Nietrzeźwy 17-latek wiózł autem pijanego ojca. Wcześniej mieli okraść stację benzynową

Polska

Ponad 1,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu miał 17-latek, który nie zatrzymał się w Rzeszowie do policyjnej kontroli. Jak poinformowali podkarpaccy funkcjonariusze, nastolatek bez prawa jazdy wiózł swojego ojca, który również był pijany. Dodatkowo policjanci ustalili, że mężczyźni w Stobiernej (woj. podkarpackie) zatankowali paliwo i nie płacąc za nie odjechali.

Do zdarzenia doszło w nocy ze środy na czwartek. Policjanci otrzymali informację o kradzieży paliwa na jednej ze stacji paliw pod Rzeszowem.

 

Nie zatrzymał się do kontroli

 

Podczas patrolu, na ul. Piłsudskiego, mundurowi zwrócili uwagę na białego nissana. Funkcjonariusze ruszyli za samochodem. Kierowca auta rozpędził się do prędkości prawie 130 km/h w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 70 km/h. 

 

Mundurowi chcieli zatrzymać auto do kontroli, ale kierowca nie zareagował na ich sygnały i zaczął uciekać. Policjanci rozpoczęli pościg i zatrzymali go na ul. Powstańców Warszawy.

 

17-letni kierowca

 

Kierowcą nissana był 17-letni mieszkaniec powiatu łańcuckiego. Nastolatek miał ponad 1,6 promila alkoholu. Podróżował z nim jego 40-letni ojciec. U niego badanie wykazało ponad 2,6 promila. Dodatkowo okazało się, że mężczyźni w Stobiernej zatankowali paliwo i odjechali nie płacąc.

 

Policjanci odholowali samochód na parking strzeżony. 40-latek trafił do izby wytrzeźwień, natomiast 17-latek został przekazany matce.

 

Teraz policjanci wyjaśnią szczegółowe okoliczność zdarzenia. 17-latkowi grozi odpowiedzialność za kierowanie w stanie nietrzeźwości i niezatrzymanie się do kontroli. Sprawa kradzieży paliwa będzie rozpatrywana w oddzielnym postępowaniu.

pgo/luq/ polsatnews.pl, zdj. główne Podkarpacka Policja

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze