Emisje CO₂ pobiły rekord. "Politycy pchają nas ku katastrofie"

Technologie
Emisje CO₂ pobiły rekord. "Politycy pchają nas ku katastrofie"
Polsat News

Emisja dwutlenku węgla na świecie z produkcji energii pobiła kolejny rekord, osiągając najwyższy w historii pułap - wynika z raportu Międzynarodowej Agencji Energii. W 2018 r. wzrosła o 33,1 mld ton (o 1,7 proc.), a stało się to po kilkuletnim spowolnieniu wzrostu. W samej Europie wyemitowano o 50 mln ton dwutlenku węgla mniej (o 1,3 proc.) w porównaniu z rokiem poprzednim.

Globalne zużycie energii w 2018 r. rosło prawie dwukrotnie szybciej niż średnie tempo wzrostu notowane od 2010 r.

 

Największy popyt był na paliwa kopalne (wzrost o 70 proc.) i choć energia elektryczna pochodząca ze źródeł odnawialnych zanotowała dwucyfrowy wzrost, to zapotrzebowanie na energię elektryczną było jeszcze wyższe. Dlatego zanotowano rekordową emisję CO₂ - wzrost o 1,7 proc. Za 30 proc. wszystkich emisji dwutlenku węgla związanych z produkcją energii odpowiedzialni są producenci energii elektrycznej z węgla - wynika z raportu International Energy Agency (Międzynarodowej Agencji Energii).  

 

"Sprowadziliśmy 20 mln ton węgla, głównie z Rosji"

 

Kilka miesięcy temu na szczycie klimatycznym w Katowicach rząd zapewniał, że osiągnięto "historyczny, bezdyskusyjny sukces".

 

- Jak widać, jest dokładnie odwrotnie: nie mamy powodów do bycia spokojnymi, a politycy, którzy dalej wspierają energetykę węglową - tak jak minister energii Krzysztof Tchórzewski - pchają nas ku katastrofie - przekonują przedstawiciele Greenpeace Polska, którzy skomentowali raport IEA.

 

- Bez gruntownej zmiany polityki energetycznej, sytuacja się nie zmieni. Za rządów Krzysztofa Tchórzewskiego, stojącego na czele resortu energii, nie tylko zatrzymano rozwój odnawialnych źródeł energii, ale doprowadzono także do rekordowego importu węgla do Polski. W ubiegłym roku sprowadziliśmy 20 mln ton czarnego paliwa, głównie z Rosji - przypominają aktywiści Greenpeace.

 

Aby zaradzić globalnemu kryzysowi klimatycznemu, Parlament Europejski wezwał w marcu państwa członkowskie UE, aby do 2030 roku odezły od węgla. Już 10 krajów Unii ogłosiło "swoje"  daty w tej kwestii. Kolejnych kilka już nie ma żadnych elektrowni na węgiel. Większość polskich parlamentarzystów była przeciwna rezolucji.

 

Dla Polski transformacja energetyczna jest dużym wyzwaniem, gdyż nadal produkujemy prawie 80 proc. prądu z węgla. Inwestycje energetyczne w odnawialne źródła energii będą wymagały ogromnych funduszy, które można by było - przynajmniej częściowo - pozyskać z Unii Europejskiej.

 

grz/dro/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze