Do 30 lat więzienia za pedofilię. Rządowa nowelizacja Kodeksu karnego już w Sejmie

Polska

Do Sejmu trafiła we wtorek wieczorem przyjęta tego dnia przez rząd nowelizacja Kodeksu karnego, zakładająca m.in. podwyższenie górnej granicy kar za pedofilię do 30 lat. - Podwyższamy też wiek prawno-karnej ochrony dzieci z 15 do 16 lat - mówił minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Rzecznik episkopatu ks. Paweł Rytel-Andrianik powiedział, że "w Kościele podobne zmiany zostały wprowadzone".

We wtorek rząd przyjął projekt nowelizacji, który jeszcze tego samego dnia trafił do Sejmu. Ma już także nadany numer druku, posłowie mogą się nim więc zająć na środowym posiedzeniu Sejmu.

 

Po posiedzeniu rządu premier powiedział na wspólnej konferencji prasowej z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobro, że kwestia związane z nowelizacją Kodeksu karnego dyskutował z nim już w zeszłym roku. - W szczególności o zaostrzeniu kary za najbardziej okrutne, bestialskie potraktowanie ofiar przez zbrodniarzy i o nieuchronności kary - wskazał Morawiecki.

 

Morawiecki: "zwyrodniałe, obrzydliwe, okrutne i bestialskie"

 

- Zwyrodniałe, obrzydliwe, okrutne i bestialskie przestępstwo, zachowanie społeczne - na czele z pedofilią - będzie bardzo surowo napiętnowane, jeszcze dużo bardziej surowo, niż jest obecnie w Kodeksie karnym - oświadczył szef rządu.

 

Jak zaznaczył, zasadniczym założeniem, które legło u podstaw prac nad nowelizacją Kodeksu karnego, była "potrzeba i konieczność ochrony prawno-karnej w zakresie czynów godzących w tak fundamentalne dobra prawne, jak życie, zdrowie, wolności seksualne czy własność".

 

- Jest też rzeczą oczywistą dla naszego rządu, że prawo karne musi służyć zaspokojeniu poczucia bezpieczeństwa społecznego - podkreślił Morawiecki.

 

Episkopat: w Kościele te zmiany już funkcjonują

 

Odnosząc się do tej zmiany prawa rzecznik Episkopatu podkreślił, że "w Kościele te zmiany zostały wprowadzone już dawno".

 

- W Kościele za pedofilię uznaje się współżycie z osobą do 18. roku życia, a więc ta granica ustawiona jest jeszcze wyżej - przypomniał rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Rytel-Andrianik.

 

Dodał, że w Kościele de facto nie ma przedawnienia przestępstwa pedofilii, ponieważ może je uchylić Kongregacja Nauki Wiary.

 

- Dla Kościoła nie ma innej drogi, niż podejmować kolejne kroki, żeby chronić dzieci i młodzież - zastrzegł.

 

Rzecznik KEP zaznaczył, że biskupi zapowiedzieli podjęcie konkretnych działań mających na celu wyjaśnienie spraw ukazanych w filmie braci Sekielskich. - W przypadku nowych spraw należy rozpocząć procesy tak, aby dobro pokrzywdzonych było chronione nade wszystko - podkreślił.

 

 

"Decyzje zapadały w zawieszeniu"

 

Premier Mateusz Morawiecki dodał, że nie może też być tak, że będzie "rozdział między surowością kary, a jej nieuchronnością". - Do tej pory bardzo często mieliśmy do czynienia z takimi sytuacjami, że kara była z jednej strony dość zauważalna, ale decyzje zapadały w zawieszeniu - powiedział premier.

 

Przekonywał, że "znakiem firmowym" PiS jest "sprawiedliwa kara, sprawiedliwe podejście do czynów przestępczych".

 

- Przestępstwo pedofilii nie powinno znać instytucji zawieszenia kary, to jest nasze bardzo mocne przekonaniu, które chcemy wdrożyć w ramach ustawodawstwa - powiedział premier Morawiecki we wtorek na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.

 

Jak dodał, trudno sobie wyobrazić cięższe przewinienie niż "zdrada zaufania najmłodszych, tych oddanych pod opiekę". - Dlatego osoby, które są opiekunami w różnych instytucjach, włączając w to wszystkie instytucje świeckie, kościelne; wszystkie tego typu osoby muszą ponosić jakby odpowiedzialność jeszcze wzmocnioną. To też ma odzwierciedlenie w naszych propozycjach - powiedział szef rządu.

 

Wydłużenie okresu do zatarcia skazania

 

- Zachowania atakujące życie lub wolność człowieka, w szczególności dzieci, będą nie tylko napiętnowane społecznie, ale chcemy, żeby odpowiednie ustawy dawały instrumenty sądom, sędziom do właściwych, odpowiednich decyzji surowego karania tego typu przestępców - powiedział Morawiecki. Zaznaczył, że nowa ustawa w tym zakresie była przygotowywana już od wielu miesięcy.

 

Wskazał, że do najważniejszych zmian należy wprowadzenie możliwości orzekania kary więzienia nawet do 30 lat. - To jest ważna zmiana. Także w przypadku zabójstwa kara dzisiaj jest możliwa do 25 lat pozbawienia wolności, ale jak np. znamy ze statystyk, tylko 0,2 - 0,3 proc. przestępców otrzymuje taki wyrok - powiedział premier.

 

- Kolejny punkt to podwyższenie maksimum nadzwyczajnie obostrzonej kary pozbawienia wolności (...) do 30 lat, wprowadzenie obligatoryjności zakazu pracy z dziećmi dla osób skazanych za przestępstwa przeciwko wolności seksualnej, podwyższenie granic możliwości do orzekania kary w warunkach recydywy, wydłużenie okresu do zatarcia skazania, wprowadzenie obligatoryjnego zakazu stosowania warunkowego zwolnienia wobec sprawcy, co do którego orzeczono karę dożywotniego pozbawienia wolności za czyn popełniony przez niego po uprzednim skazaniu za inne przestępstwo na karę dożywotniego pozbawienia wolności - powiedział szef rządu.

 

"Łagodzenie wyroku, kiedy relacja wieku byłaby niewielka"

 

 

- Podwyższamy wiek prawno-karnej ochrony dzieci z 15 do 16 lat - zapowiedział z kolei minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Dodał przy tym, że jednocześnie wprowadzony zostanie zapis, który "pozwoliłby sądom nadzwyczajnie łagodzić karę bądź odstąpić w ogóle od jej wymierzenia, kiedy relacja wieku między sprawcą a ofiarą byłaby niewielka".

 

- Chodzi o te sytuacje, które są uzasadnione okolicznościami i dają podstawę sądowi do innej oceny czynu niż to ma miejsce często właśnie w tych przypadkach, które w pierwszej kolejności przede wszystkim chcemy chronić - znacznie skuteczniej niż miało to miejsce wcześniej - powiedział Ziobro.

 

Szef MS zaznaczył, że przyjęty we wtorek przez rząd projekt nowelizacji Kk jest "bardzo gruntowny: dotyczy nie tylko materii związanej z przestępczością pedofilską, ale wielu też innych przestępstw."

 

"Dolne granice są ważniejsze"

 

- W sposób bardzo fundamentalny zmieniamy, ale też i zaostrzamy przepis dotyczący odpowiedzialności za gwałt na dziecku. Dzisiaj był to przepis, który przewidywał dwa typy czynów, czyli w trybie podstawowym było to zagrożenie karą od 3 do 15 lat pozbawienia wolności. W trybie kwalifikowanym, czyli tym takim surowszym, popełnionym ze szczególnym okrucieństwem od 5 do 15 lat pozbawienia wolności - mówił Ziobro.

 

Poinformował, że w proponowanym przez rząd projekcie zmian w prawie karnym wprowadza się "więcej szczegółowych różnicowań - w zależności od wieku osoby pokrzywdzonej i sposobu działania sprawcy". - Dla przykładu wprowadzamy taką zasadę, że zgwałcenie osoby małoletniej poniżej lat szesnastu jest zagrożone karą od 5 do 30 lat pozbawienia wolności, natomiast jeżeli osoba zgwałcona, małoletnia poniżej lat 16 pozostawała pod pieczą sprawcy, to wówczas kara w dolnych granicach jest zdecydowanie podwyższana - do 8 lat pozbawienia wolności - powiedział.

 

Ziobro podkreślił, że dolne granice są ważniejsze, bo wokół dolnych granic często oscyluje orzecznictwo sądu. - Dlatego też będąc konsekwentnym wprowadzamy rozwiązanie, że zgwałcenie (osoby) małoletniej poniżej lat 16, które było połączone ze szczególnym okrucieństwem w dolnych granicach będzie zagrożone karą od 10 lat pozbawienia wolności do lat 30, czyli nie jak dzisiaj od 5 do 15 - zaznaczył.

 

Szef MS mówił także, że wprowadzony zostanie tryb szczegółowy, który mówi o następstwie, którym jest śmierć osoby pokrzywdzonym. - W takim wypadku można orzec karę również dożywotnie pozbawienia wolności wobec sprawcy tego rodzaju przestępstwa - dodał.

 

"Zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego"

 

- Wprowadzamy obligatoryjnie środek karny w postaci zakazu kontaktowania się, który sąd będzie orzekał zawsze na wniosek pokrzywdzonego, i (sąd) będzie musiał, a nie mógł - jak jest dziś - orzec zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonym, zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego, nakaz opuszczenia określonego lokalu zajmowanego z pokrzywdzonym" - zapowiedział Ziobro.

 

Jak dodał, możliwy będzie monitoring elektroniczny, ale - jak mówił - "to szerszy temat".

 

Kolejna propozycja Ziobry dotyczyła informacji, które zawarte są w rejestrze pedofilów. - Chcemy mianowicie, aby można było sięgając do tego rejestru zorientować się kim z zawodu był sprawca w chwili czynu. Dzisiaj tego nie wiemy. Dzisiaj rejestr informuje nas o danych - imieniu, nazwisku - podstawowych danych osoby, ale nie wskazuje w swoich danych elektronicznych informacji mówiących o tym, kim on był w czasie, kiedy czyn popełnił - tłumaczył Ziobro.

 

Minister wyjaśnił, że tego rodzaju informacja może być przydatna np. dla prac policji przy typowaniu sprawców.

 

"Do 25 lat więzienia w przypadku ciężkiego uszczerbku na zdrowiu"

 

Minister Ziobro powiedział, że seksualne wykorzystanie małoletniego poniżej lat 16. jest dzisiaj zagrożone stosunkowo niskimi karami, dlatego rząd wprowadza w tym zakresie zmiany.

 

I tak - jak mówił Ziobro - za obcowanie płciowe z małoletnim do lat 16 będzie to kara od 2 do 15 lat więzienia. - Ale, gdy skutkiem tego czynu jest uszczerbek na zdrowiu, będzie to już od 3 do 20 lat pozbawienia wolności - podkreślił Ziobro.

 

Mówił,że w przypadku obcowania płciowego z dzieckiem poniżej lat 7, nawet jeśli nie poniosło ono istotnego uszczerbku na zdrowiu, to kara będzie wynosiła od 3 do 20 lat pozbawienia wolności. - Natomiast, jeśli następstwem czynu będzie ciężki uszczerbek na zdrowiu, to kara pozbawienia wolności będzie od 5 do 25 lat - powiedział minister sprawiedliwości dodając, że do tej pory kara wynosiła od 2 do 12 lat.

 

Ziobro stwierdził, że sprawcy pod których pieczą znajdują się dzieci muszą się liczyć z surowszą odpowiedzialnością z racji nowego zapisu, ponieważ "dolna granica kary za dane przestępstwo będzie musiała być wyższa o połowę".

 

- Również wprowadzamy możliwość stosowania bezwzględnego dożywocia (...) dzisiaj Kodeks karny nie przewiduje czegoś takiego jak bezwzględne dożywocie, zawsze sąd ma możliwość warunkowo, przedterminowo zwolnić sprawcę. Ale jeżeli mamy do czynienia z osobą, która nie rokuje (...) że poprawi się, że będzie kontrolować swoje przestępcze zapędy na tle seksualnym w stosunku do dzieci i dopuści się któregoś z tych najcięższych czynów, które są zagrożone w naszej propozycji karą dożywotniego pozbawienia wolności bądź kara 20 lat pozbawienia wolności, to sąd może wyłączyć możliwości warunkowego, przedterminowego zwolnienia - wskazał Ziobro.

 

"Nie ma żadnej taryfy ulgowej"

 

Premier Morawiecki oraz minister Ziobro byli pytani - podczas wspólnej konferencji po posiedzeniu rządu - czy w Polsce powinna powstać wspólna komisja państwa i kościoła dot. wyjaśnienia spraw pedofilii w kościele.

 

- Jesteśmy absolutnie przekonani, że równość prawa obowiązuje wszystkich i nie ma żadnej taryfy ulgowej - oświadczył Morawiecki.

 

Jak stwierdził, powołany w poniedziałek przez prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobro zespół prokuratorów - którego zadaniem jest przeprowadzenie analizy zdarzeń przedstawionych w filmie Tomasza Sekielskiego "Tylko nie mów nikomu" - jest zespołem, który "w taki sam sposób będzie traktował wszystkie kategorie tych haniebnych, obrzydliwych czynów, których dopuścili się wszyscy obywatele, kiedykolwiek".

 

Jak wskazał, zmiany w Kodeksie karnym umożliwią "przez bardzo długie lata, bez przedawnienia, ściganie tego typu przestępstw". - W związku z tym będą miały też cel prewencyjny - powstrzymywania się od jakichkolwiek tego typu czynów - podkreślił szef rządu.

 

Również Ziobro mówił, że wszyscy są równi wobec prawa. Jak dodał, często rezultatem prac zespołu prokuratorów jest zlecenie prowadzenia postępowania określonej prokuraturze. - Taka jest rutyna (...). W tej sprawie sądzę, że będzie tak samo - powiedział prokurator generalny.

 

"Surowe kary będą obowiązywały również księży"

 

Morawiecki i minister Ziobro zostali zapytani, dlaczego po emisji filmu Tomasza Sekielskiego "Tylko nie mów nikomu" podczas konferencji w KPRM w kontekście pedofilii nie pada słowo "kościół" i słowo "ksiądz".

 

Premier podkreślił, że przepisy wprowadzające większe możliwości walki z pedofilią, "surowe kary za wszelkie bestialskie, haniebne czyny wobec osób małoletnich na tle wolności seksualnej, będą obowiązywały absolutnie bez żadnej taryfy ulgowej również oczywiście księży".

 

- Kiedy mówię o innych środowiskach, to wskazuje na to, że jest rzeczą oczywistą niestety dla wszystkich, że tego typu zdarzenia, zachowania występują w wielu innych środowiskach i tym innym środowiskom też trzeba się przypatrzeć, ale oczywiście jak najbardziej to środowisko, które zostało opisane tutaj, czy pokazane w filmie - jak najbardziej również - dodał.

 

Premier pokreślił także, że przygotowane przez ministra sprawiedliwości przepisy były konsekwencją prac i dyskusji, które trwały od miesięcy i były szeroko konsultowane. 

 

Tyszka (K'15): najistotniejsza jest kwestia skuteczności ścigania

 

- Składanie tego typu projektów, to jest przyznanie się do porażki, przyznanie się do tego, że dotychczasowy system nie działa - powiedział wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka (Kukiz'15) pytany o przedstawione przez rząd zapowiedzi zmiany prawa.

 

Podkreślił, że klub Kukiz'15 musi zapoznać się i przeanalizować z ekspertami szczegóły rządowego projektu. - Kierunkowo pewnie bylibyśmy w stanie poprzeć projekt rządowy. Natomiast najistotniejsza jest kwestia skuteczności ścigania. Istnieją instrumenty, które pozwalają to zrobić i państwo PO-PiS-u od kilkunastu lat nie zdawało tutaj egzaminu - ocenił.

 

Zapytany o odpowiedzialność przed prawem księży, którzy dopuścili się wykorzystywania seksualnego małoletnich odpowiedział: - Zakładam, że nie powinno być różnic niezależnie od zawodu, który ktoś wykonuje. Chciałbym żyć w państwie, które ściga w sposób bezwzględny, ostry za pedofilię, bez względu na zawód. Te przepisy powinny dotyczyć wszystkich obywateli Rzeczypospolitej. 

 

- Politycy wierzą w magię ustaw. W momencie, gdy jest jakieś wielkie wydarzenie, to natychmiast chcą ustalać nowe prawo. Natomiast nie wiedzą tego, że nie wystarczy zapisać czegoś w ustawie, bo papier wszystko zniesie, tylko trzeba później umieć zorganizować aparat państwowy tak, żeby on dział skutecznie. To jest kwestia skuteczności działań prokuratury i policji. W tym momencie i PiS, i PO powinny się wytłumaczyć, dlaczego te instytucje, w tym zakresie, nie funkcjonowały w odpowiedni sposób - dodał Tyszka.

 

Meysztowicz (Nowoczesna): propozycje idą w dobrym kierunku

 

Poseł Jerzy Meysztowicz (Nowoczesna) ocenił, że propozycje rządu idą w dobrym kierunku. - Szkoda tylko, że tak późno rząd się zainteresował tą sprawą dlatego, że informacje o tym, że dochodzi do tego typu wykorzystywania małoletnich przez hierarchów kościelnych, ale nie tylko, słyszymy od dłuższego czasu i teraz dopiero po filmie braci Sekielskich zaczął się ruch w kwestii zaostrzenia prawa - zauważył.

 

Według niego trudno powiedzieć, czy zwiększenie kary do 30 lat będzie odpowiednim odstraszeniem tego typu działań. - Wydaje się, że raczej nieuchronność kary jest istotniejsza - zaznaczył Meysztowicz.

 

Jego zdaniem należy się skupić przede wszystkim na tym, "żeby ci, którzy dopuszczają się takich przestępstw, okrutnych przestępstw w stosunku do dzieci, na pewno byli ukarani". - A to, czy to jest 25 lat, czy 30 lat kary jest już rzeczą wtórną - ocenił Meysztowicz.

 

- Skupmy się na tym, żeby rzeczywiście zmusić wszystkich, którzy mają wiedzę na temat tego typu zdarzeń do poinformowania i żeby osoby, które zataiły taką informację były również brane pod uwagę jako osoby odpowiedzialne i być może ponosiły konsekwencje - dodał poseł Nowoczesnej.

 

Paszyk (PSL): propozycje nie zaskoczyły

 

Poseł PSL Krzysztof Paszyk podkreślił, że zaproponowane przez rząd zmiany go nie zaskoczyły. Według niego jedyną receptą ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro na różnego rodzaju przestępstwa jest podnoszenie wymiaru kar. - A to się nie sprawdza - podkreślił.

 

Zaznaczył jednocześnie, że propozycje są "oczywiście do rozpatrzenia". Natomiast - jak mówił - bez szerokiej refleksji, jeśli chodzi o edukację, o uświadamianie czym jest pedofilia, w jaki sposób się przed nią uchronić, w jaki sposób reagować, nie pozbędziemy się tego problemu.

 

- Uważam, że lepszym rozwiązaniem, jeśli chodzi o te propozycje, które w ostatnim czasie się pojawiają, jest rozważenie wydłużenia czasu, kiedy tego typu przestępstwo ulega przedawnieniu. To jest wydaje mi się lepszy kierunek, niż tylko wymiar kary - stwierdził poseł ludowców.

 

zdr/prz/ polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze