Śledczy badają sprawę możliwej przemocy wobec dzieci w bielskim żłobku

Polska
Śledczy badają sprawę możliwej przemocy wobec dzieci w bielskim żłobku
Google Maps

Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała - Północ prowadzi postepowanie w sprawie znęcania się nad podopiecznymi w jednym z miejskich żłobków. Rzecznik tej prokuratury Jacek Boda poinformował we wtorek, że dotychczas nikomu nie przedstawiono zarzutów.

- Śledztwo prowadzone jest w sprawie znęcania się nad osobami nieporadnymi ze względu na wiek - powiedział Boda. To czyn zagrożony karą od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.

 

Sprawę nagłośniły dwa tygodnie temu lokalne media, do których zgłosili się rodzice. Oskarżali jedną z opiekunek o złe traktowanie ich dzieci. Miała dyscyplinować je krzykami, a nawet uderzeniami po rękach. Mogło to trwać od kilku miesięcy. Rodzice poinformowali o tym policję i sprawa trafiła do prokuratury. Na tę samą kobietę, która była w żłobku grupową, poskarżyli się też podlegli jej pracownicy. Zarzucają jej stosowanie mobbingu.

 

Prokurator poinformował we wtorek, że przesłuchano m.in. rodziców dzieci, dyrektor placówki, która jest siostrą podejrzewanej, a także część pracowników. Śledczy dysponują dyskiem twardym z monitoringu ze żłobka. Planowane jest jeszcze m.in. zbadanie dokumentów dotyczących dotychczasowych kontroli pracy jednostki i pracowników. "Jak dotąd nikomu nie przedstawiono zarzutów" - podkreślił Boda.

 

Doniesienie do prokuratury w tej sprawie zamierza złożyć również bielski magistrat. Jego rzecznik Tomasz Ficoń poinformował we wtorek, że żłobek jest kontrolowany przez urzędników. Na czele komisji stoi wiceprezydent miasta Adam Ruśniak.

 

- Po pierwszym tygodniu prac komisji podstawowy wniosek jest taki, że należy powiadomić prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na niewłaściwym traktowaniu dzieci. Jest też wniosek o zwolnienie w trybie natychmiastowym osoby, która jest o to podejrzewana. Dotychczas była ona zawieszona. Do Państwowej Inspekcji Pracy trafić ma też sprawa mobbingu. Ostatni wniosek jest taki, że należy utrzymać opiekę psychologiczną, którą objęto rodziców z dziećmi i pracowników - powiedział Ficoń.

 

Rzecznik dodał, że dyrektor placówki złożyła wniosek o natychmiastowe przejście na emeryturę.

jm/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze