Zaczęło się od bólu stopy, skończyło amputacją nogi. Rodzina pacjentki oskarża lekarzy

Polska

46-letnia kobieta chora na cukrzycę zgłosiła się do Szpitala Miejskiego w Rudzie Śląskiej z silnym bólem stopy. Lekarz miał jednak zdecydować, że może wrócić do domu. Trzy dni później konieczna była szybka operacja. Pacjentce amputowano nogę na wysokości uda.  

Kobieta od lat leczy się na cukrzycę, ma zapalenie stawów. Z bólem stopy w sobotę zgłosiła się do szpitala. Tam - po badaniach krwi i moczu - lekarz przepisał jej antybiotyk i leki przeciwzakrzepowe. Wypisał też skierowanie na prześwietlenie stopy. Kobietę odesłano do domu.

 

Postępująca sepsa i zakrzepica

 

W niedzielę ból nasilił się, w poniedziałek rodzina kobiety wezwała lekarza rodzinnego. Ten skierował ją w trybie pilnym do szpitala. Tam u pacjentki lekarze zdiagnozowali postępującą sepsę oraz zakrzepicę żylną z ropowicą. Stan kobiety stale sie pogarszał, więc następnego dnia lekarze podjęli decyzję o amputacji nogi na wysokości uda.

 

Według lokalnych mediów, po operacji kobieta zapadła w śpiączkę. Potrzebna była reanimacja. Obecnie stan pacjentki jest stabilny. 

 

Rodzina 47-latki złożyła zawiadomienie do prokuratury dotyczące podejrzenia popełnienia przestępstwa przez lekarzy z izby przyjęć.

 

Szpital wydał oświadczenie, że wyjaśnia okoliczności sprawy. "W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi Zarząd Szpitala Miejskiego w Rudzie Śląskiej podjął czynności wyjaśniające w celu określenia poprawności oceny stanu klinicznego pacjentki w dniu 06.04.2019 roku podczas jej pobytu w Izbie Przyjęć. Zapewniamy, że dołożymy wszelkich starań celem wyjaśnienia wszystkich okoliczności tej sprawy" - napisał Arkadiusz Loska, rzecznik prasowy Szpitala Miejskiego w Rudzie Śląskiej.

pgo/dro/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze