Poseł Gryglas wykorzystał piosenkę Big Cyca w swoim spocie wyborczym. "To jest skandal!"

Moto
Poseł Gryglas wykorzystał piosenkę Big Cyca w swoim spocie wyborczym. "To jest skandal!"
Facebook/Zbigniew Gryglas

Startujący w wyborach do Parlamentu Europejskiego poseł Porozumienia Zbigniew Gryglas, nagrał film promujący jego kandydaturę. Poseł wykorzystał w klipie piosenkę zespołu Big Cyc "Mały fiat". Na wykorzystanie utworu przez Gryglasa zareagował lider zespołu Krzysztof Skiba, który nazwał całą sytuację "skandalem".

Poseł Zbigniew Gryglas kandyduje w wyborach do Parlamentu Europejskiego z 5 miejsca na warszawskiej liście Prawa i Sprawiedliwości.

 

Na miesiąc przed wyborami, polityk opublikował w sieci klip wyborczy, w którym zachęca do glosowania na niego. Głównym bohaterem spotu, oprócz polityka, jest Fiat 126p. W tle słychać przebój zespołu Big Cyc.

 

"Wszyscy mamy sentyment do polskiego Fiata126p. (...) Objechałem tym samochodzikiem całą Europę. (...) Będziemy głośno mówić o polskich sprawach, będziemy walczyć o polskie interesy. Potrafię i zrobię - mówi poseł pozując na tle czerwonego "malucha".

 

Przekonuje, że "maluchem" zamierza odwiedzać swoich wyborców.

 

 

Wykorzystanie utworu zespołu Big Cyc w klipie wyborczym nie spodobało się liderowi zespołu Krzysztofowi Skibie, który zapewnia, że nie wyraził zgody na użycie muzyki w reklamie politycznej.

 

"Zadzwonił facet i powiedział, że kręci krótki filmik do Internetu o małym fiacie 126 p i chciałby wykorzystać fragment piosenki »Mały fiat« Big Cyca. Myślałem, że to jest jakiś fan zabytkowej motoryzacji. Powiedziałem, że ma zgodę niech tylko opłaci ZAiKS. Tymczasem okazało się, że ten »fan motoryzacji« to poseł PiS Zbigniew Gryglas, kandydat do parlamentu UE, który wykorzystał piosenkę do swojego filmu wyborczego. W filmie są rzeczywiście dwa zdani... a na temat małego fiata, którym poseł zjechał pół Europy, ale przede wszystkim jest to reklama polityczna, na co nie było mojej zgody, ani zgody zespołu" - napisał Skiba na Facebooku.

 

"To nie jest w porządku! To jest skandal! Jeżeli Pan chce działać tak podstępnie i cwaniacko w UE, jak przy okazji tej sprawy z filmikiem o »motoryzacji« , to mam nadzieję, że przegra Pan te wybory" - dodał lider zespołu Big Cyc. 

 

 

Muzyk zapowiedział jednak, że nie zamierza pozwać kandydata do europarlamentu do sądu.

 

"Do sądu nie pójdę, bo mam już dwa procesy z TVP i prezesem Jackiem Kurskim, ale niech wszyscy wiedzą, że posła Gryglasa i jego cwanych metod nie popieramy" -zaznaczył.

 

Poseł odniósł się do sprawy na swoim Facebooku. Jeden z internatów zarzucił mu, że "ukradł piosenkę". "Niczego nie ukradłem. Proszę ważyć słowa" - odpisał mu polityk i jako dowód załączył zdjęcie, na którym widać jego wymianę zdań z Krzysztofem Skibą.

 

W wiadomości wysłanej do muzyka, polityk prosi o zgodę na wykorzystanie utworu w swoim "filmiku o Maluszku" i faktycznie ją dostaje. Nie ma jednak ani słowa o tym, że film ma być spotem wyborczym.

 

 

 

To nie koniec "przygód" posła Gryglasa z motoryzacją. Polityk na swojej stronie internetowej chwali się, że pracował "nad przywróceniem do produkcji nowoczesnej wersji polskich samochodów SYRENA". Jednak mimo hucznych zapowiedzi, projekt reaktywowania Syreny póki co nie wypalił.

dk/grz/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!