Bodnar o karcie LGBT+: pozostałe miasta powinny iść tym tropem

Polska

- Uważam, że karta LGBT+ i to, że prezydent Trzaskowski zdecydował się na takie działanie, jest bardzo ważne z punktu widzenia respektowania praw osób LGBT. Pozostałe miasta, tak jak Gdańsk, powinny pójść tym tropem  - powiedział w "Wydarzeniach i Opiniach" Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich.

- Jeżeli panowie są w relacjach służbowych ze sobą - pan prezydent Trzaskowski i pan wiceprezydent Rabiej - to jest to zupełnie naturalne, że się ogranicza różnego rodzaju wypowiedzi - ocenił Bodnar, pytany przez Dorotę Gawryluk o komentarz prezydenta Warszawy do słów Pawła Rabieja o związkach partnerskich i możliwości adopcji dzieci przez pary homoseksualne.

 

"Wydaje mi się, że jest zgoda społeczna, żeby wprowadzić związki partnerskie"

 

Według Rzecznika Praw Obywatelskich, art. 18 Konstytucji RP definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny. - Nie możemy wprowadzać - bez zmiany konstytucji - małżeństwa osób tej samej płci. Natomiast nic nie stoi na przeszkodzie gdyby np. wprowadzić związki partnerskie albo jakąś inną formę - powiedział.

 

- Żeby zmienić konstytucję, to jednak potrzeba dość poważnej zgody społecznej na to, aby ten art. 18 zmienić. Do tej pory, jak widzę, nie ma takiej zgody. Wydaje mi się, że jest zgoda społeczna, czy buduje się zgoda społeczna, żeby wprowadzić związki partnerskie, ale chyba jednak nie na tyle duża, żeby zmienić konstytucję i definicję małżeństwa - dodał.

 

Rzecznik Praw Obywatelskich przypomniał, że "na gruncie konstytucji osoby homoseksualne nie mogą być dyskryminowane, mają prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, do poszanowania godności". - I za respektowaniem tych wszystkich praw będę się opowiadał - powiedział Bodnar.

 

Pytanie do WHO o aktualne standardy

 

Pytany o to, po co wprowadzać kartę LGBT+, Rzecznik Praw Obywatelskich odpowiedział, że "jeżeli porozmawiamy z działaczami organizacji LGBT, czy z osobami, które są szykanowane, to one mówią, że w edukacji nie jest najlepiej - dochodzi do szykanowania dzieci i młodzieży z powodu orientacji, bądź, być może, postrzegania kogoś jako osoby homoseksualnej. Dochodzi do zagrożenia poczucia bezpieczeństwa".

 

Dodał, że w sytuacji, kiedy takie osoby uciekają z domu, potrzebna jest dla nich ochrona. - I temu służy karta LGBT+, że ona reguluje te różne kwestie, w jaki sposób sobie poradzić - dodał.

 

Zapytany o poniedziałkowy protest rodziców w Warszawie przeciwko deklaracji LGBT+ powiedział, że otrzymał mocny list od Rzecznika Praw Dziecka. - Nie powołuje się on w piśmie na żaden konkretny dokument, tylko cytuje różne opinie, które się pojawiają w przestrzeni publicznej. Ostatnie wskazówki dotyczące edukacji seksualnej WHO pochodzą z 2018 r. i nie można w nich znaleźć cytatów, które podawał Rzecznik Praw Dziecka - powiedział gość Doroty Gawryluk.

 

Dodał, że zwrócił się do WHO z pytaniem o aktualne standardy. - Podstawowa rzecz, jaka jest w tych zasadach to to, że jakakolwiek edukacja powinna uwzględniać wiek rozwojowy dziecka i brać to pod uwagę - zaznaczył.

 

- Uważam, że karta LGBT i to, że prezydent Trzaskowski zdecydował się na takie działanie, jest bardzo ważne z punktu widzenia respektowania praw osób LGBT. Pozostałe miasta, tak jak Gdańsk, powinny pójść tym tropem - powiedział. 

 

Wcześniejsze odcinki programu "Wydarzenia i Opinie" można znaleźć tutaj.

pgo/luq/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze