Timmermans: państwa UE chcą kontynuacji procedury ws. praworządności w Polsce

Świat

- Ministrowie ds. europejskich w Radzie UE poparli moje działania ws. procedury kontroli praworządności w Polsce. Podkreślili, że przestrzeganie rządów prawa w Unii jest dla nich bardzo ważne i na pewno nie zostawią tej kwestii bez rozwiązania - powiedział wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans w rozmowie z korespondentką Polsat News Dorotą Bawołek.

We wtorek w Luksemburgu unijni ministrowie ds. europejskich po raz kolejny rozmawiali o  stanie praworządności w Polsce. Frans Timmermans przedstawił informację, jak obecnie wygląda sytuacja w Polsce. Według nieoficjalnych ustaleń, jednym z problemów jest polski system dyscyplinarny wobec sędziów. Zdaniem KE, podważa on niezawisłość polskich sędziów, nie zapewniając niezbędnych gwarancji pozwalających chronić ich przed polityczną kontrolą, wymaganych zgodnie z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

 

Timmermans miał też poinformować ministrów o najnowszej procedurze ws. naruszenie prawa UE, którą KE uruchomiła wobec Polski w ubiegłą środę. W spotkaniu nie uczestniczył - podobnie jak w lutym - wiceszef polskiego MSZ Konrad Szymański. Stanowisko Polski przedstawił stały przedstawiciel RP przy UE Andrzej Sadoś.

 

Komisja Europejska rozpoczęła procedurę z art. 7 wobec Polski pod koniec 2017 r. Od tego czasu odbyły się trzy wysłuchania oraz kilka dyskusji w ramach punktu informacyjnego. Kolejna debata odbędzie się prawdopodobnie w czerwcu.


O przebiegu spotkania i ewentualnych decyzjach korespondentka Polsat News Dorota Bawołek rozmawiała z wiceszefem KE Fransem Timmermansem. 

  

 

Dorota Bawołek: Jak przebiegła dzisiejsza dyskusja? O czym mówił Pan unijnym ministrom?


Frans Timmermans: Przekazałem im najnowsze informacje w sprawie procedury kontroli praworządności. Poinformowałem o kolejnym postępowaniu ws. naruszenia unijnego prawa, które Komisja uruchomiła w ubiegłym tygodniu. Otrzymałem wiele wsparcia od ministrów i próśb o kontynuowanie dialogu z Polską w celu znalezienie rozwiązań. Unijna rada ministrów będzie się nadal przyglądać tej sprawie. 
 
Czy ministrowie faktycznie wciąż są zainteresowani procedurą kontroli praworządności  w Polsce, bo zdaniem polskiego rzadu takiego zainteresowania  w Unii tą sprawą już nie ma.
 
- Choć dyskusja mocno się opóźniła to lista państw, których ministrowie zabrali głos w tej sprawie, była bardzo długa. Wszyscy mówili, że chcą dalej się tym zajmować, że są bardzo zainteresowani przebiegiem tej kontroli. Podkreślali, że przestrzeganie rządów prawa jest dla nich bardzo ważne i na pewno nie zrezygnują z dopilnowania tej kwestii.
 
Polski minister ds. europejskich nie wziął udziału w tej dyskusji.
 
- To decyzja polskich władz. Stanowisko rządu przedstawił polski ambasador (Andrzej Sadoś - red.)
 
A Pana zdaniem, wciąż jest potrzeba,  aby kontynuować tę dyskusję?
 
- Oczywiście. Uważam, że jest taka potrzeba i widzę, że zainteresowanie praworządnością cały czas rośnie. Państwa członkowskie coraz bardziej szczegółowo interesują się przedmiotem  tych dyskusji - to widać po ich wypowiedziach na radach ministerialnych. Mam od nich mocne wsparcie dla kontynuacji procedury i wolę do znalezienia rozwiązania . Mam nadzieję, że takie rozwiązanie z polskim rządem uda się wypracować. 
Dorota Bawołek/dro/ PAP, Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze