"PiS i Kaczyński nakręcają spiralę emocji i starają się nam wmówić, że jest jakaś wojna religijna"

Polska

- Teraz wszyscy jesteśmy zajęci debatą o symbolach religijnych - powiedział prof. Dariusz Rosati, kandydat do europarlamentu Koalicji Europejskiej w programie "Graffiti". Zauważył, że "te sprawy nie mają nic wspólnego z pracami Parlamentu Europejskiego", a debata przed wyborami "powinna być poświęcona temu, co Polska chce w UE robić, jakie korzyści mamy odnosić, ile pieniędzy mamy uzyskać."

Prowadzący program Wojciech Dąbrowski zapytał, czy to sprawy światopoglądowe zdecydują o wyniku wyborów do europarlamentu. - Mam nadzieję, że nie - stwierdził prof. Dariusz Rosati. Podkreślił przy tym, że "sprawy światopoglądowe w ogóle nie wchodzą w kompetencje PE i UE".  

 

"Religia to nie temat, który może w Europie być w jakikolwiek sposób decydowany"

 

Prof. Rosati przyznał, że "zdarzają się jakieś happeningi, nad którymi ubolewa". - Bo uważam, że sprawy religii, to sprawy poważne. Nikt nie powinien sobie z tego żartować, ani podejmować działań, które mogą urazić kogoś - mówił w programie "Graffiti". 

 

Podkreślał jednak, że "nie jest to temat, który może w Europie być w jakikolwiek sposób decydowany". - To są sprawy pozostawione do kompetencji poszczególnych państw członkowskich UE - przypominał europoseł i kandydat w wyborach do PE. 

 

Dziennikarz zauważył, że rządzący zarzucają, że obraz Matki Bożej z aureolą tęczową wykonała działaczka opozycji. - Ona nie robi tego z miłości do PiS, tylko stara się włączyć Kościół do agenty, jest to prowokacja - mówił Wojciech Dąbrowski. 

 

Prof. Rosati odparł, że nie zna autorki, nigdy jej nie spotkał, ale dodał: - W ogóle nie pochwalam tego typu manifestacji politycznych z wykorzystaniem symboli religijnych. Nie powinniśmy tak robić, powinniśmy szanować to, że niektórych ludzi może to urazić. 

 

Jednocześnie, zdaniem polityka PO, "nie ma absolutnie podstaw, żeby wszczynać postępowanie karne". - Matka Boża na tle tęczowym, nie może być, przez żaden sąd nie będzie uznana, jako obraza uczuć religijnych. Symbol tęczy jest biblijnym symbolem nadziei i pojednania - zapewniał Dariusz Rosati. 

 

"Kościół nigdy nie powiedział, że wyłącza ze swojej wspólnoty członków grup LGBT"

 

Prowadzący rozmowę zauważył, że symbol tęczy jest dzisiaj symbolem LGBT i "to jest zgrzyt". - To jest zgrzyt, gdy rozumiemy to w sposób bardzo tradycyjny. Kościół nigdy nie powiedział, że wyłącza ze swojej wspólnoty członków grup LGBT - przypomniał prof. Rosati.

 

- Wszyscy ludzie, którzy wierzą w Boga, są ochrzczeni, należą do powszechnego Kościoła - mówił gość programu. - Trzeba by udowodnić, że ta pani umieszczając wizerunek Matki Boskiej na takim tle chciała przekazać inne przesłanie. Mianowicie takie, że Matka Boska popiera ruchy LGBT, to może być w pewnym sensie kontrowersyjne - dodał.

 

Kandydat do PE z list Koalicji Europejskiej przyznał, że włączenie tematyki religijnej do kampanii wyborczej nie jest na rękę KO. - Dlatego, że to nie jest temat, który powinien być przedmiotem debaty przed wyborami do PE. Powtórzę jeszcze raz, te sprawy nie mają nic wspólnego z pracami PE - podkreślał Dariusz Rosati. 

 

Zauważył, że "one są teraz wyciągane przez jakichś nadgorliwych reprezentantów jednej strony i natychmiast ta piłka jest przechwytywana przez drugą stronę". - Po to, żeby całą tą debatę, która powinna być poświęcona temu, co Polska chce w UE robić, jakie korzyści mamy odnosić, ile pieniędzy mamy uzyskać, to teraz wszyscy jesteśmy zajęci debatą o symbolach religijnych - mówił polityk PO. 

 

Dotychczasowe odcinki programu "Graffiti" dostępne są w zakładce Programy

grz/ polsatnews

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze