Broniarz: żaden postulat ZNP nie został spełniony. Zalewska manipuluje faktami

Polska

Minister Zalewska nie reaguje od 18 dni na nasze postulaty. Nie pojawiły się żadne propozycje ze strony MEN, poza informacjami o tym, co zostało zrobione do tej pory - powiedział podczas piątkowej konferencji prasowej przewodniczący ZNP Sławomir Broniarz. "Żaden postulat nie został spełniony". - Byliśmy, jesteśmy i będziemy przy uczniach, nawet jeśli już pani zakończy kampanię do PE - dodał.

Broniarz spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej zorganizowanej w siedzibie ZNP w Warszawie.

 

- 35 dni przed terminem ZNP ogłosił datę strajku. To, czy do niego dojdzie, jak on będzie przebiegał, zależy tylko i wyłącznie od pani minister edukacji narodowej - podkreślił Broniarz.

 

- Jeżeli pani minister mówi: "opamiętajcie się", to ja ten apel traktuję jako apel do koleżanek i kolegów w rządzie: do ministra finansów, do pana premiera, do posłów PiS, aby opamiętali się i nie doprowadzali do sytuacji, w której rzesza kilkuset tysięcy nauczycieli 8 kwietnia odmówi podjęcia pracy, przystępując do strajku polegającego na całkowitym powstrzymaniu się od pracy - mówił szef ZNP.

 

W ocenie Broniarza, minister edukacji Anna Zalewska powinna doprowadzić do tego, aby do egzaminów doszło, czyli żeby postulaty nauczycieli zostały spełnione.

 

"Nie został spełniony, żaden postulat"

 

Zdaniem Broniarza, Zalewska od 18 dni nie reaguje na postulaty środowiska nauczycielskiego. - Do  tego czasu nie pojawiły się żadne propozycje MEN poza opowieściami pani minister, co zostało zrobione, w jakim zakresie pani minister spełniła te postulaty związków zawodowych - mówił. W jego opinii, nie zostały spełnione żaden postulat.

 

- Uważamy, że tego rodzaju zachowanie, tego rodzaju postawa i tego rodzaju apele raczej mają charakter odwrotny od zamierzonego - co najwyżej irytują środowisko, co najwyżej pokazują arogancję i lekceważenie środowiska nauczycielskiego - stwierdził.

 

Broniarz dodał, że nauczyciele "byli, są i będą przy uczniach". - Żaden nauczyciel nigdy swojego ucznia nie opuści. Zależy nam na tym, aby ci nauczyciele, do których pani się zwraca, w swojej ciężkiej pracy mieli także właściwą gratyfikację i właściwą osłonę z pani strony jako ministra edukacji narodowej - mówił. Zaznaczył, że ZNP oczekuje od MEN przedstawienia w poniedziałek rozwiązań, które zażegnają konflikt.

 

"Minister mówi nieprawdę"

 

Jak stwierdził, minister edukacji narodowej "mówi nieprawdę". - Opowiadanie o tym, że nauczyciel dostał podwyżkę rzędu 800 zł jest przekazem nieprawdziwym. To tylko i wyłącznie irytuje środowisko nauczycielskie - ocenił Broniarz.

 

- Od samego początku mówiliśmy, że nawet po styczniowej podwyżce płaca nauczyciela rozpoczynającego swoją karierę zawodową (...), ta pierwsza pensja będzie wynosiła 1834 zł. Tyle zarobi stażysta (...). Nauczyciel z najwyższym stopniem awansu zawodowego, czyli nauczyciel dyplomowany, dostaje na rękę 2492 zł. Czyli podwyżka wynosiła od 83 do 115 zł - wyjaśnił.

 

Według Broniarza, to Centralna Komisja Egzaminacyjna jest odpowiedzialna za prawidłowy przebieg egzaminów. Dlatego - jak zastrzegł - nie można przerzucać odpowiedzialności na nauczycieli. - Zwracamy także uwagę, że próba obejścia tego problemu poprzez zatrudnianie w szkole X nauczycieli ze szkoły Y nie ma jakichkolwiek podstaw prawnych. I w tej sprawie także poinformujemy Państwową Inspekcję Pracy (...). Dla doraźnego celu pani próbuje naruszać prawo pracy - stwierdził Broniarz.

 

"Dzisiaj piłka leży po stronie minister Anny Zalewskiej"

 

Jak podkreślił, są to postulaty, które wyrażają wszystkie trzy centrale związkowe. - Jeżeli do tego nie dojdzie, siłą rzeczy termin egzaminów jest niestety poważnie zagrożony, dlatego że uchwała zarządu głównego mówi o bezterminowym strajku - mówił Broniarz. Według jego wiedzy, 85-90 procent nauczycieli w referendum wypowiedziało się dotychczas za strajkiem od 8 kwietnia. - To oznacza pół miliona nauczycieli - zaznaczył szef ZNP.

 

Jak dodał, "dzisiaj piłka leży po stronie minister Anny Zalewskiej". - To od niej i tylko od niej, a faktycznie od strony rządowej, zależy decyzja. Minister Zalewska musi mieć tego pełną świadomość. Nie damy sobie wmówić, że to my jesteśmy za to odpowiedzialni. ZNP, ani Forum (Związków Zawodowych - red.), ani "Solidarność" nie posiadają takich środków, które spełniłby oczekiwania nauczycieli - stwierdził Broniarz. - To rząd jest za to odpowiedzialny - podsumował.

 

 

"Nauczyciele mają oręż: promocje do następnych klas"

 

Związek Nauczycielstwa Polskiego zaapelował do nauczycieli i pracowników szkół o przyłączenie się do ogólnopolskiego strajku oświaty 8 kwietnia. Jego lider Sławomir Broniarz ostrzegł, że nauczyciele mają oręż: promocje do następnych klas. Termin strajku zagraża też egzaminom. Nauczyciele żądają podwyżek. Szefowa resortu edukacji Anna Zalewska odpowiada jednak, że podwyżki są cały czas wprowadzane.

 

- Centralna Komisja Egzaminacyjna jest przygotowana do przeprowadzenia egzaminów; zwracam się do nauczycieli z prośbą, by byli przy uczniach - powiedziała w piątek minister edukacji Anna Zalewska. Zaapelowała do nauczycieli, którzy chcą rozpocząć ogólnopolski strajk 8 kwietnia, który może zagrozić egzaminom i promocjom.

 

- Drogie koleżanki i koledzy, dla miliona uczniów nadchodzi wyjątkowy czas, to najważniejsze dla nich egzaminy. Centralna Komisja Egzaminacyjna jest przygotowana do przeprowadzenia egzaminów, w szkołach powołano już zespoły nadzorujące - powiedziała minister.

 

"Chodzi o stałą podwyżkę"

 

"Namawiam premiera do wypracowania mechanizmu, dzięki któremu nauczyciele będą z roku na rok zarabiać więcej. Chodzi o stałą podwyżkę - ujawniła w piątkowym wydaniu "Super Expressu" minister edukacji narodowej Anna Zalewska (PiS).

Szefowa MEN przekonuje, że nauczyciele "nie zarabiają wystarczająco" oraz, że "nauczyciel musi być dobrze opłacany".

Szefowa resortu poinformowała, że nauczyciele "już zarabiają więcej. Kwotowy wzrost wynagrodzenia dla nauczyciela stażysty od 2017 do września 2019 to podwyżka rzędu 500 zł".

 

Trwa referendum strajkowe

 

Od 5 marca trwa referendum strajkowe zorganizowane przez Związek Nauczycielstwa Polskiego w ramach prowadzonego sporu zbiorowego. Potrwa ono do 25 marca. Odbywa się we wszystkich szkołach i placówkach, z którymi w ramach sporu zbiorowego zakończono etap mediacji, nie osiągając porozumienia co do żądania podwyższenia wynagrodzeń zasadniczych o 1 tys. zł. Jeśli taka będzie wyrażona w referendum wola większości, strajk ma się rozpocząć 8 kwietnia.

 

Oznacza to, że jego termin może się zbiec z zaplanowanymi na kwiecień egzaminami zewnętrznymi: 10, 11 i 12 kwietnia ma się odbyć egzamin gimnazjalny, a 15, 16 i 17 kwietnia - egzamin ósmoklasistów. Matury mają się rozpocząć 6 maja.

 

ZOBACZ TEŻ - Minister edukacji apeluje do nauczycieli, by "emocjonowali się tylko i wyłącznie egzaminami"

 

 

hlk/msl/ Polsat News, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze