Projekt polskiego Hyperloopa - wykorzystanie istniejącej infrastruktury kolejowej

Technologie

Ma jechać z prędkością trzystu kilometrów na godzinę. A to oznacza, że trasę z Warszawy do Gdańska pokona w godzinę i 5 minut. Z kolei podróż z Warszawy do Krakowa potrwa mniej niż 60 minut. Mowa o polskim projekcie Hyperloopa, czyli superszybkiego pociągu. O kosztach i atutach tej inwestycji mówił w "Nowym Dniu" w Polsat News prezes Hyper Poland Przemysław Pączek.

- Pierwotny pomysł pochodzi z USA - to jest 2013 rok i Elon Musk. My ten pomysł mocno zmodyfikowaliśmy. To co mamy na stole, to jest makieta systemu Magrail. My, jako Hyper Poland, proponujemy wdrażanie Hyperloopa etapowo i w ramach istniejącej infrastruktury kolejowej, gdzie ten faktyczny Hyperloop oryginalny, jest dopiero trzecim, ostatnim etapem i polega on na budowaniu zupełnie nowej infrastruktury - powiedział Pączek.

 
Dodał, że w systemie Magrail "mówimy o domontowaniu dodatkowych elementów do istniejących torów kolejowych - silnik liniowy na środku, montowany do podkładów i tory magnetyczne po bokach".

 

Prezes Hyper Poland przyznał, że infrastruktura, "to jest koszt rzędu 6-8 mln euro za kilometr, czyli mniej więcej tyle, ile kosztuje budowa nowej autostrady". - Przy czym mówimy o prędkości 300 km/h i przy tej prędkości będziemy zużywać 13 proc. mniej energii elektrycznej niż zużywają pociągi jeżdżące, tradycyjne jeżdżące z taką prędkością i koszty eksploatacyjne będą o ok. 25 proc. niższe. Ze względu na to, że nie mamy elementów ruchomych, które trą o siebie przy dużych prędkościach, więc te bilety (dla pasażerów - red.) tak naprawdę nie muszą kosztować więcej niż kosztują obecnie - powiedział Pączek w Polsat News.

 

Więcej o projekcie Hyper Poland można przeczytać tutaj.  

luq/ Polsat News, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze