Grupa quadowców zatrzymana w lesie. Rozjeżdżali dukty, jeździli po szlaku rowerowym

Moto
Grupa quadowców zatrzymana w lesie. Rozjeżdżali dukty, jeździli po szlaku rowerowym
Nadleśnictwo Elbląg

13 osób jeżdżących na quadach oraz dwie używające pojazdów specjalnie skonstruowanych do jazdy w trudnym terenie, zatrzymała straż leśna Nadleśnictwa Elbląg. Wszyscy zostali ukarani mandatami. To pierwsza z akcji w tym sezonie wymierzona przeciw osobom niszczącym leśne ścieżki. W ubiegłym roku wystawiono setki mandatów, a nawet konfiskowano motocykle crossowe.

O dużej liczbie quadów w lesie straż powiadomili mieszkańcy zaniepokojeni o swoje bezpieczeństwo. Strażnicy ruszyli na patrol i szybko natrafili na ślady pozostawione przez własnoręcznie wykonane pojazdy terenowe. Na drogach leśnych i w samym lesie ziemia była zryta kołami. 

 

Pojazdy poruszały się również oznakowanym szlakiem rowerowym, stwarzając tym samym zagrożenie dla turystów.

 

 

Ruch pojazdem silnikowy, zaprzęgowym i motorowerem w lesie dozwolony jest jedynie drogami publicznymi, natomiast drogami leśnymi jest dozwolony tylko wtedy, gdy są one oznakowane drogowskazami dopuszczającymi ruch po tych drogach. Przyjeżdżając do lasu nie należy również zastawiać dróg leśnych, gdyż służą one także służbom ratunkowym, na przykład straży pożarnej, czy też pogotowiu.

 

Lasy otwarte są dla wszystkich, ale...

 

Leśnicy przypominają, że lasy w Polsce są otwarte dla wszystkich, każdy może w nich spacerować, zbierać grzyby, wypoczywać. Znajdują się w nich tysiące parkingów leśnych, miejsca wypoczynku, punkty widokowe i wieże obserwacyjne, miejsca palenia ognisk i wiele innych elementów małej architektury tworzonych z myślą o turystach i lokalnych mieszkańcach. 

 

Jednak zgodnie z obowiązującymi przepisami w lesie i 100 metrów od jego granicy (oprócz miejsc specjalnie do tego celu wyznaczonych) nie można używać otwartego ognia, a w trakcie spaceru po lesie nie można spuszczać psa ze smyczy. Wprawdzie rowerem można jeździć po leśnych drogach, za to na koniu tylko po wytyczonych szlakach.

 

Nie można również wchodzić w: 

- uprawy leśne do 4 m wysokości

- powierzchnie doświadczalne i drzewostany nasienne

- ostoje zwierząt

- źródliska rzek i potoków

- obszary zagrożone erozją

 

Wysokie mandaty, a nawet utrata motocykla 

 

W ubiegłym roku straż leśna przeprowadzała w sezonie wiele akcji mających na celu zapewnienie spokojnego wypoczynku turystom w lasach. Wielokrotnie byli w trakcie tych akcji wyłapywani quadowcy i crossowcy.

 

Przyjeżdżali do polskich lasów również cudzoziemcy, którzy swoimi maszynami niszczyli leśne ścieżki, kończyło się to dla nich wysokimi mandatami, a nawet zajęciem pojazdów. 

 

W czerwcu 2018 r. w lasach Kotliny Jeleniogórskiej zatrzymano czterech motocyklistów z Austrii oraz Niemca. Wszyscy zostali ukarani mandatami: Austriacy zapłacili w sumie 2 tys. zł, a Niemiec aż 6 tys. zł i trafił do aresztu, bo nie zatrzymał się do kontroli. Jego motocykl o wartości ok. 30 tysięcy zł został zabezpieczony na poczet przyszłych kar.

 

Podobne akcje będą prowadzone również w tym roku.

 

 

 

grz/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze