Senat rozpoczął posiedzenie. Zajmuje się projektem ws. matur

Polska
Senat rozpoczął posiedzenie. Zajmuje się projektem ws. matur
PAP/Tomasz Gzell

Senat w czwartek po g. 19 rozpoczął posiedzenie, podczas którego zajmie się uchwaloną po południu przez Sejm nowelizacją prawa oświatowego dotyczącą matur. Zgodnie z nią, jeśli rada pedagogiczna nie przeprowadzi klasyfikacji i promocji, zrobi to dyrektor lub nauczyciel wyznaczony przez organ prowadzący. Szef KPRM Michał Dworczyk (PiS) zaapelował o zgodę i jej uchwalenie, by przeprowadzić matury.

- Proszę, byśmy odłożyli nasze spory polityczne i wątpliwości ws. nowelizacji prawa oświatowego i niezależnie od barw politycznych uchwalili ją - powiedział w czwartek w Senacie szef KPRM Michał Dworczyk.

 

- W sprawie przeprowadzenia matur nie możemy pozostawiać żadnych znaków zapytania - podkreślił polityk PiS.

 

W nowelizacji zapisano także, że jeżeli dyrektor lub nauczyciel nie zdąży przeprowadzić klasyfikacji, to w tym roku szkolnym uczniowie ostatnich klas techników i liceów ogólnokształcących dostaną świadectwa po zakończeniu zajęć dydaktyczno-wychowawczych, czyli po 26 kwietnia 2019 r. Przepisy mają wejść w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia.

 

"PiS zmienia posłów i senatorów w maszynki do głosowania"

 

- Ta ustawa i sposób jej przeprowadzenia jest przedmiotem wstydu, wstydzicie się teraz, jeszcze bardziej wstydzić się będziecie w przyszłości. Nie ma takiego trybu w legislacji sejmowej, jak ten, który został zastosowany dzisiaj. W półtorej godziny zostały przeprowadzone wszystkie czytania ustawy, która ma charakter systemowy, nie incydentalny, która zmienia system oświaty polskiej. Nie znajduję innego słowa na to niż tryb doraźny, którego nie ma ani w regulaminie Sejmu, ani Senatu - powiedział podczas debaty szef senackiego klubu PO Bogdan Klich.

Jak ocenił, w tym trybie "role zostały rozpisane wcześniej, poza Sejmem i Senatem". - Bo oto dowiedzieliśmy się w ekranie w KPRM, że 24 kwietnia projekt zostanie przyjęty przez rząd, 25 przez Sejm i Senat, 26 pan prezydent podpisze ustawę, a 27 wejdzie on w życie. Czy to jest legislacja czy kabaret, jaką rolę w systemie państwa PiS pełni Sejm i Senat - pytał senator PO. Mówił, że PiS zmienia posłów i senatorów w "maszynki do głosowania", a prezydenta "sprowadza do roli długopisu".

Klich zaznaczył, że ustawa może "radykalnie zmienić system oświaty", dlatego, że - jak ocenił senator PO - zmienia przepisy dot. oceniania uczniów i przenosi uprawnienia do tego na osoby niekompetentne. Jednocześnie mówił, że "to, co się dokonuje za plecami tej ustawy, to jest wielka kampania przeciwko polskim nauczycielom, w której zostały wykorzystane wszystkie siły".

Inny z senatorów PO, Piotr Wach mówił, że nowelizacja nie dotyczy tylko obecnej sytuacji związanej z maturami, ale jest też przygotowaniem do "stałego stanu strajkowego" w oświacie w przyszłości. Z kolei wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz, odnosząc się do tej kwestii, zaproponował do ustawy poprawki; jedna z nich przewiduje, że ustawa może obowiązywać tylko do 1 września 2019 r. i nie ma prawa być trwałym elementem systemu oświaty.

 

Na początku obrad Klich postulował, aby zrezygnować z prac nad tym punktem w związku z zawieszeniem przez ZNP do września strajku nauczycieli. Przekonywał, że zniknęła przyczyna, dla której parlament pracuje nad ustawą w trybie nadzwyczajnym. - Ta ustawa niestety zmienia system oświaty w Polsce, nie jest jednorazową ingerencją w ten system tylko zmienia jego całość, więc aby ją przeprowadzić, powinniśmy mieć znacznie więcej czasu do namysłu i więcej czasu do dyskusji na posiedzeniu Senatu - mówił senator PO.

 

Z kolei wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz (PO) wnioskował o rozszerzenie porządku obrad o informację rządu nt. sytuacji w oświacie w związku ze strajkiem nauczycieli.

 

Oba te wnioski zostały odrzucone głosami senatorów PiS.

 

Matury po majówce

 

Egzaminy maturalne mają rozpocząć się 6 maja. Rok szkolny dla uczniów ostatnich klas szkół ponadgimnazjalnych kończy się 26 kwietnia, czyli w najbliższy piątek. Tego dnia maturzyści powinni otrzymać świadectwa ukończenia szkoły, bo jej ukończenie jest warunkiem dopuszczenia do egzaminu maturalnego. Zakończenie roku szkolnego powinno zostać poprzedzone wystawieniem przez nauczycieli ocen i zatwierdzeniem ich przez rady pedagogiczne klasyfikacyjne. Nie odbyły się jednak one dotąd w części szkół ze względu na strajk nauczycieli.

 

Zgodnie z dotychczas obowiązującymi przepisami, rady pedagogiczne - w tym rady pedagogiczne klasyfikacyjne - podejmują uchwały zwykłą większością głosów, w obecności co najmniej połowy jej członków.

 

Projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty i ustawy Prawo oświatowe został przyjęty w środę przez rząd i tego samego dnia skierowany do Sejmu. Podczas pierwszego czytania projektu w Sejmie PiS wnioskowało o bezzwłoczne przystąpienie do drugiego czytania, a podczas drugiego czytania o niezwłoczne przystąpienie do głosowania.

 

W trakcie pierwszego czytania do posłów dotarła informacja o zawieszeniu przez Związek Nauczycielstwa Polskiego strajku do września.

 

- Musimy zagwarantować, że każdy maturzysta będzie miał pewność przystąpienia do tego egzaminu. Chcemy stworzyć drogę, która uratuje uczniów przed powtarzaniem ostatniej klasy szkoły średniej - mówił w czwartek w Sejmie, przedstawiając projekt nowelizacji, szef kancelarii premiera Michał Dworczyk. Szef KPRM przyznał, że tryb pracy nad ustawą jest wyjątkowy, jednak wynika to z tego, że aktualna sytuacja jest "ekstraordynaryjna".

ml/dk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze