Ambasador Izraela dementuje, by Netanjahu powiedział, że "naród polski kolaborował z nazistami"

Polska
Ambasador Izraela dementuje, by Netanjahu powiedział, że "naród polski kolaborował z nazistami"
PAP/Leszek Szymański

Ambasador Izraela w Polsce Anna Azari zdementowała podane przez dziennik "Jerusalem Post" informacje nt. wypowiedzi w Warszawie premiera Izraela Benjamina Netanjahu - poinformowała w piątek nad ranem Kancelaria Prezesa Rady Ministrów. Według gazety Netanjahu miał powiedzieć, że "naród polski współpracował z reżimem nazistowskim, zabijając Żydów podczas Holokaustu".

KPRM udostępniła wiadomości, które skierowała ambasador Izraela w Polsce Anna Azari do Marka Korowajczyka, dyrektora Departamentu Spraw Zagranicznych KPRM.

 

"Szanowny Panie Dyrektorze, bardzo proszę o przekazanie Kancelarii Premiera Morawieckiego, że informacje podane przez Jerusalem Post na temat wypowiedzi premiera Netanjahu są nieprawdziwe. Byłam obecna przy briefingu premiera i nie mówił on, że polski naród kolaborował z nazistami, a jedynie że żadna osoba nie została pozwana do sądu za wspominanie o tych Polakach, którzy z nimi współpracowali" - pisze Azari.

 

Wersję artykułu "Jerusalem Post" ze sformułowaniem "polski naród" na zrzucie ekranu uwiecznił poseł Robert Winnicki.

 

 

"Przede wszystkim Premier Netanjahu chce podziękować za ciepłe przyjęcie podczas swojej wizyty. Jeśli chodzi o briefing dla prasy izraelskiej - odpowiadając na pytanie o wspólną deklarację dwóch Premierów [z 27 czerwca 2018 r.], Premier Netanjahu powiedział, że jednoznacznie je podtrzymuje i dodał, że nikt nie został pozwany do sądu za wypowiadanie stwierdzeń o tym że byli Polacy, którzy indywidualnie współpracowali z Niemcami. W żadnym momencie nie wspominał w tym kontekście o »polskim narodzie«. Premier Netanjahu z niecierpliwością czeka na spotkanie z premierem Morawieckim w przyszłym tygodniu".

 

To jest osobista wiadomość od mojego premiera. "Jerusalem Post" już zmienił swój artykuł, odnotowując, że wcześniejsza wersja była nieprawdziwa - stało się tak na prośbę Premiera Netanjahu" - napisała ambasador Izraela w Polsce.

 

Obecnie pod adresem internetowym, gdzie znajdował się pierwszy tekst "Jerusalem Post", widnieje nowy, który informuje o tym, że Netanjahu miał powiedzieć "Polacy współpracowali z Niemcami". Napisano, że kryzys polsko-izraelski wywołało przeinaczenie słów Netanjahu, ale nie wskazano, że słowa te podał "Jerusalem Post".

 

Natomiast na profilu "Jerusalem Post" na Twitterze pojawił się wpis: "Czy spowodowaliśmy kryzys dyplomatyczny pomiędzy Polską a Izraelem? Nie wydaje nam się. Jeśli tak, to ważne, aby polską przeszłość w trakcie Holocaustu wyjaśnić".

W taki sam sposób sprawę na Twitterze skomentował Yaakov Katz, redaktor naczelny "Jerusalem Post", dodając: "To nonsens. Nonsensem nie jest historia współpracy Polaków podczas Holocaustu. Jedyne co musiałem robić gdy dorastałem to słuchać moich dziadków - byli z Łodzi i Sosnowca. Mieli dużo do powiedzenia o tym jak ich traktowano przed wysłaniem do Auschwitz".

 

Jak informują serwis 300polityka.pl i izraelski dziennikarz telewizji publicznej Amichai Stein, ambasador Azari została wezwana z lotniska (miała lecieć z Netanjahu do Monachium na tamtejszą konferencję poświęconą bezpieczeństwu) do polskiego MSZ po notę dyplomatyczną żądającą oficjalnego sprostowania (według 300polityka.pl) lub wyjaśnienia (według izraelskiego dziennikarza) swoich słów.

 

 

"Szkodliwa manipulacja"

 

Otrzymaliśmy oficjalne wyjaśnienia strony izraelskiej dotyczące rzekomego cytatu słów premiera Izraela; wygląda na to, że artykuł w "Jerusalem Post" to przykład szkodliwej manipulacji dziennikarskiej - napisał na Twitterze szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski.

 

"Dobrze, że zostało to wyjaśnione po naszych interwencjach" - dodał Szczerski.

 

Premier Morawiecki: staliśmy po stronie dobra 

 

"Niemiecki Generalplan Ost zakładał eksterminację Polaków w przypadku wygranej III Rzeszy niemieckiej. Płacąc niewyobrażalną cenę, Naród polski nigdy nie poszedł na kolaborację z Niemcami hitlerowskimi. Staliśmy po stronie dobra przeciw absolutnemu złu" -  napisał w piątek na Twitterze premier Mateusz Morawiecki.

 

 

We wcześniejszym wpisie Morawiecki przypomniał, że "blisko 80 lat temu Polska padła ofiarą brutalnej agresji i bestialskiej okupacji hitlerowskich Niemiec".

 

 

"W czasie II WŚ zamordowanych zostało ponad 6 mln Polaków, w tym 3 mln Żydów i Polaków żydowskiego pochodzenia" - napisał premier.

 

Wpis prezydenta RP

 

 

Przed zdementowaniem wypowiedzi premiera Izraela przez ambasador Annę Azari do rzekomych słów Netanjahu cytowanych przez "Jerusalem Post"  odniósł się na Twitterze prezydent RP.

 

"Jeśli wypowiedź Premiera Netanjahu brzmiała tak, jak podają media, gotów jestem udostępnić Rezydencję Prezydenta RP »Zameczek« w Wiśle na spotkanie Premierów Grupy Wyszehradzkiej (V4). Izrael nie jest w tej sytuacji dobrym miejscem by się spotykać, mimo wcześniejszych ustaleń" - napisał w nocy z czwartku na piątek prezydent Andrzej Duda jeszcze przed sprostowaniem informacji.

 

 

Mazurek: PiS zaproponuje uchwałę ws. odpowiedzialności za holokaust

 

Rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości Beata Mazurek zapowiedziała na Twitterze, że na najbliższym posiedzeniu Sejmu PiS zaproponuje uchwałę ws. odpowiedzialności za holokaust wz. z niedopuszczalnymi wypowiedziami które miały miejsce podczas konferencji bliskowschodniej.

 

Nowelizacje ustawy o IPN i protesty międzynarodowe

 

Netanjahu swoją wypowiedzią miał nawiązać do zmian ustawy o IPN ze stycznia 2018 r., która przewidywała kary grzywny i więzienia za przypisywanie polskiemu narodowi i państwu odpowiedzialności m.in. za zbrodnie III Rzeszy Niemieckiej. Art. 55b tej ustawy mówił również, że przepisy karne mają się stosować do obywatela polskiego oraz cudzoziemca - "niezależnie od przepisów obowiązujących w miejscu popełnienia czynu".

 

Przepisy noweli zostały uchylone w czerwcu 2018 r. po ostrej reakcji m.in. władz Izraela, USA i Ukrainy.

grz/luq/las/ml/ "The Jerusalem Post", "Haaretz"

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze