Buski radny, który zaatakował policjanta, wcześniej zgłosił w komisariacie pobicie na imprezie

Polska
Buski radny, który zaatakował policjanta, wcześniej zgłosił w komisariacie pobicie na imprezie
Polsat News

33-latek z Buska-Zdroju (Świętokrzyskie) podejrzany m.in. o usiłowanie zabójstwa policjanta, przed zaatakowaniem funkcjonariusza zgłosił na miejscowym komisariacie pobicie na imprezie - poinformowała we wtorek policja. 33-latek to Łukasz Sz. - buski radny, który został zatrzymany, w związku z zaatakowaniem nożem policjanta, przed jednym ze sklepów w centrum Buska-Zdroju.

Jak powiedział oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Busku-Zdroju Tomasz Piwowarski, nad ranem ok. godz. 2 w sobotę 33-latek zgłosił, że w jednym z klubów w mieście, miał zostać pobity przez grupę 6-7 osób. - Na miejscu policyjny patrol zastał zgłaszającego. Miał on ponad 0,5 promila alkoholu w organizmie, co wykluczało wykonanie z nim jakichkolwiek czynności. Został pouczony, że kiedy wytrzeźwieje, to może przyjść na komendę i złożyć stosowne zawiadomienie - opisywał policjant.

 

Policja zobowiązała wściela lokalu do zabezpieczenia monitoringu, który później mógłby pomóc w ewentualnym wyjaśnieniu sprawy.

 

Zgłaszał, że ktoś mu ubliżał

 

Ten sam mężczyzna wezwał policję krótko po godz. 3. do tego samego lokalu - zgłaszał, że ktoś mu ubliżał. Na miejscu policjanci zastali dwóch mężczyzn, których wylegitymowali. - W związku z tym, że ubliżanie jest ścigane na wniosek pokrzywdzonego, także został on poinformowany, by złożył później zawiadomienie na komendzie - podał Piwowarski.

 

Mężczyzna zgłosił się na policję ok. 9 rano i złożył zawiadomienie dotyczące pierwszego zdarzenia - pobicia. - Przyjęliśmy je i w tej sprawie są prowadzone czynności wyjaśniające, jak było w rzeczywistości - dodał Piwowarski.

 

"Dwukrotnie dźgnął jednego z policjantów w plecy"

 

33-latek to Łukasz Sz. - buski radny, który został zatrzymany, w związku z zaatakowaniem nożem policjanta, przed jednym ze sklepów w centrum Buska-Zdroju.

 

Interwencja policji była związana ze zgłoszeniem o tym, że w sklepie ktoś grozi nożem klientom. Na miejsce pojechał patrol. Jak informowała policja, przed sklepem funkcjonariusze zastali 37-latka. Podczas jego legitymowania ze sklepu wyszedł drugi - 33-latek.

 

Najpierw zaatakował on słownie policjantów, później zaczął ich przepychać. W trakcie akcji obezwładniania tego mężczyzny, wyciągnął on nóż i dwukrotnie dźgnął jednego z policjantów w plecy. Rany były płytkie; uszkodziły jedynie skórę.

 

Zarzuty

 

Z kolei w niedzielnym komunikacie prokuratury zaznaczono, że 33-latek który wyszedł ze sklepu, był agresywny wobec funkcjonariuszy - m.in. stosował wobec nich przemoc fizyczną, chcąc uniemożliwić prowadzenie im czynności służbowych, dlatego policjanci zdecydowali o jego zatrzymaniu. "W tym celu musieli go obezwładnić i wówczas Łukasz Sz. wydobył nóż, którym zdołał zadać dwa ciosy w plecy interweniującego funkcjonariusza zanim został skutecznie powstrzymany przez jednego ze stojących obok mężczyzn, który ruszył na pomoc policjantowi" - podała prokuratura.

 

W niedzielę Łukasz Sz. usłyszał w buskiej prokuraturze dwa zarzuty - pierwszy usiłowania zabójstwa funkcjonariusza policji, dokonania czynnej napaści na niego oraz wywierania wpływu na czynności służbowe i spowodowania u niego obrażeń ciała. Drugi zarzut jest związany ze znieważeniem innego funkcjonariusza podczas i w związku z pełnieniem przez niego czynności służbowych. Podejrzany nie przyznał się i skorzystał z prawa do odmowy składania zeznań.

 

Drugiego z zatrzymanych, Łukasz W. z Kielc, usłyszał zarzut kierowania gróźb karalnych wobec klientki sklepu, przed którym interweniowali policjanci. Mężczyzna także nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień.

 

Z informacji podanej przez policję wynika, że młodszy z mężczyzn był trzeźwy, a starszy miał 1,6 promila alkoholu w organizmie.

 

Tymczasowo aresztowani

 

W poniedziałek sąd aresztował tymczasowo obu podejrzanych: 33-latka na trzy miesiące, a 37-latka - na dwa miesiące. Łukaszowi Sz. grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności, a Łukaszowi W. - kara do 3 lat pozbawienia wolności.

 

Według informacji podawanych przez lokalne media, Łuksza Sz. startował w ostatnich wyborach samorządowych z lokalnego komitetu. Mężczyzna jest związany ze stowarzyszeniem "Młode Busko".

pgo/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze