Fałszywy lekarz leczył z alergii na biżuterię

Polska
Fałszywy lekarz leczył z alergii na biżuterię
KWP Lublin

34-letni mężczyzna wszedł na jeden z oddziałów szpitalnych w Tomaszowie Lubelskim, założył fartuch i udawał lekarza. W ten sposób m.in. zdiagnozował u starszej pani alergię na biżuterię i zmusił ją do oddania w "depozyt" złotej obrączki. Oszusta zatrzymano na podstawie rysopisu podanego przez świadków. Fałszywemu lekarzowi grozi do 8 lat więzienia.

Jak ustalili tomaszowscy policjanci, około godz. 3 nad ranem w minioną środę na teren szpitala w Tomaszowie Lubelskim wszedł mężczyzna. By dostać się do jednego z oddziałów, wyłamał drzwi. Wszedł do środka, znalazł fartuch dla osób odwiedzających i założył go. Tak ubrany wszedł do najbliższej sali, gdzie przedstawił się jako lekarz.

 

Stawiał "diagnozy", wziął opłatę za badania


Tej nocy "przyjął" dwie pacjentki. Pozorując badanie 64-latki oznajmił, że jest uczulona na biżuterię. Zaproponował, że pierścionek i obrączkę zabezpieczy na czas jej pobytu w szpitalu.


Następnie poprosił inną pacjentkę o dokumenty, aby spisać dane potrzebne do wykonania specjalistycznych badań. By je zrealizować, wyegzekwował od niej opłatę. 85-latka przekazała oszustowi 200 złotych.


Widok idącego korytarzem prawdziwego lekarza spłoszył "medyka", który uciekł. Szybko wyszło na jaw, że kobiety padły ofiarą oszusta.

 

"Był głodny"


Świadkowie podali policjantom dokładny rysopis mężczyzny.

 

Tomaszowscy kryminalni zatrzymali w czwartek mężczyznę podejrzewanego o oszustwa w szpitalu. Okazał się nim 34-latek bez stałego miejsca zamieszkania.


Mężczyzna tłumaczył, że "wszedł do szpitala, bo był głodny i chciał znaleźć coś do jedzenia". Jak widać, szybko zmienił plany, bo po znalezieniu fartucha przez chwilę pobył "lekarzem".


Fałszywy medyk odpowie za oszustwo, za co grozi kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

grz/dro/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze