"To jest naprawdę bardzo dobra propozycja". Stachowiak-Różecka z PiS o ofercie rządu dla nauczycieli

Polska

- To, co zostało zaproponowane, to jest naprawdę bardzo dobra propozycja - stwierdziła w programie "Śniadanie w Polsat News" Mirosława Stachowiak-Różecka (PiS). Wieczorem rozmowy ostatniej szansy miedzy rządem i nauczycielami. Jeśli nie dojdzie do porozumienia, w poniedziałek rano rozpocznie się bezterminowy strajk oświaty. Ostatnia propozycja rządu nie spełniła oczekiwań nauczycieli.

- Przed nami prawdopodobnie największy strajk nauczycieli po 1989 r. Największy problem społeczny po 1989 r. I Jarosław Kaczyński jedzie na konwencję, jak obwoźny szarlatan obiecuje wszystko wszystkim, a o nauczycielach nie mówi kompletnie nic, ani słowa - zauważył  poseł PO Marcin Kierwiński przypominając obietnice prezesa PiS podczas sobotniej konwencji w Kadzidle k. Ostrołęki, gdzie Kaczyński zapewniał, że rolnicy dostaną "najmniej 100 zł od jednego tucznika i 500 zł od jednej krowy"

 

"To władza, która nie chce rozwiązywać problemów"

 

Kierwiński obecny rząd nazwał "władzą, która nie chce rozwiązywać problemów, która jeździ do różnych grup społecznych i obiecuje gruszki na wierzbie".   

 

- Ufam, że nauczyciele też będą zważali na interes dzieci. Chcielibyśmy, żeby to porozumienie było zawarte - mówił Paweł Mucha z Kancelarii Prezydenta. Na uwagę Dariusza Ociepy, że były propozycje, żeby prezydent Andrzej Duda w te negocjacje się zaangażował, choćby dlatego, że pierwsza dama również jest nauczycielką, Mucha odparł: - Minister Andrzej Dera w tych rozmowach uczestniczył. Pan prezydent przedstawił propozycję, która ma być przedmiotem dalszych analiz.   

 

"Rząd stara się upodlić nauczycieli, opluć" 

 

Urszula Pasławska (PSL) uznała, że rząd w tej sprawie stara się "upodlić nauczycieli, opluć nauczycieli, postawić społeczeństwo przeciwko nauczycielom". - Kiedy nas rodziców, którzy bardzo zabiegamy o to, żeby nauczyciele poświęcali się naszym dzieciom , oni nie mogą się poświęcić, bo nie mają bardzo często za co żyć - argumentowała Pasławska. - Oni walczą o swój byt, a państwo tego nie rozumiecie - dodała.

 

Przedstawicielka PSL przypomniała, że pierwsze postulaty nauczyciele stawiali 18 grudnia 2018 r. - Co państwo zrobili od tego czasu? - pytała.   

 

"Chcieliście odwrócić uwagę od własnej nieudolności" 

 

Polityk SLD Włodzimierz Czarzasty zauważył, że rządowi PiS nie udało się skłócić nauczycieli z rodzicami. - A myślę, że bardzo chcieliście do tego doprowadzić, żeby odwrócić uwagę od własnej nieudolności - uznał Czarzasty. 

 

- Mamy podobną sytuację, jak w przypadku strajku osób niepełnosprawnych. Z jednej strony rząd mówi, że wychodzi z postulatami na przeciwko tej grupy, a z drugiej strony okazuje się, że ta grupa widząc postulaty, wcale nie jest zachwycona - zauważyła Elżbieta Zielińska z Kukiz’15.

 

Zielińska podkreślała, że to nie chodzi o to, że nauczyciele chcą nie wiadomo czego. - Z tego, co pani poseł tu powiedziała (Stachowiak-Różecka z PiS - red.) można odnieść wrażenie, że rząd proponuje po 8 tys. zł nauczycielom, bo można odnieść takie wrażenie, a niech mi ktoś pokaże nauczyciela, który tyle zarabia - mówiła przedstawicielka Kukiz'15. 

 

Dotychczasowe odcinki programu "Śniadanie w Polsat News" można obejrzeć w zakładce Programy.

grz/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze