Europoseł PiS pyta KE o wygraną firmy Hyundai na dostawy tramwajów dla Warszawy

Polska
Europoseł PiS pyta KE o wygraną firmy Hyundai na dostawy tramwajów dla Warszawy
flickr.com/ Janusz Jakubowski/ CC BY 2.0

Europoseł PiS Kosma Złotowski wysłał do Komisji Europejskiej pytanie dotyczące wątpliwości związanych z wygraną firmy Hyundai Rotem w przetargu na dostawę tramwajów dla Warszawy - poinformowało w piątek biuro prasowe PiS w Parlamencie Europejskim w Brukseli. W przetargu na dostawę tramwajów do stolicy pokonana została Pesa Bydgoszcz, która zaproponowała wyższą cenę niż zwycięski konkurent.

Złotowski skierował do KE interpelację dotyczącą "wątpliwości związanych z wyborem przez władze Warszawy oferty firmy Hyundai Rotem na dostawę 213 nowych tramwajów". Europoseł pyta, czy Komisja zamierza zbadać wyniki tego przetargu "w zakresie nieuczciwej konkurencji oraz sprawdzić, czy oferta firmy Hyundai dla Warszawy nie jest rażąco niska".

 

Oferta "zaskakująco niska"

 

W interpelacji Złotowski zwraca uwagę, że Hyundai nigdy wcześniej nie realizował tego typu zamówienia w żadnym państwie członkowskim Unii Europejskiej, a oferta cenowa południowokoreańskiej firmy "wydaje się zaskakująco niska biorąc pod uwagę fakt, że nie posiada ona zaplecza produkcyjnego pozwalającego na zrealizowanie tak dużego zamówienia po deklarowanych kosztach".

 

Europoseł PiS przypomniał również rezolucję Parlamentu Europejskiego z 9 czerwca 2016 roku w sprawie konkurencyjności europejskiej branży zaopatrzenia kolei, która zobowiązywała KE do monitorowania pozaeuropejskich inwestycji kolejowych w państwach członkowskich UE oraz do zagwarantowania przestrzegania europejskich przepisów w dziedzinie zamówień publicznych, np. przepisów dotyczących rażąco niskich ofert i nieuczciwej konkurencji.

 

"Wygrana Hyundai w Warszawie otwiera drzwi do zdobywania zamówień w UE"

 

W tej samej rezolucji Parlament zachęcał Komisję - jak podkreślił Złotowski - do badania sytuacji potencjalnych oferentów taboru spoza Europy przedstawiających oferty w UE.

 

- Wygrana Hyundaia w Warszawie otwiera tej firmie drzwi do zdobywania zamówień również w innych państwach członkowskich Unii Europejskiej. Uważam, że w tej sytuacji Komisja powinna sprawdzić, czy wybrana oferta nie jest rażąco niska i w jakim stopniu może ona zagrozić właściwemu wykorzystaniu funduszy unijnych. Fakt, że Hyundai miał w przeszłości nałożony zakaz ubiegania się o zamówienia publiczne powinien być wystarczającym argumentem, aby dokładniej przyjrzeć się temu przetargowi. Parlament Europejski wielokrotnie zwracał KE uwagę na ryzyko nieuczciwej konkurencji ze strony firm azjatyckich, a najlepszym tego dowodem jest wspomniana rezolucja - argumentuje Złotowski.

 

Schreiber: sprawa jest ważna z bydgoskiego punktu widzenia

 

 

 

- Sprawa jest ważna z bydgoskiego punktu widzenia. Drugi problem to jest pytanie, czy kapitał ma narodowość. Otóż my - mówię o sobie, o naszym ugrupowaniu politycznym - uważamy, że ma. Trzeba sobie zadać konkretne pytanie, czy zmieniono wymagania tzw. SIWZ-u (specyfikacja istotnych warunków zamówienia) na ten konkretny przetarg na wniosek koreańskiej firmy, a jeżeli tak to dlaczego, z jakich powodów. Pytanie też czy zapewniono minimalny kontent z Unii Europejskiej - mówił na konferencji prasowej sekretarz stanu w kancelarii premiera.

 

Schreiber podkreślił, że przez warunek minimalnego kontentu z UE kraje bronią swego rynku głównie przed azjatyckimi produktami. Zaznaczył, że "w poprzednich zamówieniach z Warszawy takie wymagania były zapisane".

 

- To nie jest tak, jak może komuś się wydaje, że lepsza oferta wygrywa przetarg. Tu rzecz idzie o coś znacznie ważniejszego. Jeżeli wszystkie kraje UE się jakoś przeciwko temu bronią, jeżeli często właśnie zapisuje się konieczność dostarczenia na przykład jakieś liczby tramwajów do państwa unijnego bądź mającego z nimi porozumienia, to z jakiś powodów się to robi. Jeżeli się z tego rezygnuje, to rezygnuje się świadomie i pytanie dlaczego się z tego rezygnuje - argumentował.

 

"Ten przetarg może wpłynąć na sytuację w całej UE"

 

Kolejne pytanie - wyliczał - to takie, jak sprawa przetargu na warszawskie tramwaje może wypłynąć na sytuację branży w całej Unii Europejskiej. Podał, że europoseł Kosma Złotowski zadał w tej sprawie zapytanie do Komisji Europejskiej.

 

- Tu można dać się zmanipulować, że najkorzystniejsza oferta wygrywa przetarg. Otwarcie dla całej Azji tego rynku, to jest warte każdej ceny - dodał Schreiber.

 

Przewodniczący regionu bydgoskiego NSSZ "Solidarność" Leszek Walczak powiedział, że związkowcy są zaniepokojeni przegraną dobrze prosperującej i doświadczonej firmy z firmą wchodzącą na rynek. Wyraził nadzieję, że jest to tylko sytuacja incydentalna.

Walczak zapowiedział, że związek stanowisko w sprawie przetargu na tramwaje skieruje do premiera Mateusza Morawickiego.

 

Szef Solidarności w Pesie Grzegorz Jutrowski powiedział, że jego firma w stosownym czasie złoży odwołanie od decyzji o rozstrzygnięciu przetargu do Krajowej Izby Odwoławczej.

 

ked/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze