Winnicki nie chciał zejść z mównicy. Pytał, dlaczego zdjęto z obrad Sejmu projekt ustawy Anty-447

Polska

Emocje w Sejmie. Już kilkanaście minut po rozpoczęciu posiedzenia z mównicy nie chciał zejść Robert Winnicki. Pytał, dlaczego Sejm nie rozpatrzy dziś projektu ustawy Anty-447. - Granda, przywołuję pana do porządku - mówił do marszałka Sejmu. Wcześniej wyłączono mikrofon Sławomirowi Nitrasowi. Z kolei Marek Suski powiedział do posłów opozycji, że "rozum ich opuścił przed wyborami".

O zdjęciu projektu Anty-447 z porządku obrad Sejmu poinformowali na Twitterze posłowie Kukiz'15. 

 

- Z porządku dziennego zniknął punkt o mieniu bezdziedzicznym. To świadectwo tego, że PiS zamierza płacić Żydom ogromne roszczenia majątkowe, które dzisiaj są artykułowanie w USA i Izraelu - powiedział Robert Winnicki z koła Konfederacja. Chwilę później marszałek Sejmu Marek Kuchciński wyłączył mu mikrofon, zwracając uwagę, że wystąpił z wnioskiem formalnym, który za taki nie może zostać uznany, ponieważ odnosi się do punktu, który nie jest przedmiotem obrad.

 

- Pani pośle, proszę opuścić mównicę - powtórzył trzy razy marszałek. Słowna przepychanka z Winnickim trwała około 1,5 minuty. W międzyczasie na mównicy pojawił się szef gabinetu premiera Marek Suski, który również chciał zgłosić wniosek formalny.

 

- To wszystko, co się dzieje, to wiemy, że za chwile są wybory. Państwa rozum po prostu opuścił przed wyborami - powiedział Suski do opozycji. 

 

"Wy żeście pedofili bronili"

 

Odnosząc się do wcześniejszych wypowiedzi posłów PO-KO, którzy domagają się odwołania szefa sejmowej komisji sprawiedliwości Stanisława Piotrowicza stwierdził, że sami "bronili pedofili".

 

Jego zdaniem, "tłumaczyć powinien się Borys Budka, ponieważ kiedy był ministrem (sprawiedliwości - red.), wypuścił pedofila, który napadał dziecko, zgwałcił, nie dał dozoru". - Niech pan za to przeprosi, bo wy żeście pedofili bronili - oświadczył Suski.

 

Wcześniej marszałek Marek Kuchciński wyłączył mikrofon posłowi Sławomirowi Nitrasowi, który domagał się informacji ws. "ujawnionych przed media informacji, jakoby premiera łączyła umowa ze swoim byłym pracodawcą Bankiem Zachodnim, na mocy której on (premier) ma jakieś korzyści majątkowe". 

 

- Dzisiaj z mównicy sejmowej powinno paść stwierdzenie: czy łączy premiera Morawickiego jakaś umowa, czy nie łączy. Kto płaci premierowi Morawieckiemu? - zapytał poseł, a po chwili marszałek wyłączył mu mikrofon.

 

- Ale pan poseł nie złożył wniosku formalnego, ja przynajmniej nie dosłyszałem. Proszę opuścić mównicę, ponieważ skończył się panu czas wystąpienia - przekazał Kuchciński. 

 

- Ta sprawa nie jest objęta porządkiem dziennym, jako informacja, ale mieści się w jednym z pytań posłów - wyjaśnił posłom marszałek. 

 

Sejm nie zajmie się dziś projektem ustawą Anty-447

 

O powodach zdjęcia z obecnych obrad Sejmu projektu ustawy autorstwa Kukiz'15 zwanej Anty-447 poinformowała Beata Mazurek z PiS po zakończeniu Konwentu Seniorów.

 

- Ze względu na to, że marszałek Sejmu nie otrzymał wystarczających dokumentów czy opinii do ustawy Kukiz'15 w związku ze sprawą roszczeń bezspadkowych, czyli słynnej sprawy związanej z ustawą 447, ten projekt został zdjęty - przekazała wicemarszałek Sejmu.

 

Dodała, że obrady obecnego posiedzenia zostały skrócone z trzech do dwóch dni i zakończą się w czwartek, a nie jak planowano wcześniej - w piątek.

 

Jak informował wcześniej wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka (Kukiz'15), "projekt ustawy anty-447 zakłada zakaz prowadzenia negocjacji na temat roszczeń do mienia bezspadkowego ofiar Holokaustu".

 

Z kolei wiceszef klubu Kukiz'15 Tomasz Rzymkowski podkreślił, że projekt zawiera trzy elementy: zakaz jakiegokolwiek dochodzenia roszczeń do mienia bezspadkowego w Polsce; kwestię informowania przez rząd polskiej opinii publicznej na temat osób fizycznych i prawnych, które z takimi roszczeniami do strony polskiej występują oraz kwestię surowego karania za złamanie zakazu dochodzenia roszczeń do mienia bezspadkowego.

 

Dworczyk: prace nad projektem odroczone, a nie porzucone

 

Szef kancelarii premiera Michał Dworczyk podkreślił, że prace nad projektem zostały odroczone, a nie porzucone. - Po zakończeniu kampanii wyborczej, w spokojnej atmosferze, możemy dyskutować o wszystkich projektach, ale nie pozwolimy, aby ta problematyka była wykorzystywana w czasie kampanii wyborczej - dodał.

 

Przyjęta przez Kongres USA i podpisana w maju 2018 r. przez prezydenta Donalda Trumpa ustawa o sprawiedliwości dla ofiar, którym nie zadośćuczyniono (Justice for Uncompensated Survivors Today - JUST Act, potocznie zwana ustawą 447), dotyczy zwrotu mienia ofiar Holokaustu ich prawowitym właścicielom bądź ich spadkobiercom, ale, według zapewnień strony amerykańskiej, jej zapisy mają głównie symboliczny, deklaratywny charakter. 

ml/luq/ polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze