PiS "odkłada w czasie" uchwałę ws. odpowiedzialności za Holokaust

Polska
PiS "odkłada w czasie" uchwałę ws. odpowiedzialności za Holokaust
Polsat News

- Niedopuszczalne wypowiedzi nt. odpowiedzialności za Holokaust zostały wielokrotnie pozytywnie dla nas skomentowane, dlatego przyjęcie zapowiadanej przez PiS uchwały ws. odpowiedzialności za Holokaust odkładamy w czasie - poinformowała rzeczniczka partii Beata Mazurek. W czwartek rzeczniczka PiS zapowiedziała na Twitterze, że partia zaproponuje uchwałę "na najbliższym posiedzeniu Sejmu".

Rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości informowała w czwartek, że uchwała ma związek z "niedopuszczalnymi wypowiedziami które miały miejsce podczas konferencji bliskowschodniej".

 

Uchwała na zarzuty udziału w Holokauście

 

Miał się nią zająć Sejm na posiedzeniu 20, 21 i 22 lutego.

 

 

Dziennik "Jerusalem Post" poinformował w czwartek wieczorem, że podczas pobytu w Warszawie, gdzie odbywał się szczyt bliskowschodni, premier Izraela Benjamin Netanjahu powiedział, że Polacy kolaborowali z nazistami w Holokauście.

 

Informację tę zdementowała później ambasador Izraela w Polsce Anna Azari oraz kancelaria premiera Izraela.

 

"Nie zapomnimy i nie przebaczymy"

 

Według przedstawionych przez stronę izraelską wyjaśnień, w rzeczywistości szef izraelskiego rządu podczas rozmowy z dziennikarzami mówił o Polakach, nie o polskim narodzie ani państwie i odnosił się jedynie do tych Polaków, którzy współpracowali z nazistami, a nie do ogółu.

 

Israel Katz, p.o. szefa izraelskiego MSZ, odnosząc się w niedzielę do słów przypisanych przez media izraelskie premierowi Izraela Benjaminowi Netanjahu stwierdził z kolei: "Nasz premier wyraził się jasno. Sam jestem synem ocalonych z Holokaustu. Jak każdy Izraelczyk i Żyd mogę powiedzieć: nie zapomnimy i nie przebaczymy. Było wielu Polaków, którzy kolaborowali z nazistami i - tak jak powiedział Icchak Szamir (b. premier Izraela - red.), któremu Polacy zamordowali ojca - »Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki«".

 

Po jego słowach konflikt rozgorzał na nowo.

 

Burza po słowach dziennikarki

 

Wzburzenie wzbudziły wcześniej także słowa amerykańskiej dziennikarki stacji MSNBC Andrei Mitchell. Przeprowadziła ona w Warszawie wywiad z wiceprezydentem USA Mikiem Pencem, który przyjechał na zorganizowaną w stolicy Polski konferencję bliskowschodnią. W swej relacji z Warszawy dziennikarka poinformowała, że w programie podróży Pence'a i jego żony jest m.in. wizyta w dawnym getcie warszawskim, gdzie w czasie powstania w 1943 r. Żydzi "przez miesiąc walczyli przeciwko polskiemu i nazistowskiemu reżimowi".

 

W czwartek korespondentka stacji MSNBC przeprosiła za swoją wypowiedź. "Żeby było jasne, polski rząd nie był zaangażowany w te straszne czyny. Przepraszam za niefortunną nieścisłość" - napisała Mitchell na Twitterze.

msl/hlk/ PAP, RMF FM, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze