Posłanki PO w koszulkach "Life is better blonde". "To nasza odpowiedz na mowę pogardy"

Polska
Posłanki PO w koszulkach "Life is better blonde". "To nasza odpowiedz na mowę pogardy"
Facebook/Małgorzata Niemczyk

Posłanki PO założyły w czwartek koszulki z hasłem "Life is better blonde", które nawiązuje do niedawnej wypowiedzi rzeczniczki PiS Beaty Mazurek, która "blondynką" nazwała ich koleżankę partyjną Krystynę Skowrońską. To jednak nie tylko manifest polityczny - to część akcji charytatywnej.

Czwartkową akcję wymyśliła posłanka Monika Wielichowska (PO), którą - podobnie jak innych polityków opozycji - oburzyły kwietniowe słowa Beaty Mazurek, która jest także jednym z wicemarszałków Sejmu. - Mam dużo cierpliwości dla pani, szczególnie dla takich blondynek jak pani - tymi słowami rzeczniczka PiS zwróciła się wówczas do Krystyny Skowrońskiej.

Była to reakcja na krytykę, którą posłanka PO sformułowała pod adresem Mazurek. Chodziło o sposób prowadzenia przez nią nocnych obrad Sejmu. - Pani różnie traktuje posłów PiS i innych - powiedziała Skowrońska.

 

"Dziś wszystkie będziemy blondynkami"

 

Dzień później posłanka Platformy zapowiedziała złożenie wniosku do komisji etyki poselskiej o ukaranie Beaty Mazurek. W czwartek ze wsparciem przyszły jej także partyjne koleżanki. - To jest nasza odpowiedź na mowę pogardy, nienawiści. Rzeczniczka PiS obraziła naszą koleżankę, mówiąc pogardliwie, że jest blondynką. My na takie zachowanie się nie zgadzamy i postanowiłyśmy, że dziś, przez chwilę, wszystkie będziemy blondynkami - wyjaśnia Wielichowska.

 


Dodała przy tym, że z "hejtu" wicemarszałek Sejmu wyniknęło również "dobro". - Dwa tygodnie temu u naszej koleżanki Agnieszki Hanajczyk, też blondynki, w Aleksandrowie Łódzkim, był bal charytatywny, gdzie zbierano pieniądze na hospicjum w Zgierzu. Kupiłam wówczas taką koszulkę, żeby podarować ją Krystynie Skowrońskiej. Po drodze na bal pomyślałam jednak, że wystawię ją na licytację - opowiada Wielichowska.

Jak tłumaczy, plan był taki, żeby dziesięcioro obecnych na balu posłów PO złożyło się i wylicytowało koszulkę z napisem "Life is better blonde", aby podarować ją Skowrońskiej. - Ale ktoś nas przelicytował. Kupiłam więc kolejną koszulkę i przywiozłam ją dzisiaj do Sejmu; wylicytowałyśmy ją w cichej licytacji i dzisiaj przekazałyśmy kolejne 2700 złotych na zgierskie hospicjum - mówi posłanka PO. W ten sposób - jak podkreśla - do placówki trafi łącznie prawie 4 tysiące złotych.

 

Blondynka co "widać, słuchać i czuć"


Agnieszka Hanajczyk wspomina, że w stosunku do niej również niedawno użyto określenia "blondynka". - Jesienią startowałam w wyborach samorządowych i dokładnie użyto wówczas tego samego chwytu - ludzie mojego kontrkandydata powiedzieli, że jestem blondynką, co "widać, słychać i czuć" - opowiada posłanka.

Pomysł Wielichowskiej uważa za doskonały. Zwraca przy tym uwagę, że nowo powstałe hospicjum dla dorosłych w Zgierzu jest pierwszą tego typu placówką stacjonarną "z prawdziwego zdarzenia" w Łódzkiem. - Województwo łódzkie jest "białą plamą" jeśli chodzi o hospicja - dodała Hanajczyk.

Łącznie - jak mówi - podczas charytatywnego balu "Czerwonej Róży" w Aleksandrowie Łódzkim zebrano 60 tysięcy złotych, które w całości zostanie przekazane na potrzeby hospicjum w Zgierzu.

 

 

Zobacz wideo: "mam dużo wyrozumiałości dla takich blondynek jak pani". Mazurek do posłanki PO

 

dk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze