Wypił piwo, butelkę rzucił z balkonu. Teraz musi zapłacić... 33 tys. złotych

Polska
Wypił piwo, butelkę rzucił z balkonu. Teraz musi zapłacić... 33 tys. złotych
Wikimedia Commons/Santeri Viinamäki

Młody mężczyzna rzucił z balkonu butelką po piwie. Traf chciał, że szklane opakowanie trafiło w dach zaparkowanego przed domem mercedesa z panoramicznym dachem. Teraz 24-latek będzie musiał pokryć straty. Właściciel samochodu odkrył zniszczenia rano i wycenił je na 33 tys. złotych.

Do zdarzenia doszło w nocy z piątku na sobotę w jednym z bloków w Lublinie. W wynajmowanym mieszkaniu na szóstym piętrze trwała impreza.

 

W pewnym momencie uczestniczy "domówki" wyszli na balkon. Wtedy jeden z młodych mężczyzn rzucił butelką po piwie. Rzut był celny, butelka trafiła w panoramiczny, szklany dach zaparkowanego przed budynkiem mercedesa.

 

Pojazd został uszkodzony, a jego właściciel uznał, że usunięcie uszkodzeń będzie kosztowało 33 tys. złotych.  

 

Sprawcą okazał się 24-latek, który po zatrzymaniu przez policję przyznał się do winy i zaproponował dobrowolne poddanie się karze.

 

Kara ta obejmuje m.in. obowiązek naprawienia szkody.

dk/hlk/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze