Pijany i bez uprawnień przyjechał na komendę. "Chciał zostawić kluczyki i pieszo wrócić do domu"

Polska

Do płońskiej komendy policji zgłosił się mężczyzna. Przyjechał samochodem, mimo że chwiał się na nogach i mówił niewyraźnie. Dyżurnemu powiedział, że zgłosił się, bo jest nietrzeźwy. Chciał tylko o tym fakcie poinformować, zostawić kluczyki od auta i iść do domu. Kierowcy grozi teraz kara grzywny i nawet 2 lata więzienia. Nie posiadał prawa jazdy, więc odpowie również za jazdę bez uprawnień.

Zdarzenie miało miejsce w komendzie policji w Płońsku (woj. mazowieckie). 35-letni mieszkaniec gm. Naruszewo kierował pojazdem, będąc pod wpływem alkoholu. Przyjechał na policję osobowym oplem i zaparkował na chodniku, tuż przed wejściem do budynku, co zarejestrowała kamera monitoringu.

 

Policjanci poddali go badaniu alkomatem, które wykazało w jego organizmie 2,22 promila alkoholu. Dodatkowo mundurowi ustalili, że mężczyzna nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami, a już w przeszłości był karany za jazdę w stanie nietrzeźwości. Został osadzony w policyjnym areszcie.

msl/luq/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze