Z polskiej naczepy ciekła krew. Interweniowała niemiecka policja

Moto
Z polskiej naczepy ciekła krew. Interweniowała niemiecka policja
Polizeidirektion Wetterau

Kierowcy, którzy zatrzymali się na odpoczynek przy parkingu Wetterau East (A5), zwrócili uwagę na unoszący się odór gnijącego mięsa. Gdy ustalili, że zapach dochodzi z naczepy, z której wycieka brązowy płyn zawiadomili policję. Niemieccy funkcjonariusze podnieśli plandekę i odnaleźli 22 tony zwierzęcych skór zapakowanych do otwartych foliowych toreb.

Jak podaje portal osthessen-news.de, wyciekający brązowy płyn okazał się zwierzęcą krwią.

 

Krwawe ślady na trasie

 

Policja odnalazła także krwawe ślady na trasie, ponieważ niezabezpieczony ładunek już wcześniej przesuwał się swobodnie po podłodze naczepy sprawiając, że materiał plandeki zaczął przemakać. 

 

Aby pozbyć się brzydkiego zapachu, obsługa autostrady A5 była zmuszona oczyścić nawierzchnię drogi.  

 

Polizeidirektion Wetterau

3,5 tys. euro mandatu i koszt czyszczenia autostrady 

 

Dopiero gdy firma transportowa, do której należała ciężarówka, wysłała odpowiedni pojazd do transportu skór zwierzęcych, duże paczki można było przeładować i przewieźć dalej.

 

Wykroczenie będzie kosztowało kierowcę ponad 3500 euro. Zostanie on także obciążony kosztami czyszczenia parkingu.

msl/grz/ osthessen-news.de

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze