"Dezaprobata wobec praktyk, które godzą w godność człowieka". Episkopat o spaleniu kukły Judasza

Polska

"W kontekście wydarzeń, które miały miejsce w Pruchniku 19 kwietnia, Kościół jednoznacznie wyraża dezaprobatę wobec praktyk, które godzą w godność człowieka. Kościół katolicki nigdy nie będzie tolerował objawów pogardy do członków jakiegokolwiek narodu, w tym do narodu żydowskiego" - czytamy w komunikacie bp. Rafała Markowskiego, Konferencja Episkopatu Polski.

"W okresie wielkanocnym wspominamy prawdę wiary, że Chrystus oddał życie za zbawienie wszystkich, z czego wynika chrześcijańska postawa szacunku względem każdego człowieka" - podkreślił w krótkim komunikacie bp Rafał Markowski, przewodniczący Rady ds. Dialogu Religijnego i przewodniczący Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem Konferencji Episkopatu Polski.

 

Światowy Kongres Żydów: odradzanie się średniowiecznego antysemityzmu

 

W niedzielę "antysemickie" spalenie kukły Judasza Iskarioty w ramach wielkopiątkowego rytuału, którego tradycja została wznowiona w tym roku w Pruchniku w południowo-wschodniej Polsce, potępił Światowy Kongres Żydów (World Jewish Congress).

 

W wydanym przez WJCŚ - międzynarodową organizację reprezentującą społeczność żydowską w 100 krajach - komunikacie zaznaczono, że źródłem zaniepokojenia Kongresu były doniesienia o tym, że powieszona i spalona podobizna Judasza Iskarioty "była wykonana w taki sposób, by wyglądać jak stereotypowe wyobrażenie Żyda".

 

"Żydzi są głęboko zaniepokojeni upiornym odradzaniem się średniowiecznego antysemityzmu, który prowadził do niewyobrażalnej przemocy i cierpień" - zaznaczył Robert Singer, jeden z wiceprezesów Światowego Kongresu Żydów.

 

Kukle obcięto głowę, tułów podpalono i wrzucono do rzeczki

 

Sąd nad Judaszem odbył się w Wielki Piątek w położonym w południowo-wschodniej Polsce miasteczku Pruchnik. Kukła, której nadano wygląd kojarzony ze stereotypowym wyobrażeniem Żyda (z pejsami, brodą, długim nosem i jarmułką na głowie) otrzymała 30 uderzeń kijami, co odpowiadało ilości srebrników, które Iskariota otrzymał za zdradę Jezusa Chrystusa.

W biciu kukły uczestniczyły dzieci zachęcane do tego przez dorosłych. Następnie podobizna Judasza była wleczona ulicami miasta. "Sąd" zakończył się na moście, gdzie kukle obcięto głowę, a tułów podpalono i wrzucono do rzeczki. 

 

Antropolog kultury: ludzie uaktywnili tradycję bardzo starą

 

Sprawę spalenia kukły w Pruchniku komentowała w Polsat News antropolog kultury dr Edyta Pagel. - To jest przykład złego zrozumienia tradycji. Ludzie uaktywnili tradycję bardzo starą - bicie i palenie Judasza, którego później wrzuca się do wody. To nie jest coś, co my wymyśliliśmy, to nie jest coś obrazoburczego. To było pozbywanie się Judasza biblijnego i to ma korzenie bardzo biblijne. Natomiast dzisiaj zostało to uznane jako rasizm, bezczeszczenie i krok antysemicki - powiedział gość Beaty Cholewińskiej.

 

grz/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze