"To bzdury, że moim marzeniem jest 9-dniowe wolne od pracy święto". Senator PO ws. "Dni Wolności"

Polska
"To bzdury, że moim marzeniem jest 9-dniowe wolne od pracy święto". Senator PO ws. "Dni Wolności"
sztark.pl

- Ten wydłużony okres byłby wspólnym okresem świętowania samorządów, wszystkich miast i miasteczek ponad podziałami. To nie żadne dni wolne, a "Dni Wolności" - tłumaczy senator Grażyna Sztark, jedna z dwóch inicjatorek projektu uchwały ws. dziewięciodniowego "superświęta". Parlamentarzystka PO w rozmowie z polsatnews.pl podkreśla, że "Dni Wolności" upamiętniałyby ważne rocznice w historii Polski.

Autorkami projektu uchwały są Grażyna Sztark i Barbara Zdrojewska, zasiadające w Senacie z ramienia PO. Zgodnie z ich propozycją, święto byłoby obchodzone w okresie od 2 do 10 czerwca br.

 

Parlamentarzystki podkreślają w dokumencie, że w tym roku przypada m.in. 450. rocznica zaprzysiężenia unii polsko-litewskiej i powstania Rzeczypospolitej Obojga Narodów, 80. rocznica agresji hitlerowskich Niemiec i ZSRR na Polskę, 30. rocznica obrad Okrągłego Stołu i wyborów czerwcowych oraz 20. rocznica przyjęcia Polski do NATO.

 

Data "superświęta" przypadałaby z kolei w 40. rocznicę pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski.

 

"Czterdzieści lat temu (2-10 czerwca 1979 r.) święty Jan Paweł II nawiedzał ziemię ojczystą pod hasłem »Gaude Mater Polonia« i wypowiedział Słowa, których owoce są dzisiaj naszym udziałem: »Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!«" - argumentują autorki projektu.

 

"Wolność nie jest dana raz na zawsze"

 

Według pisma, Sztark i Zdrojewska wzywają "obywateli, organizacje społeczne, środowiska edukacyjne i jednostki samorządu terytorialnego" do godnego uczczenia tego święta. Autorki dokumentu podkreślają, że "Dni Wolności" mają być ustanowione po to, by "przypomnieć, że wolność nie jest dana raz na zawsze, lecz wymaga troski, pracy i uwagi każdego dnia".

 

Grażyna Sztark w rozmowie z polsatnews.pl "bzdurnymi" nazywa pojawiające się komentarze, mówiące o 9-dniowym święcie wolnym od pracy.

 

- To jest bzdura kompletna, że moim marzeniem jest 9-dniowe wolne od pracy święto - podkreśla.

 

Punkt kulminacyjny: 4 czerwca

 

Senator wyjaśnia, że zależy jej na "wspólnym okresie świętowania samorządów, wszystkich miast i miasteczek, ponad podziałami". - To nie żadne dni wolne, a "Dni Wolności" - dodaje w rozmowie z polsatnews.pl.

 

Sztark chce, by kulminacyjnym punktem "superświęta" była rocznica wyborów 4 czerwca.

 

Senator zwraca także uwagę na fakt, że to dopiero projekt uchwały, przed pierwszym czytaniem. - Mogą być zmiany w projekcie. Jestem otwarta na różne pomysły - podkreśla.

zdr/luq/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze