Lider pomorskiego KOD przeprosił działaczy Młodzieży Wszechpolskiej za zniesławienie

Polska
Lider pomorskiego KOD przeprosił działaczy Młodzieży Wszechpolskiej za zniesławienie
Polsat News

Zgodnie z wyrokiem Sądu Rejonowego w Gdańsku z ub. roku szef pomorskiego KOD Radomir Szumełda przeprosił za zniesławienie Młodzież Wszechpolską twierdzeniem, że działacze tej organizacji napadli na niego w 2016 r. podczas pogrzebu "Inki" i "Zagończyka".

Przeprosiny lider pomorskiego KOD umieścił w środę na swoim koncie Twitter.

 

"Przepraszam Stowarzyszenie Młodzież Wszechpolska w Warszawie za to, że opisując w dniu 28 sierpnia 2016 roku w środkach masowego komunikowania napaści na mnie oraz członków i sympatyków Komitetu Obrony Demokracji, które miały miejsce tego dnia w czasie uroczystości pogrzebowych »Inki« i »Zagończyka«, podałem nieprawdziwie, że w grupach napastników znajdowały się osoby z Młodzieży Wszechpolskiej" - napisał Szumełda.

 

 

Nakaz przeprosin przez Szumełdę orzekł 3 października 2018 r. Sąd Rejonowy w Gdańsku. Jednocześnie sąd z uwagi na to, że stopień winy i szkodliwość społeczna czynu nie są znaczne, warunkowo umorzył postępowanie karne wobec Szumełdy na okres jednego roku. Dodatkowo, szef pomorskiego Komitetu Obrony Demokracji ma zapłacić 1000 zł na rzecz organizacji charytatywnej.

 

Rozważa skargę do Trybunału Praw Człowieka

 

Od tego wyroku Szumełda się odwołał, ale Sąd Okręgowy nie uwzględnił tej apelacji i cały wyrok się uprawomocnił.

 

- Rozważam wraz ze swoim prawnikiem skargę na wyrok sądu do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Uważam bowiem, że to, co zrobiłem nie miało charakteru umyślnego - powiedział w czwartek szef pomorskiego KOD.

 

W prywatnym akcie oskarżenia, który działacze MW złożyli w Sądzie Rejonowym w Gdańsku, zarzucili liderowi pomorskiego KOD popełnienie przestępstwa zniesławienia. Domagali się od niego przeprosin i nawiązki w kwocie co najmniej 10 tys. zł na fundację "Orle Gniazdo", która promuje pamięć o Żołnierzach Wyklętych.

 

Przepychanki podczas pogrzebu

 

Sprawa dotyczy wydarzenia z 28 sierpnia 2016 r. podczas uroczystości pogrzebowych Danuty Siedzikówny "Inki" i Feliksa Selmanowicza "Zagończyka" - żołnierzy AK, straconych na mocy wyroku komunistycznego sądu w 1946 r. (wówczas zostali pochowani bezimiennie; państwowy pogrzeb dwa lata temu odbył się po odnalezieniu i identyfikacji ich szczątków w 2014 i 2015 r.).

 

Przed Bazyliką Mariacką w Gdańsku, gdzie trwała msza pogrzebowa, pojawiła się kilkunastoosobowa grupa działaczy KOD. Doszło do przepychanek z innymi zgromadzonymi tam osobami, które wznosiły m.in. okrzyki: "Precz z komuną", "Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę". Sympatycy KOD opuścili plac przed świątynią w eskorcie policjantów.

prz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze