"Dziś jest środa, to dziś nie startuję". Petru w "Polityce na Ostro" o wyborach do PE

Polska

Lider partii Teraz! stwierdził, że woli służbę w polskim parlamencie pod warunkiem zbudowania silnej koalicji. Jeśli chodzi o wybory do europarlamentu dodał, że "ma nadzieję, że wkrótce Koalicja Europejska pokaże listę". - Lista musi być różnorodna, jeśli chodzi o płeć, wiek, podejście i wykształcenie, ale musi być spójna z przekazem europejskim - zaznaczył Petru.

- To wygląda jak ucieczka albo eksport. Dziwi mnie kandydatura Joachima Brudzińskiego. Nie widać klamry merytorycznej, brakuje ludzi, którzy by się na czymś znali, władali językami. To jest lista bardzo nietypowa. Uważam, że te osoby się do Europy nie nadają - powiedział w rozmowie z Agnieszką Gozdyrą Ryszard Petru, odnosząc się do kandydatów PiS do Parlamentu Europejskiego.

 

Jak zaznaczył lider partii Teraz!, odnośnie kandydatury członków jego partii do europarlamentu "nie chce wchodzić w szczegóły, ale ma nadzieję, że to co zostało ustalone, będzie dotrzymane".

 

- Mam nadzieję, że wkrótce Koalicja Europejska pokaże listę, ale gwarantuję, że nie będzie na niej osób, które będą uciekać z Polski. Lista musi być różnorodna, jeśli chodzi o płeć, wiek, podejście i wykształcenie, ale musi być spójna z przekazem europejskim - zaznaczył. Jak przyznał polityk, sam nie planuje kandydować do europarlamentu.

 

- Wolę startować w wyborach do polskie parlamentu, pod warunkiem, że będzie szansa na silną koalicję, natomiast na dzisiaj, powiem tak, dzisiaj jest środa, to dziś nie startuję - stwierdził. Choć, jak przyznał gość programu, "może coś się takiego wydarzy, że np. PSL nie wejdzie do koalicji, przecież taki wariant cały czas istnieje, a wtedy będzie nowa sytuacja". - Na pół roku przed wyborami do Sejmu, brak mocnego głosu PSL swoich wyborców może ich dużo kosztować - przyznał Petru.

 

"Nie wolno oferować propozycji za 200 mld zł, to niepoważne"

 

Pytany przez prowadzącą o partię Roberta Biedronia, Ryszard Petru stwierdził, że "Biedroń robi tę politykę tylko na wrażeniu".

 

- Jeżeli chodzi o program gospodarczy, zupełnie się z nim nie zgadzam i mam nadzieję, że pewnego dnia przyjdą do niego inni doradcy i pokażą, że nie wolno oferować propozycji za 200 mld zł, bo to niepoważne. - Źle to wszystko policzył, sama likwidacja opodatkowania emerytur to dwadzieścia parę miliardów - dodał.

 

 - Matematyka nie spina się kolanem. Matematyka jest czysta. To wszystko jest do sprowadzenia w GUS-ie. Może oni nie wiedzą gdzie szukać informacji, to im pomogę - www.stat.gov.pl. To jest najprostsza matematyka, to się bierze jedno, drugie, mnoży i wychodzi - skwitował lider Teraz!.

ked/luq/prz/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze