Giertych: Kaczyński nie odebrał wezwania do zwrotu 50 tys. zł. Kierujemy sprawę do sądu

Polska
Giertych: Kaczyński nie odebrał wezwania do zwrotu 50 tys. zł. Kierujemy sprawę do sądu
Twitter/@GiertychRoman

"Jarosław Kaczyński nie odebrał wezwania do zwrotu 50 tys. zł., pomimo dwukrotnego awizo. W przyszłym tygodniu kierujemy sprawę do sądu" - napisał na Twitterze mec. Roman Giertych, pełnomocnik austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera. Austriak zeznał w prokuraturze, że prezes PiS miał go nakłonić do wręczenia 50 tys. zł księdzu z rady fundacji, która jest właścicielem spółki Srebrna.

Według ustaleń dziennikarzy "Gazety Wyborczej" Birgfellner podczas przesłuchania w prokuraturze 13 marca miał powiedzieć, że "7 lutego 2018 przywiózł do centrali PiS 50 tys. zł w gotówce. Do wypłacenia tej kwoty miał go nakłonić prezes PiS Jarosław Kaczyński".

Pieniądze - jak podaje dziennik - miały być przeznaczone dla ks. Rafała Sawicza, członka Rady Fundacji Instytut im. Lecha Kaczyńskiego.

 

"Jego rola była wówczas strategiczna. Bez zgody całej rady fundacji spółka Srebrna, na której gruncie miały stanąć wieżowce, nie mogłaby wejść w deweloperkę. Po otrzymaniu gotówki ksiądz miał złożyć podpis pod uchwałą rady pozwalającą na rozpoczęcie inwestycji" - czytamy.

 

Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS

 

Pod koniec stycznia "Gazeta Wyborcza" opublikowała zapisy i nagrania rozmowy z lipca 2018 r., m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z Birgfellnerem, dotyczącej planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna.

 

Złożone pod koniec stycznia w warszawskiej prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS dotyczy braku zapłaty za złożone austriackiemu biznesmenowi zlecenie związane z przygotowaniami do tej budowy.

 

W połowie lutego gazeta podała, że Birgfellner zeznał w prokuraturze, iż Jarosław Kaczyński nakłonił go do wręczenia 50 tys. zł księdzu z rady fundacji, która jest właścicielem spółki Srebrna; miało chodzić o budowę w Warszawie dwóch wieżowców.

 

Giertych: poziom materiału dowodowego prawie wystarczający do postawienia zarzutów J. Kaczyńskiemu. ZOBACZ:

 

 

"Nieuzasadnione wydłużanie czynności"

 

Prokuratura oświadczała z kolei jeszcze w lutym, że czynności podejmowane przez Birgfellnera i jego adwokatów wskazują na dążenie do nieuzasadnionego wydłużenia czynności, co prowadzi do uniemożliwienia podjęcia przez prokuratora decyzji procesowych.

 

Kolejny termin przesłuchania Geralda Birgfellnera został wyznaczony na początek kwietnia. Austriak zeznawał w prokuraturze już sześć razy. 

msl/dro/ polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze