Syn Harry'ego i Meghan otrzymał imiona Archie Harrison

Świat

Nowo narodzony syn Harry'ego i księżnej Meghan będzie się nazywał Archie Harrison Mountbatten-Windsor - poinformowały w środę służby prasowe brytyjskiej rodziny królewskiej. Opublikowano także zdjęcie z chwili, gdy zobaczyła go po raz pierwszy prababcia - królowa Elżbieta II.

 

Na fotografii widać, jak 93-letnia monarchini - której towarzyszy także jej 97-letni mąż, książę Filip - uśmiecha się do swojego ósmego prawnuka. Młodym rodzicom towarzyszyła także matka byłej aktorki, Doria Ragland.

 

Wcześniej para książęca pokazała po raz pierwszy swoje dziecko przedstawicielom mediów, pozując do zdjęć w holu św. Jerzego na zamku w Windsorze i odpowiadając na kilka pytań ze strony dziennikarzy.

 

- Ma przesłodki temperament, jest naprawdę spokojny. To magiczne, wspaniałe. Mam dwóch najlepszych chłopaków na świecie, więc jestem naprawdę szczęśliwa" - mówiła księżna, dodając, że spotkanie z monarchinią "będzie miłym momentem wejścia (syna) do rodziny".

 

Książę Harry: rodzicielstwo jest wspaniałe

 

37-letnia Meghan podziękowała także za "miłe życzenia i dobro" okazane parze w ostatnich dniach przez miliony osób, które obserwowały medialne zamieszanie wokół najmłodszego członka rodziny królewskiej. - To było niczym sen; to wyjątkowe kilka dni - dodała z uśmiechem.

 

Z kolei szczęśliwy Harry mówił, że syn "zmienia się każdego dnia". Żartował jednocześnie - odnosząc się do swojego rudego zarostu - że dziecko "już też ma lekki zarost".

 

- Rodzicielstwo jest wspaniałe - zapewnił 33-letni książę, dodając, że chce się skupić na tym, aby "spędzić nieco cennego czasu" ze swoim synem.

 

Urodzony w poniedziałek rano Archie jest ósmy w linii sukcesji do brytyjskiego tronu, ale z biegiem lat będzie prawdopodobnie spadał na dalsze miejsca, bo przed nim znaleźliby się m.in. ewentualni potomkowie trójki dzieci starszego brata Harry'ego, księcia Williama i księżnej Kate.

wka/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze