Wichury nad Polską, zagrożenie całkiem nie minęło. Ok. 40 tys. domów wciąż bez prądu

Polska

40 tys. gospodarstw pozostaje bez prądu w wyniku wichur jakie przetaczają się nad Polską. Ucierpiały co najmniej 3 osoby. W całym kraju odnotowano ponad 2000 interwencji straży pożarnej. IMGW wydał rano kolejne ostrzeżenia przed silnym wiatrem. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa podało, że silny wiatr zagraża mieszkańcom południowych regionów także w niedzielę. Alert RCB - dla Dolnośląskiego.

Ostrzeżenie meteorologiczne drugiego stopnia dotyczy województw: małopolskiego, podkarpackiego, świętokrzyskiego, lubelskiego, mazowieckiego oraz północnych części województw pomorskiego i zachodniopomorskiego. Wiatr w porywach może osiągnąć prędkość nawet do 110 km/h.

 

Wiatr zagraża także w niedzielę

 

Przed wiatrem ostrzegło także ponownie Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.

 

 

Drugi stopień ostrzeżenia oznacza, że przewiduje się wystąpienie niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych powodujących duże straty materialne oraz zagrożenie zdrowia i życia. Niebezpieczne zjawiska lub skutki ich wystąpienia w silnym stopniu ograniczają prowadzenie działalności.

 

Po południu RCB opublikowało alert dla części województwa dolnośląskiego obowiązujący w niedzielę  wieczorem.

 

 

 

Od silnego wiatru ucierpiały trzy osoby

 

Według wstępnych danych, z powodu wiatru ucierpiały co najmniej trzy osoby. W piątek na samochód, którym podróżowały dwie osoby w Połczynie w woj. zachodniopomorskim, spadło drzewo.

 

- Wczorajsze nawałnice spowodowały zaś, że jedna osoba została ranna. To ponad 60-letnia kobieta, która w Otwocku została uderzona spadającym konarem drzewa i trafiła do szpitala - poinformował w niedzielę rano rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak.

Rano Rządowe Centrum Bezpieczeństwa poinformowało, że wiatr zerwał 19 dachów, a uszkodził kolejnych 100. pozbawił też prądu 148 tys. gospodarstw - najwięcej na Mazowszu i Podkarpaciu.

 

 

Kilkadziesiąt tysięcy odbiorców bez prądu

 

Po godz. 12:00 bez prądu pozostało około 40 tys. odbiorców (małopolskie - 14,8 tys., podkarpackie - 11,5 tys., mazowieckie - 5,6 tys., łódzkie - 4 tys., lubelskie i śląskie - po 1,5 tys. - poinformował Grzegorz Świszcza, zastępca dyrektora Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. 

 

W Jaworznie na Śląsku nadzór budowlany wyłączył możliwość odwiedzania przez wiernych kościoła z uwagi na uszkodzenie przez wiatr poszycia wieży. Na Śląsku ponad 6 tys. odbiorców zostało pozbawionych dostaw energii elektrycznej - podało w niedzielę Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego. Są to mieszkańcy powiatów: tarnogórskiego, zawierciańskiego, pszczyńskiego, bieruńsko-lędzińskiego, lublinieckiego, będzińskiego, gliwickiego oraz Jaworzna, Rybnika, Mysłowic, Dąbrowy Górniczej i Sosnowca. W ciągu ostatniej doby w tym województwie straż pożarna interweniowała ponad 300 razy, w większości przy usuwaniu wiatrołomów.

  

"Dostosuj plany do warunków pogodowych"

 

"Spodziewaj się zakłóceń w codziennym funkcjonowaniu. Zalecana duża ostrożność, potrzeba śledzenia komunikatów i rozwoju sytuacji pogodowej. Przestrzegaj wszystkich zaleceń wydanych przez służby ratownicze w sytuacji zagrożenia. Dostosuj swoje plany do warunków pogodowych" - apeluje IMiGW.

 

Ostrzeżenia pierwszego stopnia IMiGW wydał także dla województwa warmińsko-mazurskiego oraz części województw: mazowieckiego, podlaskiego, pomorskiego i zachodniopomorskiego.

 

Wiatr uszkodził linie energetyczne i stacje zasilania w woj. łódzkim. Prądu pozbawionych jest tam ponad 18 tys. gospodarstw. Silny wiatr pojawił się w regionie w sobotę wieczorem. Średnio wiał z prędkością od 30 do 45 km/h, ale w porywach dochodził do 90 km/h, a lokalnie do 100 km/h, powodując uszkodzenia 39 linii energetycznych i 519 stacji elektroenergetycznych.

 

Najwięcej gospodarstw bez prądu znajduje się w rejonie Skierniewic, Piotrkowa Trybunalskiego, Tomaszowa Mazowieckiego, Bełchatowa i Zgierza. Energetycy nie bieżąco usuwają awarie. 

 

Uszkodzone dachy

 

Minionej nocy straż interweniowała w regionie 66 razy. 

 

- Wichura pozrywała kilka dachów, m.in. uszkodzony został dach stodoły, około 40 mkw., zerwany został kawałek obróbki dachu kościoła. Strażacy dwukrotnie zabezpieczali dostawy prądu do aparatury w placówkach medycznych z powodu uszkodzenia linii energetycznej. Reszta interwencji dotyczyła powalonych drzew - poinformował Jędrzej Pawlak z Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi.  

 

Ostrzeżenia przed silnym wiatrem wydano również w sobotę wieczorem. Do milionów Polaków dostały wówczas SMS-y z ostrzeżeniem Rządowego Centrum Bezpieczeństwa przed bardzo silnym wiatrem. "Unikaj otwartych przestrzeni. Zabezpiecz rzeczy, które może porwać wiatr. Zostań w domu jeśli możesz" - brzmiał komunikat Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, wysłany na telefony komórkowe mieszkańców dziesięciu województw.

 

W Opolskiem pożar po uderzeniu pioruna

 

W Łaziskach, prawdopodobnie po uderzeniu pioruna, doszło do pożaru domu jednorodzinnego. Od północy strażacy podjęli blisko 50 interwencji, aby usunąć skutki wichur, jakie przeszły od północy nad województwem opolskim.

 

Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Opolu poinformowała, że w sobotę siedem razy ekipy ratownicze musiały interweniować przy usuwaniu skutków gwałtownych wiatrów. Siła wiatru wzrosła w niedzielę, krótko po północy. W niedzielę w ciągu pierwszych kilku godzin dnia strażacy interweniowali 45 razy.

 

Najgroźniejszym zdarzeniem był pożar domu jednorodzinnego w Łaziskach. Prawdopodobną przyczyną było uderzenie pioruna. Nikt nie odniósł obrażeń, jednak żywioł zniszczył wyposażenie kilku pomieszczeń.

 

Najwięcej interwencji było w powiecie strzeleckim i opolskim, gdzie strażacy musieli usuwać złamane przez wichurę gałęzie i konary drzew.

 

223 interwencje na Podkarpaciu

 

Łukasz Boczar z PGE Dystrybucja oddział Rzeszów poinformował w niedzielę rano, że w całym rejonie zerwanych lub uszkodzonych przez wichurę zostało 50 linii energetycznych średniego napięcia. Z 730 tys. odbiorców obsługiwanych przez rzeszowski oddział energii elektrycznej wskutek wichur nie ma około 29 tys. gospodarstw.

 

Najwięcej zgłoszeń jest z okolic Sanoka. Tam wichury uszkodziły 18 linii średniego napięcia, przez co prąd nie dociera do około 11 tys. odbiorców. W rejonie Krosna bez prądu pozostaje 6,5 tys. gospodarstw. Tam uszkodzonych jest 9 linii średniego napięcia.

Boczar zapewnił, że prace naprawcze trwają cały czas i awarie będą systematycznie usuwane.

 

W związku z silnym wiatrem w nocy i w niedzielę rano strażacy podkarpaccy wzywani byli 230 razy.

 

- W 46 przypadkach pomagali przy uszkodzonych konstrukcjach dachowych i naderwanych rynnach w budynkach mieszkalnych i gospodarczych" - podał rzecznik podkarpackiej straży pożarnej mł. bryg. Marcin Betleja.

 

Dodał, że pozostałe interwencje dotyczyły połamanych gałęzi, konarów i drzew leżących na jezdniach, posesjach i chodnikach.

Najwięcej interwencji było w powiatach: rzeszowskim, dębickim, krośnieńskim.

 

- Na szczęście nikt nie został ranny, nikomu nic się nie stało - zaznaczył rzecznik.

 

Przypomniał, żeby nie wychodzić z domu, gdy wieje bardzo silny wiatr oraz żeby zabezpieczyć na tarasach i balkonach przedmioty, które może porwać wichura i komuś wyrządzić krzywdę, a także, by nie parkować samochodów pod drzewami i reklamami wielkopowierzchniowymi.

 

W Bieszczadach powyżej górnej granicy lasu nadal obowiązuje pierwszy - w pięciostopniowej, rosnącej skali - stopień zagrożenia lawinowego.

 

ml/ked/hlk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze