Eksperci: ubezpieczenie katedry jest niezwykle skomplikowane i kosztowne

Biznes

Wycena takich obiektów jak katedra Notre Dame jest niezwykle skomplikowana - mówią eksperci. W grę wchodzą olbrzymie koszty, a ubezpieczenie, które by je pokryło, miałoby składkę niemożliwą do udźwignięcia.

Jak podkreślił analityk Polskiej Izby Ubezpieczeń Rafał Mańkowski, ubezpieczenie takich obiektów jak katedry, jest bardzo trudne w praktyce.

 

- Przy ubezpieczeniu zabytkowych kościołów działają takie same zasady, jak przy ubezpieczaniu wszystkich pozostałych obiektów zabytkowych. Suma ubezpieczenia powinna uwzględniać koszty odbudowy z wykorzystaniem (o ile to możliwe) materiałów i technik, z których dany obiekt budowano. W takich przypadkach głos decydujący ma konserwator zabytków - dodał.

 

"Wycena odbudowy katedry jest wręcz niemożliwa"

 

- Suma ubezpieczenia w przypadku budynków zabytkowych powinna być dużo wyższa niż w nowych, wznoszonych zgodnie z aktualnymi schematami inwestycyjnymi. Przykładowo, przy doborze farb, materiałów, uczestniczą najczęściej eksperci specjalizujący się w konserwacji tynków (łącznie z freskami), rzeźb, witraży. To są bardzo kosztowne elementy - zaznaczył.

 

Dodał, że takie miejsca to ogromna wartość materialna, historyczna, ale też emocjonalna. - To również ogromna wartość artystyczna, związana często z nazwiskami niezwykłych twórców. Odrębna sprawa to wyposażenie takich obiektów. W starych kościołach są obrazy, rzeźby, stare meble.

 

Analityk podkreślił, że istnieją specjalne produkty ubezpieczeniowe dla przedmiotów o wartości artystycznej i zabytkowej.

 

- Obwarowane są wymogami dotyczącymi zabezpieczeń, stanu technicznego budynku. Niestety, duża część kościołów nie spełnia takich warunków - dodał.

 

- Wycena odbudowy katedry jest wręcz niemożliwa. Musimy wiedzieć, że pomoc państwa jest niezbędna, bo takiego ryzyka nie da się ubezpieczyć - ocenił Mańkowski.

 

W ocenie Łukasza Kulisiewicza z Polskiej Izby Ubezpieczeń, "wycena takiej budowli jest niezwykle skomplikowana, żeby nie powiedzieć, że niemożliwa". "Zbiórka publiczna na odbudowę katedry nie jest więc niczym zaskakującym. Przy ogromnych szkodach (...) usunięcie strat musi się wiązać ze wsparciem państwa lub społeczeństwa. W grę wchodzą olbrzymie koszty, a ubezpieczenie, które by je pokryło, miałoby bardzo wysoką składkę. W zasadzie niemożliwą do udźwignięcia, gdyby płacić ją co roku" - dodał.

 

"Nie dorówna oryginałowi"

 

Jak podkreślił Piotr Nettik, dyrektor. ds. underwritingu ubezpieczeń pozakomunikacyjnych w Grupie PZU, przy ubezpieczeniach budynków zabytkowych, również w Polsce, pod uwagę bierze się wyłącznie wartość odtworzeniową, nie zaś historyczną. "Odpowiada ona wydatkom, jakie należy ponieść, aby odbudować nieruchomość, jak najbardziej odwzorowując jej pierwotny stan".

 

- Jednakże nawet najpiękniej odbudowany budynek nie dorówna oryginałowi, dlatego trzeba działać prewencyjnie - zaznaczył.

 

Dodał, że "zaprószenie ognia, tak jak miało to miejsce w przypadku pożaru katedry, to niestety bardzo częste przyczyny powstawania szkód. W zdecydowanej większości powodem podobnych zdarzeń jest czynnik ludzki. Warto zatem przed objęciem ochroną danego miejsca pomyśleć o odpowiednim zabezpieczeniu nieruchomości i procedurach utrzymania wysokich standardów ochrony przeciwpożarowej nawet w przypadku wykonywania remontów, czy prac konserwacyjnych w budynkach".

 

Poniedziałkowy pożar w słynnej paryskiej katedrze Notre Dame wybuchł gwałtownie, obejmując szybko iglicę i dach nawy poprzecznej. Wkrótce rozszerzył się na cały dach. Iglica zawaliła się i spłonęła. Pożar udało się do północy opanować na tyle, że strażacy podali, że struktura budowli i fasada zachodnia zostały ocalone. Prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedział odbudowę katedry.

las/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze