O. Żak: film braci Sekielskich to nie atak na Kościół, ale przysługa oddana Kościołowi

Polska
O. Żak: film braci Sekielskich to nie atak na Kościół, ale przysługa oddana Kościołowi
pixabay.com / Tama66

Film braci Sekielskich pokazuje, że mimo szkoleń i przyjętych procedur wciąż popełniane są elementarne błędy - powiedział koordynator ds. ochrony dzieci i młodzieży Konferencji Episkopatu Polski o. Adam Żak. Dodał, że ukazani w nim księża wykazali się "brakiem empatii".

W ubiegłą sobotę na oficjalnym profilu Tomasza Sekielskiego na kanale YouTube premierę miał dokument pt. "Tylko nie mów nikomu", w którym przedstawione zostały przypadki wykorzystywania seksualnego małoletnich przez osoby duchowne.

 

Jak zaznaczył o. Żak dokument obejrzał w sobotę razem z prymasem Polski abp. Wojciechem Polakiem. - Oglądaliśmy w milczeniu, z wielką uwagą. Byliśmy pod wielkim wrażeniem. Siłą tego filmu jest, że oddaje głos ofiarom - ocenił o. Żak.

 

Zdaniem jezuity film braci Sekielskich to "nie atak na Kościół, ale przysługa oddana Kościołowi".

 

- Dlatego wcale mnie nie dziwi podziękowanie przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski dla reżysera, bo zmierzenie się z rzeczywistością przedstawioną w tym dokumencie ma bardzo wielką siłę oddziaływania - ocenił.

 

"Mentalność oblężonej twierdzy"

 

Zdaniem jezuity film pokazuje, że mimo szkoleń i przyjętych procedur wciąż popełniane są elementarne błędy. 

 

- Przykładem jest ukazana w filmie sytuacja, kiedy jedna z ofiar idzie do diecezjalnego delegata, by zgłosić swoją krzywdę, a on wyprasza osobę, która jej towarzyszy. To jest absolutnie sprzeczne z zapisem w wytycznych, który głosi, że osoba przychodząca zgłosić przestępstwo ma prawo przyjść z kimś, z kim czuje się bezpiecznie. To prawo nie zostało jej zapewnione - podkreślił o. Żak.

 

Dodał, że film pokazuje brak empatii ukazanych tam księży i stosowanie przez nich mechanizmów obronnych przed trudną rzeczywistością, z którą powinni się zmierzyć.

 

- Te osoby są powodowane lękiem, który wyzwala chęć zanegowania problemu ujawnianego przez dziennikarza, ucieczki przed konfrontacją. To mentalność oblężonej twierdzy - stwierdził o. Żak. Wyraził nadzieję, że pokazane w filmie przykłady postaw "to nie jest norma wśród księży".

 

Jezuita zaznaczył, że w świetle opublikowanego w czwartek dokumentu Motu proprio zatytułowanego "Vos estis lux mundi" (Wy jesteście światłem świata), w którym papież Franciszek ustanowił m. in. nowe procedury w sprawie pociągania do odpowiedzialności biskupów i przełożonych zakonnych z ich działań, po 1 czerwca będzie można zgłosić do Stolicy Apostolskiej przez nuncjaturę albo do metropolii przypadki tuszowania wykorzystywania seksualnego małoletnich przez biskupów.

 

- Po zgłoszeniu dany przypadek zostanie przebadany. Jeżeli takie zaniedbania rzeczywiście były, to trzeba je zgłaszać, aby mogły zostać osądzone - powiedział.

 

"Trzeba się uderzyć w piersi"

 

Zdaniem o. Żaka biskupi powinni pracować nad zmianą mentalności. - Trzeba się uderzyć w piersi i przyznać: żyłem dotąd w ignorancji - podkreślił.

 

Dodał, że Kościół musi dalej pracować nad wdrażaniem systemu prewencji. - To jest długi proces. Trzeba sprawić, żeby ten system prewencji nie tylko zaistniał, ale też zadziałał prawidłowo - ocenił jezuita.

 

Kolejna rzecz to - zdaniem o. Żaka - wdrożenie papieskiego Motu proprio i ewentualna nowelizacja wytycznych KEP. - To jest dokument bardzo precyzyjny i prawdopodobnie będzie się nadawał, żeby zacząć go od razu wdrażać - zastrzegł

wka/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze