"To był symbol Paryża, Europy, chrześcijaństwa". Prof. Nowicka o pożarze katedry Notre Dame

Świat

- Pierwszy raz słyszę we Francji nawoływanie do modlitwy. To niesłychany szok, a tym co najbardziej uderza to, że wszyscy w tym bólu, smutku, rozpaczy łączą się, co jest niezwykłe w kraju laickim - mówiła na antenie Polsat News Joanna Nowicka, profesor z podparyskiego Uniwersytetu w Cergy-Pontoise, odnosząc się do potężnego pożaru katedry Notre Dame.

Pożar w paryskiej katedrze Notre Dame w Paryżu ma "potencjalnie związek" z pracami renowacyjnymi budowli - podali strażacy. Pod wpływem pożaru całkowicie zawalił się dach katedry i iglica jednej z wież. Zastępca mera Paryża mówi o "kolosalnych szkodach". Podejmowane są próby ratowania dzieł sztuki i innych bezcennych przedmiotów zgromadzonych wewnątrz.

 

- Tu zwykle bardzo mało mówi się o religii. Niezależnie czy ktoś jest wierzący, czy niewierzący. Notre Dame to miejsce, które wszyscy kochają, to miejsce tożsamości francuskiej. Padły nawet takie słowa, że to symbol Europy, a ta wieża, która się zawaliła miała nieść ludzi do nieba - mówiła w rozmowie z Polsat News prof. Joanna Nowicka.

 

Zwróciła uwagę, że we Francji już mówi się o odbudowie Notre Dame, porównując to zdarzenie ze zniszczeniem katedry w Reims w czasie I wojny światowej. - Mówi się także, że jest dosyć kościołów w Paryżu, aby ludzie mogli "godnie spędzić Wielki Tydzień, a z drugiej strony pojawia się temat odbudowy". Nawet UNESCO utrzymuje, że katedra musi być odbudowana - mówiła prof. Nowicka. 

 

"Nie należny płakać, ale brać się do roboty"

 

- Wszyscy mówią, że nie należny płakać, ale brać się do roboty. Najważniejsze jest życie, które musi iść do przodu. To zdania dość zaskakujące - dodała. 

 

Nowicka wskazała również, że w medialnych przekazach nie padło słowo zamach. - Mówi się o tym, że był remont i te prace mogły być przyczyną zdarzenia. Nie oskarża się architekta, który mówił, że w momencie wybuchu pożaru nikt nie prowadził tam prac remontowych. Nie komentuje się przyczyn, ale skalę zniszczeń - podkreśliła w rozmowie z Polsat News

 

- Po takich tragediach następuje renesans duchowy - oceniła profesor z podparyskiego Uniwersytetu w Cergy-Pontoise.

 

"Dramat w skali światowej"

 

- Mamy do czynienia z dramatem w skali światowej. Każde porównanie nie jest do końca trafne, ale to co dzieje się ze skarbem dziedzictwa światowego jest porównywalne z tym, co stało się 11 września 2001 r. Jesteśmy świadkami bezpowrotnej utraty arcydzieła naszej kultury światowej - mówił w rozmowie z Polsat News prof. Arkadiusz Stempin, historyk kościoła.

 

msl/ml/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze