"Zbrodniarze na pomnikach". Czarzasty publikuje grafikę w Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych

Polska
"Zbrodniarze na pomnikach". Czarzasty publikuje grafikę w Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych
PAP/Tomasz Gzell

Kilku wojskowych na tle płonącego budynku, podpis "Zbrodniarze na pomnikach" a pod nim pseudonimy pięciu żołnierzy wyklętych - taką grafikę opublikował na Twitterze w piątek, w Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych, lider SLD Włodzimierz Czarzasty. Polityk od dawna twierdzi, że Sojusz ma "obiektywne podejście do historii", a wśród "Wyklętych" byli i wspaniali, bo walczyli o swoje ideały, i mordercy.

Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych", obchodzony  1 marca, Sejm ustanowił w 2011 roku.

 

Jak uzasadnił projekt ustawy w tej sprawie ówczesny prezydent RP Lech Kaczyński, święto "ma być wyrazem hołdu dla żołnierzy drugiej konspiracji za świadectwo męstwa, niezłomnej postawy patriotycznej i przywiązania do tradycji niepodległościowych, za krew przelaną w obronie Ojczyzny". 

 

Data 1 marca nie jest przypadkowa. Tego dnia w 1951 r. w więzieniu na Mokotowie w Warszawie komuniści strzałem w tył głowy zamordowali przywódców IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość - Łukasza Cieplińskiego i jego towarzyszy walki. Tworzyli oni ostatnie kierownictwo ostatniej ogólnopolskiej konspiracji kontynuującej od 1945 roku dzieło Armii Krajowej.

 

Według Instytutu Pamięci Narodowej, w 1945 r. "w roku największej aktywności zbrojnego podziemia, działało w nim bezpośrednio 150-200 tys. konspiratorów, zgrupowanych w oddziałach o bardzo różnej orientacji. 20 tys. z nich walczyło w oddziałach partyzanckich. Kolejnych kilkaset tysięcy stanowili ludzie zapewniający partyzantom aprowizację, wywiad, schronienie i łączność. Doliczyć trzeba jeszcze ok. 20 tys. uczniów z podziemnych organizacji młodzieżowych, sprzeciwiających się komunistom. Łącznie daje to grupę ponad pół miliona ludzi tworzących społeczność Żołnierzy Wyklętych".

  

W piątek uroczyste obchody dnia Wyklętych odbyły się w wielu miastach Polski, w tym na dziedzińcu Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL na warszawskim Mokotowie. 

 

Polityka historyczna

 

Tego dnia na Twitterze Włodzimierz Czarzasty, przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej, umieścił wpis Dzień Żołnierzy Wyklętych z  grafiką "Zbrodniarze na pomnikach" przedstawiającą płonące budynki i kilku wojskowych. Pod napisem - pseudonimy pięciu żołnierzy wyklętych: "Szarego", "Ognia", "Grota", "Burego", "Klingi". 

 

Lider SLD nie opatrzył grafiki komentarzem. W październiku ubiegłego roku podczas konferencji w Olsztynie przekonywał, że jego ugrupowanie "jako jedyne na polskiej scenie politycznej ma obiektywne podejście do historii".

 

- Jako jedyna partia w Polsce będziemy obiektywnie podchodzili do historii, do ludzi aktywnych zawodowo przed 1990 rokiem, wiedząc, że w PRL były rzeczy dobre i złe. Wiedząc, że Żołnierze Wyklęci byli wspaniali, bo walczyli o swoje ideały, i byli wśród nich mordercy, gwałciciele i złodzieje. Tak będziemy mówili o historii, także w odniesieniu do gen. Wojciecha Jaruzelskiego - dobrze o jego historii wojennej, źle o tym co się działo w 1968 roku. Obiektywizm to jest ważna sprawa. Polityka historyczna jest dla nas jednym z ważniejszych elementów programowych - mówił Czarzasty.  

 

"Oddawali swoje życie za naszą ojczyznę"

 

- Żołnierze Niezłomni, Żołnierze Wyklęci tacy byli - walczyli, choć nie musieli - powiedział minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak podczas piątkowych uroczystości na dziedzińcu Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL na warszawskim Mokotowie. - Byli wierni składanej przysiędze do końca, byli ofiarni, kochali Polskę, kochali wolność, oddawali swoje życie za naszą ojczyznę - należy im się pamięć i chwała - podkreślił.

 

- To miejsce jest święte dlatego, że jest miejscem kaźni. Dziś to miejsce jest muzeum. To bardzo dobrze, że uczniowie szkół, nie tylko z Warszawy, ale z całej Polski przychodzą tu, do tego miejsca i dowiadują się o heroicznej postawie Żołnierzy Niezłomnych, dowiadują się też o haniebnej postawie komunistów, morderców, bandytów - ta wiedza jest niezbędna do tego, żeby patrzeć w przyszłość - mówił Błaszczak.

 

ked/dro/ polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze