"Do Sejmu nie przychodzi się ze szczególikami, ile osób weszło do kibla". Pawłowicz na komisji

Polska

- Pytania mają charakter całkowicie złośliwy. Chodzi o wciąganie w szczególiki - uznała posłanka PiS Krystyna Pawłowicz, słysząc pytania stawiane na sejmowej komisji sprawiedliwości o statystyki dotyczące działania służby więziennej. - Do Sejmu nie przychodzi się ze szczególikami, ile osób weszło do kibla, a ile więźniów z kibla wyszło - powiedziała i apelowała, by na pytania odpowiadać na piśmie.

W trakcie wtorkowych obrad sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka posłowie zajmowali się m.in. sytuacją w służbie więziennej. Poseł PO Arkadiusz Myrcha zawrócił uwagę, że Rzecznik Praw Obywatelskich dokonał weryfikacji danych przekazywanych przez resort i podał przykłady, iż dyrektorzy zakładów karnych nie gromadzą pewnych danych - o zdarzeniach nierejestrowalnych i o próbach samobójczych. 

 

Poseł PO mówił o złej sytuacji kadrowej, o niepewności funkcjonariuszy dotyczącej podwyżek. - Dzisiaj słyszymy, że sytuacja w służbie więziennej jest bardzo dobra, to skąd się biorą problemy - dopytywał Myrcha. - W większości obszarów statystyki się pogarszają. Rozumiem, że pan minister (wiceszef resortu sprawiedliwości Patryk Jaki, który nadzoruje służbę więzienną - red.) lubi operować tymi statystykami, które są dla was korzystne. Przyzwyczailiśmy się do tego - spuentował. 

 

"Szkoda czasu. Popisy. I tak przegracie wybory i tak przegracie"

 

W tym momencie do dyskusji włączyła się posłanka PiS Krystyna Pawłowicz. - Pytania mają charakter całkowicie złośliwy. Chodzi o wciąganie w szczególiki. Pan tutaj popisuje się przed kamerami. Minister, czy ktokolwiek, na takie posiedzenie do Sejmu nie przychodzi ze szczególikami, ile osób weszło do kibla, a ile więźniów z kibla wyszło. Tego typu pytania pan zadaje - przekonywała posłanka PiS. 

 

- Wiem, że chcecie błysnąć, chociaż tym swoim atakowaniem ministra - stwierdziła i zaapelowała, by na pytania odpowiadać na piśmie. - I zadawać pytania, które pokazują problem, a nie zaciemniają - dodała.

 

- Szkoda czasu. Popisy. I tak przegracie wybory i tak przegracie - podsumowała. 

 

Jako kolejny, głos zabrał wiceminister Patryk Jaki. Spoglądając na posłankę Krystynę Pawłowicz zauważył: - Jak trzeba, to dysponujemy bardzo precyzyjnymi danymi. 

grz/luq/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze