Liczba przeprowadzanych w Portugalii aborcji spadła o 25 proc. Można tam dokonać zabiegu na życzenie

Świat
Liczba przeprowadzanych w Portugalii aborcji spadła o 25 proc. Można tam dokonać zabiegu na życzenie
Pixabay/valelopardo

Liczba przeprowadzanych w Portugalii aborcji spadła między 2011 a 2017 rokiem o 25,2 proc. - wynika z danych opublikowanych w czwartek przez ministerstwo zdrowia tego kraju. Odnotowano najniższą liczbę zabiegów przerywania ciąży od sierpnia 2007 roku. W sierpniu 2007 roku weszły w Portugalii w życie przepisy umożliwiające aborcję na życzenie do 10. tygodnia ciąży.

Jak poinformował resort zdrowia, w 2017 roku na terenie Portugalii przeprowadzono 14,9 tys. zabiegów przerywania ciąży. Liczba ta bazuje na sprawozdaniu Generalnej Dyrekcji Zdrowia (DGS) “Raport Aborcyjny 2018”, zgodnie z którym pomiędzy 2007 a 2011 r. liczba aborcji w Portugalii sukcesywnie rosła.

 

"W 2011 roku nastąpiła zmiana tendencji i systematyczny spadek przypadków przerywania ciąży. O ile w 2011 roku liczba aborcji sięgnęła blisko 20 tys., to w 2017 roku wyniosła już 14,9 tys., czyli o 25,2 proc. mniej" - wynika z opublikowanego raportu.

 

Ministerstwo zdrowia ujawniło, że od wprowadzenia w 2007 roku prawa do aborcji na życzenie liczba zabiegów przerywania ciąży była w Portugalii zawsze niższa od średniej europejskiej. "Wskaźnik przypadków aborcji na 1000 urodzeń wyniósł w naszym kraju w 2017 roku 192, podczas gdy średnia w UE sięgnęła 203" - poinformował resort.

 

Rekordowo niska liczba narodzonych dzieci

 

Według socjologów i działaczy organizacji pro-life wpływ na znaczący spadek liczby aborcji w Portugalii mogły mieć obowiązkowe konsultacje dla kobiet, które dokonały zabiegu przerwania ciąży. Służą one uświadomieniu im jak w przyszłości unikać niechcianej ciąży.

 

- Zgodnie z prawem kobiety, które w przeszłości dokonały aborcji, ale nie uczestniczyły w takich akcjach formacyjnych, nie powinny w ogóle zostać dopuszczone do bezpłatnego zabiegu przerwania ciąży. Niestety, przepisy te nie były w ostatnich latach należycie egzekwowane - powiedziała działaczka społeczna z Lizbony Ana Silva.

 

Mieszkanka stolicy wyjaśniła, że do spadku liczby aborcji mogły się też przyczynić liczne akcje organizacji pro-life zachęcające do odstąpienia od zamiaru przerwania ciąży. Wśród podejmowanych przez nie argumentów jest rekordowo niska liczba narodzonych dzieci przypadających na płodną kobietę. O ile w 1970 roku wskaźnik ten sięgał 3, o tyle w 2017 roku - 1,3.

 

Co roku, zazwyczaj na jesieni, tysiące przeciwników przerywania ciąży bierze udział w marszach na rzecz delegalizacji aborcji na życzenie w największych portugalskich miastach. Głównym ich organizatorem jest Portugalska Federacja na rzecz Życia (FPV).

 

Referendum nie było wiążące

 

Pod koniec 2018 roku FPV zapoczątkowała kampanię "Życie na pierwszym miejscu". Ma ona służyć zadawaniu pytań kandydatom do parlamentu krajowego oraz do PE przed tegorocznymi wyborami na temat ich stosunku do aborcji.

 

Prawo do aborcji na życzenie do 10. tygodnia ciąży obowiązuje w Portugalii od sierpnia 2007 roku. Zostało przygotowane przez socjalistyczny rząd Jose Socratesa. Wprawdzie referendum z lutego 2007 roku nie było wiążące, ale centrolewicowa większość przyjęła ustawę w parlamencie.

zdr/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze