ZNP i Forum Związków Zawodowych podtrzymały żądania podwyżki o 1000 zł

Polska
ZNP i Forum Związków Zawodowych podtrzymały żądania podwyżki o 1000 zł
PAP/Tomasz Gzell

ZNP i FZZ w piśmie do wicepremier Beaty Szydło podtrzymały żądania zgłoszone w ramach sporów zbiorowych. Domagają się wzrostu wynagrodzeń zasadniczych nauczycieli oraz pracowników administracji i obsługi szkół i placówek oświatowych o 1000 zł z wyrównaniem od 1 stycznia 2019 r.

W poniedziałek w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" odbyło się nadzwyczajne posiedzenie Prezydium Rady Dialogu Społecznego na temat sytuacji w oświacie. Uczestniczyli w nim m.in. wicepremier Beata Szydło, minister edukacji narodowej Anna Zalewska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, szef kancelarii premiera Michał Dworczyk, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Andrzej Dera, wiceminister finansów Filip Świtała oraz przedstawiciele związków zawodowych zrzeszających nauczycieli i pracowników oświaty: Związku Nauczycielstwa Polskiego, Forum Związków Zawodowych i Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność".

 

Po spotkaniu wicepremier Szydło poinformowała dziennikarzy, że zwróciła się do strony związkowej by doprecyzowała oczekiwania i by centrale związkowe w miarę możliwości uzgodniły swoje stanowiska. Zapowiedziała, że strony wrócą do rozmów 1 kwietnia.

 

We wtorek swoje stanowisko uzgodniły i przedstawiły wspólnie ZNP i FZZ w piśmie do wicepremier.

 

"W nawiązaniu do ustaleń w Centrum Partnerstwa Społecznego »Dialog« z dnia 25 marca 2019 r., Forum Związków Zawodowych i Związek Nauczycielstwa Polskiego informują o podtrzymaniu żądania zgłoszonego w ramach sporów zbiorowych wszczętych w styczniu i lutym 2019 r., tj. domagamy się wzrostu wynagrodzeń zasadniczych nauczycieli, wychowawców, innych pracowników pedagogicznych oraz pracowników administracji i obsługi o 1000 złotych z wyrównaniem od 1 stycznia 2019 r." - brzmi pismo.

 

Podpisy pod nim złożyli w imieniu Związku Nauczycielstwa Polskiego prezes związku Sławomir Broniarz, a w imieniu Forum Związków Zawodowych szef Branży Nauki, Oświaty i Kultury FZZ Sławomir Wittkowicz.

 

"100 proc. gotowości do strajku"

 

Zachodniopomorski oddział ZNP poinformował, że ponad 80 proc. placówek z tego województwa, w których przeprowadzono referendum, opowiedziało się za strajkiem.

 

- Jeżeli weźmiemy pod uwagę szkoły publiczne (798 placówek - red.) (...), to w 674 przeprowadzono referendum, co najmniej 50 proc. uprawnionych wzięło udział w 670 referendach i za strajkiem opowiedziano się w 651 placówkach - powiedział we wtorek dziennikarzom prezes Zachodniopomorskiego Okręgu Związku Nauczycielstwa Polskiego w Szczecinie Adam Zygmunt. Podkreślił, że dane dotyczą placówek publicznych, podlegających Karcie nauczyciela.

 

Dodał, że procedury trwają jeszcze w 18 placówkach, w których nie działają związki, ale chciały same przystąpić do referendum i zrobiły to później niż inne. - Liczę na to, że te placówki, które chciały przystąpić, będą miały pozytywny wynik - powiedział. Zaznaczył, że szacuje, iż po zakończeniu wszystkich procedur gotowych do strajku będzie "około 84 proc. szkół".

 

Jak powiedział prezes zachodniopomorskiego ZNP, w 47 gminach jest "100 proc. gotowości do strajku". Najwyższy wskaźnik z miast uzyskał Koszalin (96,2 proc.).

 

- Specyficzny jest Szczecin. Wiadomo, że mamy tu do czynienia z dość dużym rozdygotanym elementem, który działa w oświacie. Najwięcej szkody - nie tylko w Szczecinie, ale w naszym województwie - dokonują dyrektorzy szkół, którzy, obejmując rządy w szkole, zwolnili związki, bo im związki przeszkadzają (...) Ale mimo wszystko (nauczyciele) wystąpili do związku o obronę ich interesu i chcą protestować - powiedział Zygmunt.

 

"Niebezpieczeństwo zakłócenia egzaminów w 59 proc. placówek"

 

Prezes oddziału ZNP Szczecin Maria Świerczek podała, że w sporze zbiorowym jest 121 placówek prowadzonych przez miasto Szczecin, 107 opowiedziało się za strajkiem, a 10 nie zakończyło procedur.

 

Według danych przekazanych przez Kuratorium Oświaty w Szczecinie referendum strajkowe odbyło się w 712 zachodniopomorskich szkołach i placówkach spośród 1087 publicznych szkół i placówek, dla których organem prowadzącym jest jednostka samorządu terytorialnego lub inny uprawniony podmiot. W informacji kuratorium podało, że w województwie "niebezpieczeństwo zakłócenia przebiegu egzaminu lub zajęć w przedszkolu" istnieje w 637 placówkach (59 proc.).

 

Jak podał w poniedziałek prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz, dotychczas za strajkiem w szkołach, które weszły w spór zbiorowy, opowiedziało się od 85 proc. do 90 proc. pracowników. Powiedział, że do sporu zbiorowego weszło ponad 85 proc. placówek edukacyjnych. Ministerstwo Edukacji Narodowej podało z kolei, powołując się na dane z kuratoriów oświaty, że w około 71 proc. publicznych przedszkoli, w 52 proc. szkół podstawowych, gimnazjów oraz szkół ponadgimnazjalnych i ponadpodstawowych nie przeprowadzono referendów strajkowych.

 

Inny sposób liczenia przez ZNP i MEN

 

Według prezesa ZNP różnica w danych bierze się z innego sposobu liczenia szkół i placówek przez resort i związkowców. Jak mówił, dla ZNP zespół szkół to jedna placówka, choć formalnie tworzy go kilka szkół, a według MEN to różne szkoły, liczone osobno. Podobne zdanie wyraził we wtorek prezes zachodniopomorskiego ZNP.

 

W poniedziałek odbyło się nadzwyczajne posiedzenie Prezydium Rady Dialogu Społecznego na temat sytuacji w oświacie. Uczestniczyła w nich m.in. wicepremier Beata Szydło, która poinformowała, że rozmowy będą kontynuowane 1 kwietnia. Prezes ZNP Sławomir Broniarz powiedział natomiast, że strona rządowa nie przedstawiła żadnych nowych propozycji.

 

Wszystkie trzy największe związki zawodowe działające w oświacie: Związek Nauczycielstwa Polskiego (ZNP), Sekcja Krajowa Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" i Forum Związków Zawodowych domagają się podwyżek wyższych niż proponuje rząd. ZNP chce zwiększenia o 1000 zł tzw. kwoty bazowej służącej do wyliczania średniego wynagrodzenia nauczycieli.

 

Termin strajku, wyznaczony na 8 kwietnia, może zbiec się z zaplanowanymi na kwiecień egzaminami zewnętrznymi: 10, 11 i 12 kwietnia ma odbyć się egzamin gimnazjalny, 15, 16 i 17 kwietnia - egzamin ósmoklasisty, a 6 maja mają rozpocząć się matury.

prz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze