Dostał 15 lat więzienia za podpalenie domu z synem i byłą partnerką. Mieszkańcy stracili wszystko

Polska

Wzniecił ogień na tarasie domu byłej partnerki w Skomielnej Białej (woj. małopolskie). W budynku mieszkał jego 2-letni syn, mama chłopca i jej rodzina. Ogień szybko objął cały budynek, który doszczętnie spłonął. Nikomu nic się nie stało, ale 25-latek ma w więzieniu spędzić 15 lat - uznał sąd. Materiał "Wydarzeń".

Artur M. po usłyszeniu wyroku potrzebował dłuższej chwili, żeby dojść do siebie. O warunkowe zwolnienie może się ubiegać za 13 lat. Na poczet kary sąd zaliczył rok, który spędził w tymczasowym areszcie. 

 

Obrona zapowiedziała odwołanie od orzeczenia sądu.

 

- Wstępnie oceniam, że kara jest nader surowa. Będziemy apelować tak co do winy, jak i co do kary - powiedziała mec. Katarzyna Respekta, adwokat Artura M.

 

Do zdarzenia doszło w nocy z 14 na 15 kwietnia 2018 roku. Artur M. twierdzi, że nie pamięta tamtej nocy. Był pod wpływem narkotyków, dopalaczy i alkoholu. 

 

W domu, który został podpalony, było siedem osób, w tym mały synek sprawcy. Motywem podpalenia budynku miał być konflikt Artura M. z jego partnerką oraz jej rodziną.

jm/hlk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze