Kraska prosi premiera o rentę specjalną. "Nie mam żadnych świadczeń, niczego"

Polska

Arkadiusz Kraska, który po ponad 19 latach wyszedł z więzienia, będzie się starał o rentę i odszkodowanie. W poniedziałek razem z żoną przedstawił w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów pismo z prośbą o przyznanie renty specjalnej. Mężczyzna w trakcie pobytu w więzieniu doznał niedowładu ręki i, jak tłumaczy, nie może podjąć pracy.

7 marca 2001 r. Kraska został skazany przez Sąd Okręgowy w Szczecinie na dożywocie za przypisane mu podwójne zabójstwo w Szczecinie we wrześniu 1999 r. Wyrok ten utrzymał 3 lipca 2001 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu.

 

W poniedziałek 6 maja Kraska wyszedł na wolność, po tym jak Sąd Najwyższy wstrzymał wykonanie wyroku i - co za tym idzie - wykonywanie kary. Dzięki temu Kraska może na wolności oczekiwać na rozstrzygnięcie wniosku o wznowienie jego postępowania i uniewinnienie. Jednocześnie SN przekazał, że wniosek ten ma zostać rozpoznany 9 lipca.

 

"Premier będzie miał to dzisiaj na swoim biurku"

 

Kraska, w rozmowie z reporterką Polsat News, podkreślił, że pieniądze są mu bardzo potrzebne, bo wychodząc z więzienia, otrzymał 1300 zł z tzw. żelaznej kasy, czyli pieniędzy, które przez okres 20 lat wpłacali jego znajomi. - Wypuszczono mnie i żadnych świadczeń nie mam, niczego. Nie mam za co żyć. To przykre, bo nie nadaję się do pracy. Mam to stwierdzone, byłem na konsultacjach psychiatrycznych - powiedział mężczyzna.

 

Po wizycie w KPRM Kraska dodał, że od urzędniczki usłyszał, że "premier będzie miał to dzisiaj na swoim biurku".

 

- Wydaje mi się, że to jest rzecz oczywista, że państwo nasze, w takiej sytuacji w jakiej ja się znajduję, powinno po prostu pomóc, żebym zaczął normalnie żyć - podkreślił Kraska w rozmowie z reporterką Polsat News Agnieszką Kuzyk.

 

"Jestem tzw. inwalidą społecznym"

 

Mężczyzna podkreślił, że musi się zaaklimatyzować w społeczeństwie, co trochę musi potrwać. - Wejść w życie po tak długim czasie izolacji, to wyzwanie - dodał.

 

- Razem z żoną, siostrą, z przyjaciółmi, jakoś damy radę. Wspierają mnie, tylko oni też mają własne rodziny, więc nie chciałbym być problemem dla nich - zaznaczył.

 

Najbliższe dni Kraska chce poświęcić sprawom urzędowym. - Muszę powalczyć o mieszkanie, które zostało mi zabrane - zaznaczył.

 

Dodał, że ma problem z formalnościami, bo nie figuruje w wielu urzędowych rejestrach. - Nigdzie mnie nie ma. Jestem tzw. inwalidą społecznym, a takim nie chcę być. Chcę być przydatny i chcę po prostu żyć - podsumował.     

 

Wcześniej rentę specjalną po wyjściu z więzienia otrzymał od premiera Tomasz Komenda. To 4500 zł brutto. 

luq/ml/ Polsat News, polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze