Nauczyciele drugi dzień okupują małopolskie kuratorium oświaty

Polska

Grupa nauczycieli kontynuuje we wtorek okupację małopolskiego kuratorium oświaty w Krakowie. Domagają się m.in. podwyżek wynagrodzeń. Jak zapowiedzieli, protest może przerodzić się w ogólnopolską akcję.

Jak relacjonuje dziennikarka Polsat News Klaudia Syrek, nauczyciele mówią: "Oczekujemy, że zaczną nas traktować poważnie". - 7 nauczycieli protestuje od wczoraj i spędziło tutaj noc - relacjonuje reporterka.

 

Grupa nauczycieli m.in. z Krakowa, Nowego Sącza, Nowego Targu okupację rozpoczęła w poniedziałek i zapowiedziała, że jest ona "bezterminowa". Nauczyciele zamierzają w dzień i w nocy przebywać na terenie małopolskiego kuratorium oświaty.

 

- Wygląda na to, że w dniu dzisiejszym z protestu o zasięgu tylko Małopolski, będziemy mieli już protest ogólnopolski. Jadą do nas związkowcy z terenu całej Polski; pierwszych spodziewamy się - myślę - w godzinach południowych, popołudniowych. Swoją obecność dzisiaj zapowiedział również przewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania Ryszard Proksa - powiedziała we wtorek przewodnicząca Sekcji Oświaty Regionu Małopolskiego NSZZ Solidarność Agata Łyko.

 

- Cały czas napływają do nas informacje, nie jestem w stanie w tym momencie podać szczegółowo, kto, w którym momencie przyjedzie. Dzisiaj - z tego, co wiem - przyjadą przedstawiciele z Warszawy, Kielc, Gdyni, są też ci z Wrocławia, Poznania, Leszna, i jeszcze inni - powiedziała Łyko. W jej ocenie, "sytuacja jest dynamiczna".

 

Przedstawiciele oświatowej Solidarności krytykują m.in. wydłużony czas awansu zawodowego nauczycieli (według nowych zasad nauczycielem kontraktowym można zostać po co najmniej 1 roku i 9 miesiącach stażu; wcześniej wystarczył 9-miesięczny straż). Jednym z najważniejszych postulatów nauczycieli jest zwiększenie wynagrodzenia - od 2019 r. o 15 proc., a od 2020 r. o kolejne 15 proc.

 

W poniedziałek nauczyciele na ręce małopolskiej kurator oświaty Barbary Nowak złożyli swoje postulaty i zwrócili się do niej z prośbą o przekazanie ich premierowi Mateuszowi Morawieckiemu i minister edukacji narodowej Annie Zalewskiej. Kurator zgodziła się pośredniczyć pomiędzy nauczycielami a rządem, przesłała też postulaty do rządu.

 

Wojewoda rozmawiał z protestującymi

 

Wojewoda małopolski Piotr Ćwik postanowił zbadać sprawę i w tym celu udał się do kuratorium oświaty. Wojewoda, wraz z małopolską kurator oświaty, spotkał się z nauczycielami. - Rozmowy przebiegły w spokoju, ich tematem były postulaty nauczycieli - powiedziała rzeczniczka wojewody Joanna Paździo.

 

Jak zaznaczyła, wojewoda chce, aby rozmowy o postulatach nauczycieli przebiegały "w dialogu" i spokoju, aby miały merytoryczny charakter.

 

Z kolei przewodnicząca Sekcji Oświaty Regionu Małopolskiego podkreśliła, że protestujący cały czas otrzymują wiadomości od nauczycieli z wyrazami poparcia dla ich akcji. Pytana o to, czy wiadomość o proteście dotarła już do rządzących, powiedziała: - Myślę, że do pana premiera i do pani minister na pewno już dotarła ta informacja - zaznaczyła.

 

- Myślę, że będziemy tam mocno eksponowanym tematem, w związku z tym, co się dzieje w Krakowie - oceniła i zapowiedziała, że po wtorkowych rozmowach protestujący podejmą decyzję, co do dalszych losów protestu.

 

"Nie ukrywam, że każdy z nas ma nadzieję, że sytuacja rozwiąże się pozytywnie. Jeśli będzie inaczej - protest kontynuujemy; jest determinacja, mamy poparcie, jest też oczekiwanie od nas, żebyśmy się nie poddawali" - podkreśliła Łyko. "Reprezentujemy tutaj nie siebie, tylko nauczycieli, więc z całą pewnością nie będziemy chcieli iść zawieść" - dodała.

 

Minister edukacji narodowej Anna Zalewska pytana była we wtorek w wywiadzie dla Telewizji WP m.in. o akcję protestacyjną związkowców z oświatowej "Solidarności". Zapytana o to, czy spotka się z tymi osobami, odpowiedziała: "Pani kurator dba o nauczycieli i związkowców".

 

Jednocześnie zaznaczyła, że rząd nie jest stroną sporu zbiorowego: "Jeżeli chodzi o ustawę o sporach zbiorowych mówi ona o pracodawcy, a pracodawca to dyrektor szkoły". Dopytywana o to, czy wybierze się do Krakowa podkreśliła: "Nie ma takiej sytuacji, w której bym nie rozmawiała z nauczycielami. Ja te postulaty realizuję trzeci rok" - powiedziała szefowa MEN. - Oddałam wszystko, co zabrali moi poprzednicy - dodała. Poinformowała, że jeszcze we wtorek po południu jest umówiona na rozmowy z "Solidarnością".

 

Odnosząc się do postulatu płacowego protestujących w Krakowie Zalewska powiedziała: "Rozpoczęliśmy podwyżki (...) Czytamy postulaty, większość rozpoczęliśmy realizować, tylko trzeba te postulaty rozłożyć na kolejne miesiące". Pytana zaś o postulat skrócenia wydłużonej w ubiegłym roku ścieżki awansu zawodowego nauczycieli poinformowała, że są przepisy, które pozwalają na skrócenie awansu.

jm/ Polsat News, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze