Pijana matka urodziła pijaną córeczkę. Dziecko miało 0,9 promila

Polska

29-letnia mieszkanka Miastka (Pomorskie) urodziła dziecko będąc pod wpływem alkoholu. Po przyjściu na świat dziewczynka miała 0,9 promila alkoholu w organizmie. Sprawą zajęła się prokuratura. Dziecko trafiło pod opiekę rodziny zastępczej.

Dziecko przyszło na świat kilka tygodni przed planowanym terminem. Kobieta zaczęła rodzić w mieszkaniu. Jej ojciec zawiadomił pogotowie. Poród odebrała przybyła na miejsce załoga karetki pogotowia. Matka i córka trafiły do szpitala.

 

Tam okazało się, że obie są pod wpływem alkoholu. Matka miała 1,09, dziecko 0,9 promila alkoholu we krwi. Sprawą zajmuje się prokuratura. 

 

Miała problemy z oddychaniem

 

- Dziewczynka miała problemy z oddychaniem, została przewieziona do szpitala w Słupsku. Stwierdzono u niej również wadę serca. Najprawdopodobniej będzie musiała przejść zabieg - powiedział Polsat News Michał Krzemianowski z prokuratury w Miastku.

 

Jak informuje prokuratura, matka może odpowiadać za narażenie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Na razie kobieta nie usłyszała żadnego zarzutu.

 

Prokurator przyznał, że w rodzinie występował problem z alkoholem, a ojciec dziecka jest pozbawiony wolności. W związku z tym na czas trwania postępowania dziewczynka trafiła do rodziny zastępczej. Jak wyjaśnił Krzemianowski, to właśnie rodzice zastępczy zdecydują o dalszym leczeniu dziecka.

 

29-letnia kobieta, chociaż jest to jej drugie dziecko, nie była pod opieką Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.

 

"Nie podejmujemy działań prewencyjnych"

 

Katarzyna Kowalska z MOPS z Miastku przyznała, że do czasu porodu ośrodek nie miał żadnych informacji, że dzieje się coś niewłaściwego. Według niej kobieta ukrywała ciążę. - Nikt nie wiedział, że spodziewa się dziecka - powiedziała Kowalska.

 

- Ta rodzina nie była w kręgu naszego zainteresowania. Nie mieliśmy podstaw by wszczynać jakiekolwiek postepowania - dodała. - Słyszymy nieraz informacje, ze wszyscy w koło wiedzieli, ale te informacje nie były do nas przekazywane. (...) Nie podejmujemy działań prewencyjnych; reagujemy tylko wtedy, kiedy mamy co najmniej podejrzenia, a tutaj nawet podejrzeń nie było - wyjaśniła.

 

Kowalska dodała, że chociaż kobieta ma już jedno dziecko, nie opiekuje się nim i nigdy nie starała się o żadne świadczenia. - Pierwszym dzieckiem opiekuje się ojciec tego dziecka, który nie jest ojcem drugiego - stwierdziła.

dk/dro/ Polsat News, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze