Amerykański plan pokojowy oczekuje ustępstw obu stron. Palestyna: USA chcą "znormalizować okupację"

Polska
Amerykański plan pokojowy oczekuje ustępstw obu stron. Palestyna: USA chcą "znormalizować okupację"

Doradca prezydenta USA Jared Kushner oświadczył w czwartek podczas konferencji w Warszawie, że plan pokojowy Waszyngtonu zakłada, że Izraelczycy i Palestyńczycy będą musieli pójść na kompromisy - informuje "Haarec". USA dążą do "normalizacji okupacji" Palestyny, a konferencja się w to wpisuje - ocenił doradca przywódcy Autonomii Palestyńskiej Mahmuda Abbasa, Nabil Szaat, w tej samej gazecie.

Na zamkniętej sesji konferencji Kushner miał również przekazać, że bliskowschodni plan pokojowy administracji prezydenta USA zostanie zaprezentowany po zaplanowanych na 9 kwietnia wyborach parlamentarnych w Izraelu.

 

- Słyszymy Jordanię, Arabię Saudyjską i Izrael i rozumiemy, że jest szansa - mówił według portalu dziennika "The Jerusalem Post" Kushner. Zapewniał też o swoim optymizmie w kwestii planu.

 

- Kiedyś czynnikiem jednoczącym świat arabski była nienawiść do Izraela. Dziś one są zatroskane o obywateli - dodał doradca i zarazem zięć prezydenta USA Donalda Trumpa.

 

"Normalizacja okupacji"


USA dążą do "normalizacji okupacji" Palestyny przez Izrael, a trwająca w Warszawie konferencja bliskowschodnia się w to wpisuje - ocenił w czwartek doradca przywódcy Autonomii Palestyńskiej Mahmuda Abbasa, Nabil Szaat, w izraelskim dzienniku „Haarec”.

 

- Opowiadając się w pełni po stronie rządu Izraela, próbowała znormalizować izraelską okupację i systematyczne zaprzeczanie prawu Palestyny do samostanowienia. Warszawska konferencja to część tego kontekstu - twierdzi Szaat, który w latach 1994-2005 pełnił rolę szefa palestyńskiej dyplomacji.

 

- Proces pokojowy nie może zostać zmieniony w próbę uzyskania amnestii za zbrodnie wojenne ani zmuszenia jednej ze stron do rezygnacji z jej podstawowych praw wynikających z Karty Narodów Zjednoczonych - ocenia doradca Abbasa.

 

Szaat przypomina, że władze Autonomii Palestyńskiej odrzuciły zaproszenie na warszawską konferencję i nie wysłały na nią żadnego przedstawiciela. - Palestyna nie będzie brała udziału w rozgrywce Trumpa, ani w Warszawie, ani nigdzie indziej - pisze w tytule swojego komentarza w „Haarec”.

 

Doradca Abbasa zaznacza jednak, że brak udziału Palestyny w konferencji w Warszawie nie oznacza że "zamyka ona drzwi dialogu", ale raczej daje do zrozumienia, że "jedyną drogą, by osiągnąć sprawiedliwy i trwały pokój, jest zastosowanie międzynarodowego prawa". Jego zdaniem konflikt można rozwiązać tylko poprzez utworzenie obok Izraela niepodległego państwa palestyńskiego.

 

W warszawskim spotkaniu ministerialnym poświęconym problematyce pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie udział biorą przedstawiciele kilkudziesięciu krajów z całego świata, m.in. wiceprezydent USA Mike Pence i sekretarz stanu Mike Pompeo, premier Izraela Benjamin Netanjahu, a także szeroka reprezentacja Bliskiego Wschodu (w tym Arabia Saudyjska, Izrael, Katar, Jemen, Jordania, Kuwejt czy Zjednoczone Emiraty Arabskie) oraz przedstawiciele wszystkich państw członkowskich UE

jm/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze