Projekt nowelizacji Kodeksu karnego ws. pedofilii skierowany do drugiego czytania

Polska
Projekt nowelizacji Kodeksu karnego ws. pedofilii skierowany do drugiego czytania
PAP/Piotr Nowak

W środę wieczorem sejmowa komisja ustawodawcza przyjęła z poprawkami rządowy projekt nowelizacji Kodeksu karnego i skierowała go do drugiego czytania. Wcześniej w Sejmie odbyła sie burzliwa debata, podczas której politycy partii rządzącej oraz opozycji przerzucali się oskarżeniami. - Chroniliście pedofilów i sprzeciwialiście się zaostrzeniu kar dla nich - mówił Zbigniew Ziobro.

Za skierowaniem projektu do drugiego czytania głosowało 12 posłów, nikt nie był przeciwko, dwie osoby wstrzymały się od głosu. Sprawozdawcą komisji został poseł Waldemar Buda (PiS).

 

Przewodniczący komisji ustawodawczej Marek Ast (PiS) podkreślił w rozmowie z dziennikarzami, że proponowane zmiany w prawie idą w "dobrym i oczekiwanym kierunku". - Mam nadzieję, że na jutrzejszym posiedzeniu Sejmu uda się tę ustawę uchwalić - powiedział.

 

Zmiany zaproponowane przez sejmową komisję

 

Wśród zaproponowanych przez komisję poprawek znalazło się m.in. wydłużenie terminu przedawnienia karalności przestępstw seksualnych wobec dzieci. Zgodnie z tą zmianą w przypadku przestępstw przeciwko wolności seksualnej i obyczajowości, popełnionych na szkodę małoletniego albo gdy treści pornograficzne obejmują udział małoletniego przedawnienie nie może nastąpić przed ukończeniem 40 roku życia osoby pokrzywdzonej (obecnie jest to 30 rok życia).

 

Wprowadzono również poprawkę, zgodnie z którą przedawnienie karalności, przedłużenie terminu przedawnienia lub przedawnienie wykonania kary nie będą stosowane w przypadku przestępstwa zgwałcenia osoby niepełnoletniej poniżej lat 15, nie - jak pierwotnie zakładano - poniżej lat 16.

 

Inne wprowadzone zmiany miały na celu m.in. doprecyzowanie sytuacji niepełnoletniego pokrzywdzonego, gdy znajduje się on w stanie zależności od sprawcy przestępstwa.

 

Burzliwa debata w Sejmie

 

Podczas pierwszego czytania projektu nowelizacji kodeksu karnego, jako pierwszy głos zabrał premier Mateusz Morawiecki.

 

Morawiecki mówił, że "musimy odpowiedzieć sobie na takie podstawowe pytanie, jakiej Polski chcemy".

 

- Czy chcemy Polski sprawiedliwej dla wszystkich, czy pobłażliwej, tolerancyjnej dla występnych, bandytów, dla ludzi niedobrych, czy chcemy Polski,która jest zdecydowanie postępuje wobec ludzi ponad wszelką wątpliwość zawinili i to okrutnie zawinili, czy Polski pobłażliwej, Polski która przyzwala na niewłaściwe, skrajnie patologiczne często zachowania - pytał premier.

 

 

Stąd - jak mówił - propozycja, która rząd składa przez Sejmem. - Na Radzie Ministrów przyjęliśmy nowelizacja Kodeksu Karnego, który odpowiada tym potrzebom, za którymi zawsze PiS się opowiadało. Bo trzeba to podkreślić z całą mocą, że PiS jest tą formacją polityczną, która zawsze starała się walczyć w imieniu słabszego, tego pokrzywdzonego, w imieniu ofiary, a nie być tolerancyjnym, pobłażliwym dla sprawców, czasami można powiedzieć oprawców, bo tak należy określił przede wszystkim to, co działo się wobec dzieci molestowanych, gdzie naruszana była wolność seksualna przez pedofilów - powiedział premier.

 

Podkreślił, że działania PiS doprowadziły, że "przez wysoką izbę przeszedł rejestr pedofilów". Dodał, że większość PO niestety nie głosowała za rejestrem pedofilów, tylko wstrzymała się od głosu.

 

 

 

"Głosowanie według sumienia, a nie partyjnych zaleceń"

 

Premier zaapelował do posłów, aby zagłosowali za zaostrzeniem kar, które zostały zaproponowane przez rząd. - Apeluję również do Koalicji Europejskiej - dodał.

 

- Apeluję o głosowanie według tego, co podpowiada wam sumienie, a nie według różnych partyjnych zaleceń - wskazał szef rządu. Według niego, zaostrzenie kar zmniejszy zakres patologii, które występują w społeczeństwie.

 

Morawiecki przekonywał również, że dla wszystkich jest oczywiste, że PiS jest tą formacją, która od początku swojego powstania, od czasów Lecha Kaczyńskiego, zabiega o to, żeby "kary były adekwatne do przestępstwa, żeby nie można było dawać kar w zawieszeniu, bo jest to bardzo często urągające elementarnemu poczuciu sprawiedliwości w społeczeństwie".

 

Jak oświadczył, nie może być tak, że kary ws. ewidentnych przestępstw wobec wolności seksualnej dzieci, są zasądzane w zawieszeniu.

 

Szef rządu dodał, że należy podnieść kary, które - według niego - w Kodeksie karnym zostały określone "zbyt łagodnie". Chodzi m.in. o pornografię dziecięcą.

 

 

"Gdyby była lustracja, moglibyśmy uniknąć szeregu takich przypadków"

 

Premier nawiązał do filmu Tomasza Sekielskiego "Tylko nie mów nikomu". Ocenił, że "charakterystyczne" jest to, że część oprawców dzieci, o których była mowa w tym filmie okazało się być zarejestrowanych jako tajni współpracownicy Służby Bezpieczeństwa.

 

- Pytam dziś wysoką izbę, które formacje polityczne od samego początku opowiadały się za lustracją? Który obóz polityczny opowiedział się za dekomunizacją? - pytał szef rządu. Gdy część posłów zareagowała i na sali sejmowej zapanował gwar, premier dodał: "uderz w stół, a nożyce się odezwą, bo gdy do tej pory mówiłem, byliście państwo dość spokojni, ale najbardziej was zabolał, jak widzę, ten element, czyli przypomnienie komunistycznej przeszłości i dlatego hałasujecie. To jest bardzo ciekawe".

 

Morawiecki zaznaczył, że nie jest to element najważniejszy w przypadku debaty w kwestii pedofilii, ale - jak zaznaczył - przywołuje go, by pokazać "istotny element ideowości" jego formacji, która od dawna "domagała się lustracji i dekomunizacji". - Gdyby była ta lustracja, to moglibyśmy uniknąć szeregu tego typu przypadków, ponieważ ci ludzie nie mogliby być dłużej szantażowani przez prowadzących ich oficerów SB - podkreślił szef rządu.

 

Jak przekonywał, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zrobił więcej dla walki z pedofilią niż jego poprzednicy. Podkreślił, że tego zdania są też osoby z nieprzychylnego mu środowiska politycznego.

 

Według Morawieckiego przyszedł czas, by zadać "kilka fundamentalnych pytań". - Za jaką Polską z punktu widzenia aksjologii prawa karnego się opowiadamy? Za sprawiedliwą wobec wszystkich, wobec zwłaszcza słabszych, bezbronnych, wobec dzieci, czy za pobłażliwą wobec bandytów, wobec ohydnych występków, wobec haniebnych występków? PiS opowiada się za Polską zdecydowaną, nie za Polską pobłażliwą i tolerancyjna dla tak haniebnych występków jakimi są występki pedofilskie - oświadczył Morawiecki.

 

Zaapelował też o przyjęcie w trybie pilnym zaproponowanych przez rząd zmian.

 

 

Ziobro: kodeks karny musi twardo stanąć po stronie dziecka

 

Minister Zbigniew Ziobro zaznaczył, że walka z przestępczością jest jednym podstawowych obowiązków państwa. - Zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom, zwłaszcza tym, którzy są najbardziej bezbronni i narażeni na działania przestępców jest naszym podstawowym obowiązkiem - podkreślił.

 

Jego zdaniem, prawo karne musi być odpowiednio surowe. - Prawo karne musi też odstraszać potencjalnych sprawców od popełnienia przestępstwa, trafiając z jasnym przekazem, że "jeśli dopuścisz się tak okrutnego czynu, odpowiedź państwa będzie bezwzględna i bardzo, bardzo bolesna".

 

- Kodeks karny musi twardo jasno stanąć po stronie dziecka, które zostało zgwałcone, dlatego chcemy zlikwidować możliwość przedawnienia tego typu przestępstw - oświadczył.

 

Jak dodał, Kodeks karny musi spełniać też funkcję izolacyjną. - Wiemy o tym, że przestępcy którzy upatrzyli sobie jako swoje ofiary dzieci są najbardziej podatni do tego aby na drogę przestępcza wracać - zaznaczył minister.

 

Ziobro zapewnił, że rząd konsekwentnie realizuje program poprawy ochrony bezpieczeństwa dzieci w Polsce. - Wprowadziliśmy rejestr pedofilów, który składa się z dwóch elementów: rejestru jawnego, obejmującego czyny najbardziej ohydne oraz rejestr obejmujący pozostałe, słabsze przypadki - wskazał.

 

Szef resortu sprawiedliwości zaznaczył, że projekt noweli wprowadzi szereg zmian uderzających w przestępców. Zapewnił przy tym, że rząd chce "znacznie surowiej karać przestępców". W tym kontekście wymienił m.in. podwyższenie górnej granicy kary za zgwałcenie małoletniego z 15 lat pozbawienia wolności do 30 lat.

 

Zapewnił, że projekt jest też bardzo potężnym uderzeniem w zorganizowaną przestępczość. - Czyli w profesjonalnych przestępców dopuszczających się okrutnych czynów. Uważamy, że oni muszą liczyć się z dużo surowszą odpowiedzią ze strony państwa - zaznaczył.

 

PO-KO: jak macie wyjaśnić te sprawy, jak wasi posłowie wiszą na kościelnych płotach?

 

Poseł PO-KO Borys Budka zarzucił rządzącym szereg kłamstw dotyczących walki z pedofilią. "Państwo kłamiecie, mówiąc, że ta ustawa załatwi problem, którego nie potraficie rozwiązać od początku waszych rządów" - mówił wiceszef PO. Zasugerował też, że rządowy projekt powstał w reakcji na propozycje klubu PO-KO dotyczące walki z pedofilią, gdzie również zaproponowano likwidację przedawnienia w odniesieniu do czynów pedofilskich.

 

Wiceszef PO wyraził też pogląd, że za sprawą PiS doszło w Polsce do "skandalicznego sojuszu ołtarza z tronem". - Jak wy macie wyjaśnić te sprawy, jak wasi posłowie wiszą na płotach kościelnych, na płotach cmentarnych, jak wasi kandydaci odbywają spotkania wyborcze w salkach parafialnych? - pytał Budka.

 

Zapowiedział powołanie w następnej kadencji Sejmu specjalnej komisji, która zajmie się wyjaśnieniem przypadków pedofilii w Kościele. - Jesteśmy to winni Polakom. My nie uciekniemy od tej sprawy, tak jak wy to robicie, bo my wiemy, że polski Kościół musi wsłuchać się w głos papieża Franciszka, a nie biskupa Głódzia, który jest waszym sojusznikiem - powiedział poseł PO-KO.

 

Zarzucił też Prawu i Sprawiedliwości, że "wciągnęło polski Kościół do polityki". - Jesteście ugrupowaniem, które jest niewiarygodne i teraz próbujecie tą ustawą przykryć waszą nieudolność - mówił Budka, zwracając się do polityków PiS.

 

Rządzące Prawo i Sprawiedliwość nazwał też "grupą populistów", która "kieruje się wyłącznie słupkami" sondażowymi i własną "propagandą". - To jest wielki wstyd dla waszego ugrupowania i wierzę, że po wyborach rozliczymy to wszystko, czego wy nie potraficie zrobić - podkreślił Budka.

 

Posłanka PO-KO Kamila Gasiuk-Pihowicz zwróciła uwagę, że samobójstwa, rozbite rodziny, zrujnowane zdrowie psychiczne to tylko niektóre problemy, z którymi zmagają się ofiary pedofilii. Przekonywała, że milczenie na ten temat, przyzwolenie i krycie pedofilii to taka sama zbrodnia, jak wykorzystywanie nieletnich.

 

Zapowiedziała złożenie poprawek do projektu, zmierzających do rozliczenia tych, którzy milczeli w sprawie pedofilii, zarówno funkcjonariuszy państwowych, jak i osób duchownych - od proboszczów po biskupów. - Sprawiedliwość wymaga tego, by stanęli oni przed sądem - podkreślała Gasiuk-Pihowicz.

 

Kownacki: kara musi być wysoka

 

Poseł PiS Bartosz Kownacki przekonywał, że zaproponowane przez rząd przepisy są "bardzo ważne i ważkie dla przyszłości wymiaru sprawiedliwości". - Jest to gruntowna nowelizacja prawa karnego, materialnego, szereg bardzo ciekawych, interesujących rozwiązań, które są odpowiedzią na to, co PiS i minister Zbigniew Ziobro od 18 lat w polityce głoszą: kara musi być nieuchronna, sprawiedliwa i musi być również wysoka - podkreślił poseł PiS.

 

Jak zauważył debata nad projektem nowelizacji Kodeksu karnego zbiegła się z doniesieniami medialnymi dotyczącymi dramatu najmłodszych, ale - dodał - rząd już wcześniej pracował nad zaostrzeniem kar za pedofilię.

 

Poseł PiS podkreślił, że państwo nie może zmienić ludzi, którzy dopuszczają się tych niegodziwych czynów i nie zawsze może zadziałać prewencyjnie, bo nie ma "takich narzędzi". Zastrzegł jednocześnie, że państwo może wprowadzać takie rozwiązania karne, które "będą odstraszały i eliminowały ze społeczeństwa ludzi, którzy nigdy w tym społeczeństwie takich ról nie powinny pełnić".

 

Kownacki pytał również posłów Koalicji Europejskiej, czy chodzi im o dobro dziecka, czy o robienie "spektaklu politycznego" i "rozgrywanie tej dramatycznej sytuacji politycznie".

 

Teraz!: całujecie biskupów w ręce, nie robicie nic dla ofiar

 

Posłanka Teraz! Joanna Scheuring-Wielgus podczas debaty mówiła, że po emisji filmu braci Sekielskich o pedofilii w Kościele patrzy z zażenowaniem "szczególnie na polityków PiS, którzy tylko i wyłącznie dlatego, że jest kampania wyborcza, próbują wykorzystać cierpienie ofiar, które były gwałcone i molestowane przez księży".

 

- Gdyby rzeczywiście kierowała wami jakakolwiek troska, to byłaby reakcja ze strony PiS gdy np. Jacek Saryusz-Wolski powiedział, że pedofilia w Kościele to problem wydumany. Byłaby reakcja z waszej strony, gdybyście zareagowali na to, co powiedział Ryszard Terlecki, że to jest tylko i wyłącznie film atakujący Kościół. Byłaby reakcja, gdyby ktokolwiek z was był podczas konferencji w Sejmie, na której ofiary opowiadały swoje traumatyczne przeżycia - mówiła posłanka, zwracając się do posłów PiS.

 

Zaznaczyła, że w Sejmie były już cztery takie konferencje, w latach 2018-2019. - Gdzie byliście, jak 21-letni Dariusz płakał tutaj, w murach Sejmu, opowiadając o swojej traumie? Gdzie byliście gdy Mariusz, 27-letni, opowiadał o swojej traumie dziesięcioletniego gwałcenia, gdzie byliście? Gdyby rzeczywiście była w was troska, byłaby i reakcja - dodała Scheuring-Wielgus.

 

Pytała też posłów, gdzie byli, gdy na ulicach Warszawy i innych miast były organizowane demonstracje w obronie ofiar pedofilii, czy wtedy gdy prowadzono zbiórkę na film braci Sekielskich, czy też wtedy, gdy upubliczniono raport fundacji "Nie lękajcie się". Pytała kto z posłów wtedy zareagował.

 

- Zero reakcji, nie macie żadnego moralnego prawa, by wypowiadać się na temat pedofilii. I wiecie, dlaczego tego nie robicie? Bo boicie się, że urazicie jakiegoś biskupa. Zamiast klęczeć przed biskupami powinniście wszyscy jak jeden mąż, uklęknąć przed ofiarami księży pedofili i błagać o wybaczenie, że nic z tym nie robiliście przez lata i nic nie robicie, że całujecie biskupów w ręce, ale nie robicie nic dla ofiar i gwałconych dzieci - oświadczyła Scheuring-Wielgus.

 

Podkreśliła, że w poniedziałek w Sejmie odbędzie się piąta konferencja fundacji "Nie lękajcie się" i na niej zostaną przedstawione założenia projektu utworzenia świeckiej komisji, do której mają być zaproszeni eksperci, adwokaci, prawnicy i ofiary. Posłanka zaznaczyła, że ci, którzy rzeczywiście są przejęci losem ofiar i chcą, by one odzyskały swoją godność, powinni poprzeć ten obywatelski projekt.

 

- Bo tylko i wyłącznie obywatele, Polski i Polacy mają siłę w sobie, by sprzeciwić się temu demonowi, który wychodzi teraz z Kościoła - zaznaczyła. Dodała, że nie jest prawdą, że dopiero film Sekielskich pokazał prawdę o pedofilii w Kościele, bo od kilku lat mówią o tym głośno ofiary takich przestępstw. Rozwinęła też transparent z tzw. mapą pedofilii w Kościele. Jej wystąpienie wywołało oburzenie posłanki PiS Doroty Arciszewskiej-Mielewczyk.

 

Nowoczesna: zatrzymajcie wszystkich winnych, nie lękajcie się

 

Zdaniem szefa klubu Nowoczesnej Pawła Pudłowskiego, projekt nowelizacji Kodeksu karnego nie przeszedł wystarczających konsultacji. - Brakuje w nim opinii prawnych, oceny Biura Analiz Sejmowych, specjalistów seksuologów, czy psychologów - mówił.

 

Pudłowski wskazywał, że kara za pedofilię musi być nieuchronna. - Sankcje można zaostrzać w nieskończoność, ale jeśli nad jakąś grupą jest parasol ochronny, to te okrucieństwa będą się powtarzać. Już dziś mamy przepisy, które pozwalają zwalczać przestępstwa seksualne, w tym wśród osób duchownych, problemem jest jednak brak woli organów ścigania, a nie brak przepisów - ocenił.

 

Poseł Nowoczesnej zaapelował do posłów PiS, by nie pozorowali działań propozycjami zmian w prawie, tworzeniem zespołów prokuratorskich. - Po prostu zatrzymajcie wszystkich winnych, nie lękajcie się - dodał.

 

Problemem równie wielkim, jak molestowanie dzieci - mówił Pudłowski - jest ukrywanie przestępstw przez osoby, które o nich wiedzą. - Odpowiedzialność Kościoła jest szczególna. Kościół musi się przeciwstawiać wewnętrznemu systemowi tuszowania przestępstw pedofilskich, krycia sprawców oraz zastraszania i dyskredytowania ofiar - oświadczył. - To nie jest walka z Kościołem Katolickim, to walka z pedofilami w koloratkach. Hierarchia kościelna musi to wreszcie zrozumieć i nie stać na drodze sprawiedliwości - dodał.

 

Zdaniem Pudłowskiego zaproponowane w projekcie noweli przepisy dotyczące młodzieży (projekt zakłada, że ochroną karną przed czynami pedofilskimi zostaną objęte dzieci do 16 roku życia, a nie jak dziś do 15.) powinny szczególnie zostać przeanalizowane, by "nie traktować kochających się nastolatków jak pedofili".

 

Pudłowski dodał, że Nowoczesna opowiada się za pracą nad projektem noweli Kodeksu karnego, jednak - jak stwierdził - projekt powinien trafić do komisji nadzwyczajnej ds. zmiany w kodyfikacji, a nie komisji ustawodawczej.

 

PSL: Polacy chcą czegoś więcej niż nowelizacja Kodeksu karnego

 

Krzysztof Paszyk z PSL podczas debaty nad nowelizacją podkreślił, że po reakcji na film braci Sekielskich o przypadkach pedofilii w kościele rząd stwierdził, że "praktycznie z szybkością światła przedstawi projekt nowelizacji Kodeksu karnego".

 

Jego zdaniem Polacy zarówno ci wierzący, jak i niewierzący chcą czegoś więcej, niż ta nowelizacja. - Chcą, żeby podjąć starania i kroki, żeby tak, jak zaleca od kilku lat przywołany wcześniej papież Franciszek, wyjaśniać wszystkie sprawy pedofilii, które w polskim Kościele się pojawiły i wyczyścić je do szpiku kości. Tego dzisiaj oczekują Polacy, a nie kolejnej z wielu nowelizacji Kodeksu karnego - oświadczył Paszyk.

 

Poseł ludowców zwrócił też uwagę, że za czasów rządów PiS nastąpił wzrost przestępczości w przypadku wszystkich przestępstw przeciwko wolności seksualnej i obyczajowości o blisko 46 procent.

 

Ziobro: macie gęby pełne frazesów

 

Minister sprawiedliwości odpowiadał na pytania posłów opozycji. Ocenił, że sprzeciwiają się oni "zdecydowanie konkretnym propozycjom, które mają służyć poprawie bezpieczeństwa dzieci".

 

- Sprzeciwialiście się rejestrowi pedofili, który wprowadził do polskiego Kodeksu karnego obowiązek informowania o wiarygodnych informacjach związanych z pedofilią. Dlaczego, wy tego nie zrobiliście? Rządziliście tak długo - pytał Ziobro posłów opozycji.

 

- Na tym polega różnica "wy mówicie, my robimy".(..) To my wprowadziliśmy zasadę, że dzieci są i będą dużo bardziej skutecznie chronione w związku z działaniami pedofilów. Chcecie zakrzyczeć fakty. To różni nas, że my działamy, a wy krzyczycie. Wy macie gęby pełne frazesów, my mamy propozycje konkretnych rozwiązań, które uderzają w pedofilów - podkreślał Ziobro.

 

"Działaliście na rzecz pedofilów"

 

Jak przekonywał szef MS, to dzięki pracy prokuratury zwiększyła się wykrywalność przestępstw seksualnych. - Prokuratura, którą nadzoruję w znacznie bardziej intensywny sposób prowadzi te sprawy, również dotyczące zdarzeń w okresie waszych rządów - wtedy były umarzane, a teraz są wszczynane - zwrócił się Ziobro do posłów PO.

 

Wskazał, że do zdarzeń - ujawnionych w filmie braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" - dochodziło w latach '80 i '90. - Który z tych wymienionych w tym filmie sprawców działał w okresie, kiedy jestem prokuratorem generalnym? Żaden - oświadczył Ziobro.

 

- My chcieliśmy, żeby ci przestępcy nie mogli wyjść, wy przeciwstawialiście się zaostrzeniom kar - zarzucił politykom PO szef MS. - Sąd orzekał niskie kary. My domagaliśmy się zmian, a wy żeście tego nie poparli - byliście przeciwko tym zmianom, działaliście na rzecz pedofilów, stanęliście frontem za pedofilami - stwierdził minister sprawiedliwości.

 

- Przez tak długi czas odpowiadaliście za działanie państwa, za prokuratury, za działanie policji. Co żeście robili pytam? Głównie chroniliście pedofilów i sprzeciwialiście się zaostrzeniu kar dla nich - ocenił Ziobro.

 

Kara za czyny pedofilskie - jak podkreślił Ziobro - nie może być tylko nieuchronna, ale musi przewidywać długie wyroki.

 

"Czyny, nie słowa"

 

Ziobro podkreślił, że "propozycja jaką przedkłada rząd jest bardzo jasną i twardą odpowiedzią pokazującą, że nie chcemy i nie będziemy pobłażać tego rodzaju przestępcom". - Pokazującą, że przestępcy mają się bać, a dzieci mają być dużo bardziej bezpieczne. Pokazującą, że jeżeli wyjdziemy ponad podziały polityczne, a zdecydujemy się myśleć o dobru dzieci to wszyscy razem, ufam podnosimy głos za tymi zmianami - mówił minister sprawiedliwości.

 

Dodał, iż ufa, że "doprowadzi to, do istotnej poprawy bezpieczeństwa tych, którzy na to bezpieczeństwo zasługują". - I my jesteśmy do tego zobowiązani, by to bezpieczeństwo im zapewnić - podkreślił Ziobro.

 

- Czyny, nie słowa, czyny, nie puste wypowiedzi i hasła bez pokrycia, które są pokazywane na sztandarach. My pokazujemy wynik czynu i wierzymy, że wy te czyny poprzecie - mówił zwracając się do obecnych na sali.

 

Posłowie podzieleni ws. wprowadzenia projektu do porządku obrad

 

Za wprowadzeniem projektu do porządku obrad głosowało 270 posłów, przeciw było 53, a 68 wstrzymało się od głosu. Projekt trafił do Sejmu we wtorek, po tym, jak został przyjęty tego dnia przez rząd.

 

Komentarze ws. projektu zebrała Monika Miller.

 

 

"Mam nadzieję, że ten projekt zostanie uchwalony jak najszybciej"

 

W projekcie nowelizacji Kodeksu karnego - jak podał resort sprawiedliwości - główne zmiany w obszarze walki z pedofilią zakładają, że za zgwałcenie dziecka pedofil trafi do więzienia nawet na 30 lat, najbardziej zaburzonym sprawcom grozić będzie bezwzględne dożywocie, a zbrodnie pedofilskie nigdy nie będą się przedawniać. Zmiany zakładają również likwidację tzw. kar w zawieszeniu dla pedofilów, a ochroną karną przed czynami pedofilskimi zostaną objęte dzieci do 16 roku życia, a nie jak dziś do 15. Ponadto w "rejestrze pedofilów" zostanie ujawniony zawód skazanych.

 

Wicemarszałek Sejmu Beata Mazurek (PiS) poinformowała w środę na konferencji prasowej, że projekt noweli Kodeksu karnego, nie trafi do komisji sprawiedliwości i praw człowieka, a do komisji ustawodawczej.

 

Dodała, że szybki tryb procedowania projektu wynika z faktu, iż temat ten bulwersuje opinię publiczną. - Chodzi o to, aby jak najszybciej móc reagować, tak, aby ofiary tych haniebnych czynów mogły być chronione - mówiła. - Mam nadzieję, że ten projekt zostanie uchwalony jak najszybciej - oświadczyła Mazurek.

 

W sobotę miał premierę film Tomasza Sekielskiego "Tylko nie mów nikomu", w którym przedstawione zostały przypadki wykorzystywania seksualnego małoletnich przez osoby duchowne.

 

W niedzielę na konwencji regionalnej PiS w Szczecinie, prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował, że przygotowano zmiany w Kodeksie karnym, zgodnie z którymi przestępstwa pedofilii będą karane "dużo surowiej niż obecnie". - Dzisiaj bardzo często zapada nawet wyrok z zawieszeniem, praktycznie żadna kara, jak to się mówi "w zawiasach", czyli w ogóle. Otóż nie będzie "zawiasów", będą surowe kary, być może nawet do 30 lat więzienia - zapowiedział Kaczyński.

 

Obecnie karane są kontakty seksualne z osobami poniżej 15 roku życia. Kaczyński zapowiedział podwyższenie tego progu. "Granica odpowiedzialności karnej jest w Polsce - jeśli chodzi o wiek ofiary, zarysowana bardzo nisko - 15 lat. Ona będzie podwyższona, bo to jest konieczne. Trzeba być tutaj twardym" - powiedział prezes PiS.

 

Porządek obrad

 

Sejm zajmie się też dziś projektem ustawy o Funduszu rozwoju przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej, zakładającym przywracanie lokalnych połączeń autobusowych, został zapowiedziany na lutowej konwencji PiS przez prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego i premiera Mateusza Morawieckiego, jako jedna z propozycji tzw. nowej piątki PiS.

 

Odtwarzanie zlikwidowanych połączeń ma odbywać się we współpracy z samorządami gminnymi, powiatowymi i wojewódzkimi. Przewidziane w projekcie dofinansowanie ma dotyczyć linii komunikacyjnych nie funkcjonujących od co najmniej 3 miesięcy przed wejściem ustawy w życie oraz linii, na które umowa o świadczenie usług dotyczących publicznego transportu zbiorowego zostanie zawarta po wejściu ustawy w życie.

 

Izba rozpatrzy też rządowy projekt nowelizacji Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego oraz Kodeksu postępowania cywilnego, który ma na celu zapewnienie odpowiednich kwalifikacji kuratora do reprezentacji dziecka w postępowaniu karnym w razie konfliktu interesów między jego rodzicami. Nowe przepisy nakładają również na kuratora obowiązki informacyjne w stosunku do rodzica sprawującego pieczę nad dzieckiem.

 

Posłowie zajmą się też rządowym projektem nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, który zakłada, że szpitale nie będą mogły pobierać opłat od rodziców i opiekunów przebywających w placówkach z dzieckiem lub z osobą niepełnosprawną w stopniu znacznym.

 

W porządku obrad jest też wniosek Komendanta Głównego Policji o wyrażenie zgody przez Sejm na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej posłanki Teraz! Joanny Schmidt za popełnienie wykroczenia, gdy wwiozła ona na teren Sejmu dwie osoby w bagażniku samochodu. Komisja regulaminowa, spraw poselskich i immunitetowych opowiedziała się za uchyleniem immunitetu posłance Schmidt.

las/luq/pgo/prz/dk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze