Losowanie sędziego w procesie apelacyjnym działaczy KOD. Sprawę umorzono

Polska
Losowanie sędziego w procesie apelacyjnym działaczy KOD. Sprawę umorzono
Polsat News

Prokuratura Rejonowa w Giżycku umorzyła śledztwo w sprawie losowania sędziego referenta Sądu Okręgowego w Suwałkach w procesie apelacyjnym działaczy KOD o zakłócenie uroczystości otwarcia wystawy "Armia Skazańców" o gen. Andersie w Archiwum Państwowym w Suwałkach (Podlaskie).

Jak poinformował prokurator rejonowy w Giżycku Grzegorz Ryński, prokuratura zapoznała się z dokumentacją dotyczącą sprawy, przesłuchała także sędziów i osoby związane z losowaniem. "Działania w tej sprawie były zgodne z przepisami a prokuratura nie dopatrzyła się znamion przestępstwa" - dodał Ryński.

 

Doniesienie o popełnieniu przestępstwa pod koniec ubiegłego roku złożył jeden z obwinionych i skazanych w tej sprawie Marcin Skubiszewski (zezwala na ujawnienie personaliów). Skubiszewski sygnalizował swoje wątpliwości już na etapie postępowania sądowego, ale sąd odrzucał jego wnioski. Dlatego Skubiszewski pod koniec listopada 2018 roku złożył do Prokuratury Rejonowej w Suwałkach zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez przewodniczącego II wydziału karnego Sądu Okręgowego w Suwałkach sędziego Ryszarda Filipowa.

 

Proces przed suwalskim sądem

 

W grudniu 2018 roku Prokuratura Rejonowa wyłączyła się z przeprowadzenia postępowania, które przekazano do Prokuratury Rejonowej w Giżycku.

 

Postępowanie dotyczyło procesu, który toczył się przed suwalskim sądem przez 2 lata, a dotyczył wydarzeń z ostatniego dnia trwającej w 2016 roku kampanii wyborczej do Senatu w części województwa podlaskiego. Anna Maria Anders, która ubiegała się o mandat (i ostatecznie go zdobyła), uczestniczyła w otwarciu wystawy "Armia Skazańców" w Archiwum Państwowym w Suwałkach, poświęconej jej ojcu. W tym wydarzeniu uczestniczyli także: ówczesny szef MSWiA Mariusz Błaszczak i wiceszef tego resortu Jarosław Zieliński.

 

Otwarcie ekspozycji zakłóciła grupa osób, które protestowały przeciwko prowadzeniu kampanii wyborczej w takim miejscu. Część miała znaczki Komitetu Obrony Demokracji. Doszło do utarczek słownych. Zarzuty z kodeksu wykroczeń policja postawiła pięciu osobom.

 

Proces prowadziło w sumie 6 suwalskich sędziów, gdyż trzy razy postępowanie odbywało się w pierwszej instancji, a potem trzykrotnie wyrok był skarżony do sądu apelacyjnego. Ostatecznie sąd uniewinnił dwóch obwinionych, zaś trzech uznał winnymi zakłócenia porządku publicznego, ale odstąpił od wymierzenia im kary. Wyrok jest prawomocny.

 

W trakcie postępowania w niewielkim sądzie w Suwałkach zaczęło brakować sędziów do przeprowadzenia rozprawy. Jeden z sędziów, który miał ją prowadzić, został zawieszony w czynnościach, po tym jak doprowadził do kolizji drogowej będąc pod wpływem alkoholu. Według sądu, postępowania nie mógł też prowadzić rzecznik prasowy sądu Marcin Walczuk, który wielokrotnie wypowiadał się dla mediów w tej sprawie.

 

Kiedy we wrześniu 2018 roku doszło do losowania sędziego do przeprowadzenia rozprawy apelacyjnej, wybór padł na sędziego Tomasza Uściłko. Według Skubiszewskiego naruszono wówczas prawo, a losowanie przeprowadzono nieprawidłowo.

las/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze