Burmistrz stołecznego Śródmieścia podał się do dymisji. Miał działać na szkodę Legii Warszawa

Polska
Burmistrz stołecznego Śródmieścia podał się do dymisji. Miał działać na szkodę Legii Warszawa
Wikimedia Commons/Public Domain

Burmistrz warszawskiej dzielnicy Śródmieście, Krzysztof Czubaszek, złożył rezygnację. Rada dzielnicy w piątek 29 marca ma przyjąć ten wniosek i wybrać nowego burmistrza oraz jego zastępców. Dymisja burmistrza ma związek z aktem oskarżenia, który skierowała przeciwko niemu Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Zarzuty dotyczą działania na szkodę klubu piłkarskiego Legia Warszawa.

Rada Dzielnicy Śródmieście opublikowała w piątek przyszłotygodniowy plan obrad samorządu. Na najbliższej sesji rady (29 marca) trzecim z dziewięciu zaplanowanych punktów jest "Projekt uchwały Rady Dzielnicy w sprawie odwołania Burmistrza Dzielnicy Śródmieście m.st. Warszawy", a kolejnymi - wybór nowego burmistrza oraz jego zastępców.

 

Jak podała w piątek "Gazeta Stołeczna", cytując przewodniczącego rady dzielnicy Marcina Rolnika (PO) "Sytuacja jest świeża, dymisja wpłynęła dziś rano". Rolnik dodał, że nie zapadła jeszcze decyzja, kto miałby zastąpić Czubaszka na stanowisku.

 

Dowiedział się z mediów

 

W czwartek, po tym jak Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała o skierowaniu aktu oskarżenia przeciwko Czubaszkowi, któremu zarzuca się przekroczenie uprawnień, burmistrz skomentował sprawę na Facebooku. Wtedy pisał jednak, że "mając na względzie dobro miasta stołecznego Warszawy, któremu służę jako burmistrz Dzielnicy Śródmieście, oddaję się do dyspozycji Pana Przewodniczącego Rady Dzielnicy w zakresie sprawowania funkcji burmistrza". Dodał, że o skierowaniu aktu oskarżenia dowiedział się z mediów. Ostatecznie złożył rezygnację.

 

 

Krzysztof Czubaszek oskarżony jest o to, że w grudniu 2017 roku sprawując funkcję burmistrza dzielnicy Śródmieście miał przekroczyć swoje uprawnienia w związku z egzekwowaniem zapłaty podatku od nieruchomości przy ulicy Łazienkowskiej 3, przy której mieści się stadion Legii Warszawa.

 

Jak wyjaśniał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prok. Łukasz Łapczyński, burmistrz "bez podstawy faktycznej wydał postanowienie o nadaniu rygoru natychmiastowej wykonalności nieostatecznej decyzji podatkowej z grudnia 2017 r., która określała wysokość podatku od nieruchomości należącej do spółki Legia Warszawa za 2012 r. na ponad 4,5 mln złotych". Burmistrz wydając to postanowienie miał "poświadczyć nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne" a tym samym działać na szkodę Legii.

 

14 grudnia 2017 roku burmistrz zdecydował, że pieniądze te należy od Legii natychmiast wyegzekwować. - Uzasadniał, że uprawnienie nadania decyzji rygoru natychmiastowej wykonalności mu przysługuje, bo okres przedawnienia zobowiązania podatkowego określonego w decyzji nieostatecznej jest krótszy niż 3 miesiące - tłumaczy prok. Łapczyński. Z konta stołecznego klubu ściągnięto blisko 5 milionów złotych (podatek wraz z odsetkami).

 

Urzędnicy - jak wynika z ustaleń prokuratury - nie mieli podstaw, by zadziałać w opisany sposób. Czubaszek miał bowiem od co najmniej 5 grudnia 2017 roku wiedzieć, że Mazowiecki Urząd Celno-Skarbowy wszczął postępowanie skarbowe, które "przerwało bieg przedawnienia". - Oskarżony w przesłanym piśmie powiadomił o tym podatnika - podał prok. Łapczyński.

 

"Działałem w oparciu o przepisy prawa"

 

Legia Warszawa wniosła zażalenie od decyzji burmistrza do Samorządowego Kolegium Odwoławczego i - jak podaje prokuratura - pod koniec stycznia postanowienie śródmiejskiego urzędu zostało w całości uchylone. Śledztwo zostało wszczęte w marcu 2018 roku na skutek zawiadomienia złożonego przez pełnomocnika Legii Warszawa. Burmistrz usłyszał zarzuty kilka miesięcy później, ale się do nich nie przyznał.

 

"(…)Działałem, tak jak zresztą w każdym innym przypadku, w oparciu o przepisy prawa, stojąc na straży bezpieczeństwa samorządowych finansów publicznych, natomiast podatnik, Legia S.A., nie został pozbawiony w toku postępowania podatkowego przysługujących mu uprawnień i skorzystał z nich" - napisał na Facebooku burmistrz Czubaszek. Dodał, że prawidłowa analiza przepisów nie pozwala na stwierdzenie, że doszło do przekroczenia uprawnień, poświadczenia nieprawdy albo narażenia Legii na szkodę.

 

"Przyjmując obecny tok rozumowania prokuratury - każdy urzędnik, który wyda decyzję administracyjną, która wywołuje negatywne konsekwencje dla konkretnego podatnika, może się obawiać przedstawienia zarzutów. Taka interpretacja przepisów może sparaliżować pracę urzędów w Polsce" - dodał oskarżony. Czubaszek napisał także, że czuje się "ofiarą zaistniałej sytuacji".

 

Zarzucone burmistrzowi przestępstwo zagrożone jest karą 5 lat pozbawienia wolności.

dk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze