"Większość ma dbać o prawa mniejszości i opozycji". Sekretarz generalny Rady Europy w Warszawie

Polska
"Większość ma dbać o prawa mniejszości i opozycji". Sekretarz generalny Rady Europy w Warszawie
PAP/Rafał Guz

Prawa człowieka oznaczają, że większość w społeczeństwie nie może mieć wszystkiego, ma obowiązek przestrzegać prawa i ponosi odpowiedzialność za wszystkich; większość musi pilnować, żeby mniejszości i opozycja mieli swoje prawa - mówił w Warszawie sekretarz generalny Rady Europy Thorbjorn Jagland.

Jagland wraz z szefem MSZ Jackiem Czaputowiczem zainaugurowali w piątek obrady "Konferencji warszawskiej dotyczącej roli i pozycji organizacji pozarządowych w Radzie Europy". Konferencja odbywa się na Uniwersytecie Warszawskim.

 

"Większość w społeczeństwie nie może mieć wszystkiego"

 

- Prawa człowieka, praworządność, demokracja - te zasady są powiązane ze sobą. Kiedy mówimy o praworządności w Europie, to nie jest to samo co praworządność w Chinach. Praworządność w Europie oznacza prawo oparte o prawa człowieka - mówił sekretarz generalny Rady Europy.

 

Jagland podkreślił, że "prawa człowieka oznaczają, że większość w społeczeństwie nie może mieć wszystkiego". Jak podkreślił, "istota demokracji polega na tym, że większość ponosi odpowiedzialność za wszystkich, również za mniejszości".

 

Wskazywał, że "prawa człowieka wyznaczają większości pewne ograniczenia, jeśli chodzi o to, co może ona robić".

 

- Większość, niezależnie od tego, z jakiego środowiska się wywodzi - to się oczywiście w wyniku wyborów zmienia od czasu do czasu - ma obowiązek przestrzegać prawa i dopilnowywać, by mniejszości miały swoje prawa i opozycja miała swoje prawa. Tak rozumiemy prawa człowieka, praworządności demokrację - podkreślił sekretarz generalny Rady Europy.

 

Czaputowicz: standardy Rady Europy są wyznacznikami kierunków działania Polski

 

Szef polskiej dyplomacji zainaugurował wraz z sekretarzem generalny Rady Europy Thorbjornem Jaglandem w piątek na Uniwersytecie Warszawskim obrady konferencji poświęconej roli i pozycji organizacji pozarządowych w Radzie Europy.

 

Czaputowicz podkreślił, że wybory 4 czerwca 1989 roku "utorowały drogę powrotu Polski do rodziny krajów demokratycznych". - Odzyskaliśmy możliwość podejmowania własnych decyzji. Inne kraje regionu poszły naszym śladem, co spowodowało, że upadł reżim komunistyczny w Europie Środkowo-Wschodniej oraz upadł mur berliński, który był symbolem podziału Europy - podkreślił szef polskiej dyplomacji.

 

Przypomniał, że w 1991 roku Polska stała się członkiem Rady Europy i była to pierwsza instytucja demokratyczna, do której przystąpiliśmy. - Stając się członkiem Rady Europy osiągnęliśmy nasz główny cel - powrót do rodziny europejskich narodów demokratycznych - mówił Czaputowicz.

 

- Standardy Rady Europy były wtedy i są nadal bardzo ważnymi wyznacznikami kierunków działania naszego kraju w kluczowych dziedzinach. Nasi obywatele korzystają z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka a polskie rządy są zaangażowane w realizacje orzeczeń tego trybunału - podkreślił minister spraw zagranicznych.

 

Jak zaznaczył, Komitet Ministrów Rady Europy zamknął nadzór nad wykonaniem ponad 1,5 tys. polskich spraw, które stanęły przed ETPCz od 2011 roku "podczas, gdy polski rząd należycie zakończył procedury wyroków pilotażowych, co umożliwiło trybunałowi ograniczenie zaległych spraw".

bas/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze