Posiedzenie Komitetu Politycznego PiS. "Pieniądze na oświatę były dawane przez rząd PiS"

Polska

- Jedyną osobą, która będzie wypowiadała się na temat rekonstrukcji rządu będzie premier Mateusz Morawiecki, to jego kompetencja - powiedziała w piątek rzeczniczka PiS Beata Mazurek po posiedzeniu Komitetu Politycznego partii. Na ul. Nowogrodzkiej nie pojawiło się wielu znanych polityków, m.in. nie było Mateusza Morawieckiego.

Rzeczniczka PiS była pytana przez dziennikarzy po posiedzeniu Komitetu Politycznego PiS o rekonstrukcję rządu. - Uznaliśmy, ze jedyną osobą, która będzie się wypowiadała na ten temat - mówiła o tym, kiedy i kogo, i w jakim zakresie - to będzie pan premier - oświadczyła Mazurek. - To jest kompetencja premiera - podkreśliła.

 

- Wszystkie informacje na temat tego uzyskane przez państwa - jawne, czy niejawne - teraz nie będą miały znaczenia, ponieważ są różne przecieki. Często są to kłamliwe informacje, niesprawdzone - dodała rzeczniczka rządu.

 

Zgodnie z decyzją Komitetu Politycznego PiS z lutego na listach partii w wyborach do Parlamentu Europejskiego znalazło się m.in. kilkoro ministrów i wiceministrów, w tym m.in.: wicepremier Beata Szydło, szef MSWiA Joachim Brudziński, szefowa MRPiPS Elżbieta Rafalska, czy minister edukacji Anna Zalewska.

 

"Na stole dla nauczycieli są dwie propozycje"

 

Rzeczniczka PiS mówiła dziennikarzom, że jednym z tematów piątkowego posiedzenia Komitetu Politycznego PiS były podwyżki dla nauczycieli.


- Na stole dla nauczycieli są dwie propozycje, ta sprzed kilku dni przyspieszająca podwyżki i ta, która została położona dzisiaj. To są dobre rozwiązania, to są rozwiązania systemowe - wskazywała Mazurek. - Liczymy na to, że związki zawodowe odpowiedzą na tę propozycje pozytywnie, bo jest rzeczą oczywistą, że wszystkim powinno zależeć na dobru dziecka - dodała.


Zdaniem Mazurek, przedstawiona w piątek nowa propozycja rządu dla oświaty skutkuje m.in. dla nauczycieli dyplomowanych tym, że w 2023 r. mogą mieć wynagrodzenie w wysokości do 8100 zł. - Takiego wynagrodzenia dotąd nie mieli - oceniła.

 

Mazurek: pieniądze na oświatę były dawane przez rząd PiS


- Pieniądze na oświatę były dawane przez rząd PiS. Oferta leży na stole i sądzę, że powinna być analizowana - dodała.


Mazurek była także pytana o to, czy szefowa MEN Anna Zalewska będzie kandydować w wyborach do PE. - Wszyscy, o których mówiliśmy, że kandydują w wyborach, kandydują w wyborach. Hejt na minister Annę Zalewską jest nieuprawniony - oświadczyła.

 

W piątek rano odbyło się kolejne nadzwyczajne posiedzenie Prezydium Rady Dialogu Społecznego o sytuacji w oświacie. Podczas rozmów wicepremier Beata Szydło przedstawiła "nowy pakt społeczny dla oświaty", który zakłada zmiany systemowe i wzrost wynagrodzeń nauczycieli. Propozycja rządu przewiduje, że pensum byłoby podnoszone cyklicznie co roku - wraz ze wzrostem wynagrodzeń - aż do osiągnięcia pułapu 22 lub 24 godzin przy tablicy w 2023 r.

 

Nauczyciele nie wstrzymują akcji protestacyjnej 


Do propozycji rządu sceptycznie odniósł się szef Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" Ryszard Proksa wskazując, ze niesie ona za sobą zwolnienia pracowników. - Na to na pewno się nie zgodzimy - powiedział. Prezes ZNP Sławomir Broniarz po porannych rozmowach ze stroną rządową stwierdził, że "nie zachodzą żadne przesłanki, które dawałyby związkowi legitymację do dyskusji o wstrzymaniu akcji strajkowej".

grz/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze