"Będzie wniosek o odwołanie posła PiS Marka Opioły ze stanowiska"

Polska
"Będzie wniosek o odwołanie posła PiS Marka Opioły ze stanowiska"
PAP/Marcin Bielecki

Na najbliższym posiedzeniu Sejmu będzie wniosek o odwołanie posła Opioły ze stanowiska przewodniczącego Komisji ds. Służb Specjalnych - mówił minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński. - Poseł Opioła powinien zwrócić ewentualnie poniesione przez policję koszty związane z użyczeniem śmigłowca - dodał. Opioła "w trosce o dobre imię polskiej policji", wycofał spot z internetu.

Szef MSWiA mówił, że Opioła, tak jak zażądał tego Komendant Główny Policji Jarosław Szymczyk, powinien w trybie natychmiastowym wycofać spot wyborczy.

 

"Od 14 lat jako poseł zajmuję się bezpieczeństwem narodowym i podczas każdej kampanii wyborczej mieszkańcy regionu płocko-ciechanowskiego proszą mnie o przedstawienie mojej pracy parlamentarnej również w tej dziedzinie" - napisał w oświadczeniu przewodniczący komisji.

 

"Dlatego uznałem, że umieszczone w spocie kilkunastosekundowe ujęcie ukazujące świat, w którym na co dzień funkcjonuję poza salami sejmowymi, pozwoli na zobrazowanie mojej pracy" - wyjaśnił.

 

"Kilkunastosekundowe ujęcie było sytuacją statyczną i zainscenizowaną, natomiast obrazowało realne działania, które jako Przewodniczący Komisji ds. Służb Specjalnych realizowałem w ostatnich czterech latach, takie jak np.: projekt +Granica+ polegający na wizytacji przez komisję wszystkich odcinków granicy Polski, czy wizytacje komisji w Afganistanie, Iraku, Bośni i Hercegowinie czy w Kosowie" - zaznaczył w oświadczeniu przekazanym.

 

"Zbulwersowany i oszukany" 

 

We wtorek Komendant Główny Policji gen. insp. dr Jarosław Szymczyk w liście do Opioły napisał, że czuje się "zbulwersowany i oszukany" sytuacją. Poprosił posła o odniesienie się, a także o "niezwłoczne zaprzestanie wykorzystywanie spotu w dalszej kampanii wyborczej".

 

Wcześniej Opioła powiedział, że z ubolewaniem odnosi się do zaistniałej sytuacji i nie była ona jego intencją. Tłumaczył, że zdjęcia do spotu zostały zainscenizowane, by nie korzystać z prawdziwych kadrów nagrywanych od wielu lat podczas jego wizyt w różnego rodzaju miejscach, takich jak Afganistan, Irak, Bośnia i Hercegowina, Kosowo i inne misje zagraniczne, czy podczas działań w kraju.

 

"Chcieliśmy w ten sposób chronić ludzi, którzy pełnią tę zaszczytną funkcję. Nie pokazując prawdziwych materiałów, tylko inscenizując te kadry dla potrzeb spotu - chroniliśmy ich" - podkreślił poseł. Opioła powiedział, że w związku z inscenizacją dla potrzeb spotu policja nie poniosła żadnych dodatkowych kosztów, ponieważ zdjęcia zrealizowano podczas normalnych ćwiczeń.

 

"Postanowiliśmy zainscenizować krótki materiał filmowy"

 

- Postanowiliśmy zainscenizować krótki materiał filmowy nagrany podczas ćwiczeń policyjnych. Była to statyczna inscenizacja. Jak sama policja podała - nie zostały poniesione żadne koszty, a pokazany w spocie śmigłowiec nie oderwał się od ziemi - powiedział Opioła.

 

Politycy PO podczas wtorkowej konferencji prasowej domagali się, by Najwyższa Izba Kontroli i Państwowa Komisja Wyborcza wyjaśniły, jakie koszty wygenerowało wykorzystanie policyjnych śmigłowców Black Hawków przez kandydatów PiS do PE: szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego oraz przez Opiołę. Według Platformy, PiS wykorzystuje państwowe mienie do celów politycznych.

 

W spocie Opioła na lotnisku wychodzi z uruchomionego śmigłowca z napisem "Policja" i wita się z żołnierzami.

msl/zdr/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze