27-latka usłyszała zarzut profanacji wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej

Polska
27-latka usłyszała zarzut profanacji wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej
Twitter/Krzysztof Kasprzak

Policja przedstawiła zarzut, dotyczący profanacji wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej, do której doszło w Płocku (Mazowieckie) pod koniec kwietnia, 27-letniej mieszkance Warszawy Annie P. To druga osoba, która usłyszała zarzut w tej samej sprawie.

Jak poinformowała w środę rzeczniczka płockiej Prokuratury Okręgowej Iwona Śmigielska-Kowalska, Anna P. usłyszała zarzut z art. 196 kodeksu karnego, podobnie, jak wcześniej Ewa P., której tej sam zarzut przedstawiono na początku maja.

- Anna P. nie przyznała się do zarzucanego czynu. Odmówiła składania wyjaśnień - powiedziała Śmigielska-Kowalska. Zaznaczyła, że Anna P. zgłosiła się na policję wraz z inna kobietę, która została przesłuchana w charakterze świadka - skorzystała ona z prawa do odmowy odpowiedzi na pytania w trakcie przesłuchana.

 

Wizerunki Maryi i Dzieciątka z tęczą 


Sprawa dotyczy rozlepienia w nocy z 26 na 27 kwietnia wokół płockiego kościoła św. Dominika m.in. na koszach na śmieci i na przenośnej toalecie plakatów i nalepek z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej, na których postaci Maryi i Dzieciątka otoczone zostały aureolami w barwach tęczy.

 


W związku z prowadzonym w tej sprawie dochodzeniem, policja zatrzymała na początku maja 51-letnią Elżbietę P. której przedstawiono zarzut z art. 196 kodeksu karnego, dotyczący profanacji wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej. Elżbieta P. nie przyznała się do zarzucanego czynu i odmówiła składania wyjaśnień, po czym została zwolniona.

- Jest to postępowanie w formie dochodzenia, prowadzone przez policję. Postępowanie jest w toku - zaznaczyła prokurator Śmigielska-Kowalska.

Art. 196 Kodeksu Karnego mówi o tym, że "kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2".

dk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze